poniedziałek, 28 października 2013

Na samym początku tego postu, chciałam przeprosić, że zaniedbuję troszkę blog, jednak chyba kiedyś zapowiadałam, że nastąpi szereg zmian, które sprawią, iż mój czas będzie coraz bardziej wypełniony przeróżnymi obowiązkami. Stąd też nie zawsze go już mam, żeby coś tutaj naskrobać, bądź po prostu brakuje mi już chęci, a przede wszystkim inspiracji i tak zwanej weny twórczej.
Wiem jednak, że pisanie w pewien sposób mi pomaga, jest moją pasją, lecz o tym było już w jakimś poście. Do czego dążę jednak to fakt, że są takie dni, kiedy ma się wrażenie, że nic nie ma sensu...

sobota, 12 października 2013

Autor: Eric Emmanuel - Schmitt
Tytuł: Tektonika uczuć
Wydawnictwo: Znak
Ilość stron: 100
Ocena: 5/6
     Ostatnimi czasy na tym blogu pojawiały się różnego rodzaju moje własne rozterki, choć na samym początku twierdziłam, że nie będę się skupiać tutaj na mnie samej, to wyszło, jak widzicie, ale to nic. Myślę, że jako "wciąż zmienna" nie dopuściłam się aż tak nagięcia własnych planów, które zresztą w trakcie zmieniłam i jest okej, bo pisanie naprawdę pomaga. Nawet jeśli pobieżnie mówię o tym, co mnie dręczy, to tak czy siak, w jakiś sposób przynosi ulgę. Tak więc chyba jednak ten blog będzie miszmaszem, co nie jest przecież niczym złym. Mam przynajmniej taką nadzieję. 
     Dzisiaj natomiast chciałabym znów dokonać, powiedzmy, że recenzji pewnej książki, przeczytanej już jakiś czas temu, a wbrew pozorom, niby dość prosta historia ma głębsze przesłanie. Mowa tutaj o

poniedziałek, 7 października 2013

"Here's your chance,
I give you what you want..."

Zastanawiałam się ostatnio nad tym, jak wielu z nas chowa w sobie różnorakie sekrety, których nie chce nikomu powierzyć. Wiadomo, że często mamy przyjaciół, osoby, którym możemy zaufać, lecz nawet przed nimi nie zawsze chcemy, bądź potrafimy, się do końca otworzyć. To jest całkowicie zrozumiałe, bo w końcu chyba każdy z nas skrywa w sobie jakąś tajemnicę, która należy tylko do nas i nie chcemy by wyszła gdzieś dalej, bo albo nie jest aż tak istotna, albo jest aż za bardzo. Niejednokrotnie dusimy się tym, co staramy się w sobie chować. Te sekrety wypalają naszą duszę, serce, umysł, sprawiając, że mamy wszystkiego dość.

sobota, 5 października 2013

     Myślę, że znów nadszedł dzień, kiedy na tym blogu pojawią się moje pewnego rodzaju rozterki, aczkolwiek może w powiązaniu z jakimś tematem. Ale o czym właściwie chcę pisać? Sama muszę zadać sobie to podstawowe pytanie i spróbować znaleźć na nie odpowiedź. Stwierdziłam, że pewnie znając mnie samą, ten artykuł może być pełen chaosu, lecz mimo wszystko postaram się, żeby jednak dane rozterki w jakiś sposób się ze sobą połączyły, spoiły w jedną, konkretną całość. Jak mi to wyjdzie, zobaczymy. 
     Wszystko się zmienia. To zdanie jakoś nadal siedzi gdzieś schowane w mojej podświadomości, lecz czasem próbuje wyjść na zewnątrz bym spróbowała się głębiej nad nim zastanowić.

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *