Matematyczny umysł z artystyczną duszą. Matematyk z wykształcenia, aktualnie pracownik jednej z krakowskich korporacji, a z zamiłowania niespełniona pisarka i zakręcona książkoholiczka.

piątek, 6 października 2017

Historia pełna bólu - recenzja książki "Ślad po złamanych skrzydłach"

Autor: Sejal Badani
Tytuł: Ślad po złamanych skrzydłach
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Liczba stron: 488
Ocena: 5/6

     Są takie historie, które przepełnia ogrom negatywnych emocji takich jak ból, rozczarowanie, nienawiść, a jakie to mimo wszystko niosą ostatecznie lekkie pokłady nadziei. Do takich książek należy zdecydowanie "Ślad po złamanych skrzydłach" autorstwa Sejal Badani. To historia, jaka dotyka czytelnika bardzo mocno, wywołując szereg emocji i sprawiając, że nie da się obok niej przejść obojętnie. Dojrzała historia poruszająca trudne tematy i dająca do myślenia. 
    Minęło kilka lat, odkąd Sonya opuściła rodzinny dom. Kiedy jednak jej ojciec - Brent - zapada w śpiączkę, ulega namowom matki i postanawia na jakiś czas powrócić w rodzinne strony. Jako fotografka przemierzyła do tej pory świat, uwieczniając różnego rodzaju wydarzenia, kiedy z kolei jedna z jej sióstr - Trisha - wiodła szczęśliwe życie u boku męża Erica, a druga z nich, Marin, stała się typową kobietą sukcesu, która wraz z mężem Rajem wychowuje nastoletnią Gię. Gdy jednak wszystkie trzy spotykają się przy łóżku ojca, przypominają sobie o przeszłości: szczęśliwym życiu w Indiach i tym mniej wesołym, gdy rodzina przeprowadziła się do Ameryki, a Brent pokazał swoją drugą twarz - brutala i despoty. Jak zatem toczyły się losy sióstr? Z jakim cierpieniem zmagały się w dzieciństwie? Jak wpłynęło to na każdą z nich? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie sięgając po książkę Sejal Badani. 
     Jeżeli chodzi o samą fabułę, to od razu uprzedzam, byście nie spodziewali się dynamicznej akcji, a raczej spokojnej opowieści, gdzie czytelnik stopniowo odkrywa, jak wyglądało w przeszłości życie każdego z bohaterów, a jednocześnie może śledzić ich teraźniejsze losy. Co więcej, cała historia została napisana z różnych perspektyw - rozdziały opowiadane są  przez każdą z sióstr oraz ich matkę. Dzięki temu czytelnik dowiaduje się, czego doświadczyły bohaterki i jaki wpływ miało na nich zachowanie Brenta. Jeżeli chodzi o styl, jest on całkiem przystępny dla czytelnika. Początkowo miałam lekkie trudności w tym, by wciągnąć się w całą historią, lecz z czasem pochłonęła mnie całkowicie tak, że nie mogłam i nie chciałam się od niej oderwać. Dodatkowo autorka potrafi wplatać emocje i chociaż przede wszystkim przewijają się tutaj ból i cierpienie, to jednocześnie maluje ona także słowa, które dają iskierkę nadziei. 
     Tak, jak wspomniałam, książka dotyczy trudnych tematów, a chodzi tutaj o przemoc fizyczną, która oprócz ran cielesnych, które po jakimś czasie znikają, pozostawia głównie rany na duszy sprawiając, że nic już nie jest takie samo. Własnie z takimi ranami zmagają się siostry oraz ich matka i wszystkie, stojąc nad łóżkiem umierającego Brenta, tak naprawdę nie płaczą nad tym, że on odchodzi, a raczej czekają, aż to się stanie... I to nieważne, że każda z sióstr ma już swoje własne, poukładane życie, bo cień ich ojca wciąż za nimi podąża. Muszę przyznać, że ta książka dotyka czytelnika gdzieś głęboko ukazując, że przemoc pozostawia po sobie ślady. Co więcej, ta historia pokazuje też, że często osoby, które doświadczają cierpienia fizycznego - czy to od męża (przypadek matki) czy od ojca (siostry), nie potrafią się przed nim bronić. Chociaż coś mówi im, że tak nie powinno być, że muszą się przeciwstawić, to jakaś część ich natury, nie jest w stanie tego zrobić. 
     Jednak oprócz przemocy fizycznej, autorka pokazuje też w tej książce inne problemy - tego, że często chcąc jak najlepiej dla swoich dzieci, tak naprawdę wyrządzamy im krzywdę, czy też uświadamia, że nie powinno się okłamywać ludzi, których kochamy, bo możemy stracić całe dotychczasowe szczęście. Jednocześnie ta pełna rozczarowania i rozpaczy, historia, daje jakieś ziarno nadziei na lepsze jutro, na próbę nie tyle przebaczenia, co zapomnienia i życia już po swojemu tak, by było jak najlepiej. To dająca do myślenia opowieść, jaka jeszcze chwilę po odłożeniu jej na półkę, pozostaje w pamięci. 
     Bohaterowie zostali wykreowani ciekawie, chociaż co do tego aspektu, niektórzy lekko mnie irytowali. Należała do nich na pewno Trisha, jakiej zachowania początkowo nie mogłam pojąć i chociaż koniec końców zrozumiałam, dlaczego dopuściła się niektórych decyzji, to i tak uważam, że nie była w porządku względem swojego męża. Podobnie Marin momentami sprawiała wrażenie oschłej, jednak z czasem jej postać zyskała w moich oczach, bo była ona przykładem na to, jak przemoc zmienia człowieka i zakłada mu na twarz maskę - w jej przypadku "kobiety sukcesu". Natomiast moją sympatię od samego początku zyskała Sonya, jaka wydawała mi się być najbardziej nostalgiczna, wrażliwa i o dobrym sercu. 
     Podsumowując, książka "Ślad po złamanych skrzydłach" to dobrze skonstruowana historia, jaka dotyka trudnych tematów, za co dostaje ogromny plus i jednocześnie dzięki temu może skłonić nas do przemyśleń i uświadomić nam, że często mamy ogromne szczęście mogąc wychowywać się w normalnym, bezpiecznym domu. Osobiście polecam. 

Za możliwość przeczytania dziękuję serdecznie:

3 komentarze:

  1. Czasami warto przeczytać książkę poruszającą trudne tematy - na pewno wnoszą one więcej niż denne romanse.
    Pozdrawiam, http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Przy takiej tematyce czasem wartka akcja nie jest potrzebna... wolne snucie narracji potrafi jeszcze bardziej oddziaływać na psychikę czytelnika. Jestem ciekawa tej pozycji. Pozdrawiam,
    Ewelina z Gry w Bibliotece

    OdpowiedzUsuń
  3. To kolejna powieść, która mnie zaintrygowała pojawiając się w sieci. Czuję niemal do niej magnetyczne przyciąganie. Musi być w mojej biblioteczce. :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz, czy to pochwała czy też uzasadniona krytyka, niezwykle motywuje mnie do dalszego działania, stąd dziękuję za wszystkie pozostawione przez Was słowa! :)

Formularz kontaktowy

Nazwa

Adres e-mail *

Wiadomość *