, ,

Jak to jest z tą ciszą? - recenzja książki "Cisza. Opowieść o tym, dlaczego utraciliśmy umiejętność przebywania w ciszy i jak ją odzyskać."

08:30

"Czasami to, co w życiu najlepsze, nic nie kosztuje. Ciszę, o której myślę, znajdziesz tam, gdzie jesteś, wtedy, gdy ci to odpowiada, we własnej głowie, bez ponoszenia kosztów."

Autor: Erling Kagge
Tytuł: Cisza. Opowieść o tym, dlaczego utraciliśmy umiejętność przebywania w ciszy
i jak ją odzyskać."
Wydawnictwo: Muza SA
Liczba stron: 128
Ocena: 4.5/6

     
Rzadko sięgam po książki, w których znajduję refleksje na dany temat, a raczej skupiam się na takich lekturach, jakie zaserwują mi wciągającą fabułę. Jednak od jakiegoś czasu chodziła za mną książka, którą napisał Erling Kagge - "Cisza. Opowieść o tym, dlaczego utraciliśmy umiejętność przebywania w ciszy i jak ją odzyskać." Być może spowodowane było to faktem, że sama uwielbiam celebrować ciszę, zamykać się w swoich czterech ścianach i zatapiać we własnych myślach. Dlatego byłam ciekawa, jakie też refleksje na temat ciszy zaserwuje mi autor. Ostatecznie muszę stwierdzić, że to lekka w odbiorze książka, jaka jest w stanie przemówić do ludzi.
     Warto zacząć od kilku słów na temat samego autora. Erling Kagge to norweski podróżnik i filozof, jednocześnie właściciel własnego wydawnictwa. Jako pierwszemu człowiekowi na świecie, samotnie udało mu się dojść na biegun południowy, ale to nie wszystko - zdobył on tak zwane "trzy bieguny", bo oprócz wspomnianego już, południowego, na jego koncie znalazł się także biegun północy i najwyższy szczyt - Mount Everest. Dlatego też swoje refleksje na temat ciszy często odwołuje do podróży, podczas to których celebrował te momenty przebywania bez żadnych hałasów, dźwięków płynących z życia w mieście.
      W swojej książce autor próbuje udzielić odpowiedzi na trzy podstawowe pytania - "Czym jest cisza?", "Gdzie ją odnaleźć?" oraz "Dlaczego współcześnie jest ważniejsza niż kiedykolwiek dotąd?". Swoje refleksje z kolei snuje w trzydziestu trzech krótkich rozdziałach. Stąd też całość to niewiele ponad sto stron, ale jasnych i zrozumiałych, takich, które trafiają czytelnika, bowiem styl, jakim posługuje się autor jest lekki w odbiorze. Pisze on całkiem konkretnie, a jednocześnie nie brakuje tutaj zdań, jakie skrupulatnie można sobie zaznaczać jako tak zwane "złote myśli" dotyczące tej słynnej ciszy. Bardzo często odwołuje się on do swoich podróży, bo właśnie wtedy najczęściej był w stanie odnaleźć tę ciszę nie tylko w otoczeniu, ale także w samym sobie. Stąd też nie brakuje tutaj również krótkich opisów jego wypraw, między innymi na biegun południowy, co dodatkowo wzbogaca całość i budzi w czytelniku większe zainteresowanie.

"Cisza to w pewnym sensie coś zupełnie przeciwnego. To przenikanie do środka tego, czym się zajmujesz. Doświadczanie bez zbędnych myśli. Cieszenie się chwilą, nawet tą zwyczajną."

        Przechodząc jednak do głównego tematu książki, czyli ciszy, autor przede wszystkim ukazuje ją jako luksus dzisiejszego świata. Dobrze wiemy, że słowo "luksus" kojarzy nam się z czymś często drogim, ale takim, dzięki czemu upiększamy sobie własne życie. W tym przypadku autor pokazuje, że luksus wcale nie musi nic kosztować, bo jest nim cisza - chwila, w jakiej odcinamy się od innych, ale nie odwracając się do świata plecami, ale tak, by jeszcze bardziej go celebrować i dostrzegać. Jednocześnie uświadamia, jak ważne są te chwile, kiedy zatracamy się we własnych myślach, ale też w otoczeniu - tym pełnym spokoju, a nie tym, jaki towarzyszy nam każdego dnia, czyli ciągłym zgiełku i hałasie. Jednocześnie ta książka pokazuje, że warto pobyć czasami z samym sobą, jak również fakt, że tak naprawdę ciszę jesteśmy w stanie wytworzyć sobie sami, we własnej głowie - czy to w drodze do pracy, czy szkoły, czy też w jakiejkolwiek innej sytuacji. Dlatego też ta pozornie niewielka lektura niesie wraz z sobą sporo ciekawych i trafnych przemyśleń.
     Jednak żeby nie było tak kolorowo - nie wiem dlaczego, ale coś mi w tej książce o przepięknej, niebieskiej okładce, wadziło. Chociaż to, co napisał autor w dużej mierze do mnie trafiało, to kilkakrotnie łapałam się na tym, że czytam w zasadzie podobne myśli, tylko inaczej skonstruowane. Miałam wrażenie, jakby autor tak naprawdę powtarzał to, co zostało już powiedziane, ale na kilka różnych sposobów, które koniec końców prowadzą do początkowej tezy. Dlatego też być może całość udałoby się zamknąć nawet w mniejszej ilości stron, bez przeciągania, które pozostawiło we mnie uczucie pokroju - "na siłę chcę wpleść tutaj jeszcze więcej filozoficznych przemyśleń". To, w moim odczuciu, taki mały minus tej książki, która mimo wszystko jako całość wypadła w moich oczach naprawdę pozytywnie.

"W odcinaniu się od świata nie chodzi o odwracanie się do otoczenia plecami, przeciwnie: o zobaczenie świata wyraźniej, utrzymanie obranego kierunku i próbę pokochania życia."

       Podsumowując, jeżeli macie ochotę oderwać się od lektur mających jakąś konkretną fabułę i zmyślonych bohaterów, proponuję Wam sięgnięcie po ten szereg przemyśleń, jaki oferuje wraz z sobą książka Erlinga Kagge'a. Na pewno nie pożałujecie, a jej przeczytanie zajmie Wam niewiele czasu. Być może jednocześnie dzięki tej niepozornej książce, sami odnajdziecie w sobie ciszę.

Za możliwość przeczytania dziękuję serdecznie:

Spodobało się? Zerknij na to:

3 komentarze

  1. Również uwielbiam spędzać czas w ciszy. Nie ma dnia, w którym po wyjściu rodziców z domu nie wyłączyłabym wszystkiego co wydaje dźwięki. Sądzę, że to książka dla mnie, chciałabym poznać przemyślenia autora bliżej! :D

    Pozdrawiam cieplutko ♥
    http://sleepwithbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę koniecznie się za nią zabrać, bo... potrzebuję ciszy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba raz na jakiś czas można się wyciszyć. :)

    OdpowiedzUsuń

*Każdy komentarz, czy to pochwała czy też krytyka, niezwykle motywuje mnie do dalszego działania, stąd dziękuję za wszystkie pozostawione przez Was słowa! :)
*Jeśli jednak zamierzasz napisać "fajny blog! może rev?" - lub coś w tym stylu, to naprawdę lepiej nie pisz niczego :)
*Nie bawię się w obserwację za obserwację, więc daruj sobie od razu takie pytania :)

Ostatnie wpisy