,

Medyczny Tag Książkowy!

15:45

     Po troszkę dłuższej nieobecności, spowodowanej wieloma czynnikami, w tym jednym, szczególnym: zbliżającą się sesją na uczelni, znalazłam w końcu chwilę by poświęcić ją na nowy wpis. Dzisiaj chciałabym zaprosić Was na kolejny tag książkowy (polubiłam tą wersję wpisów, bo wprowadzają jakąś nowość na blogu, poza tym dzięki nim możecie poznać chociażby moje gusta, jak i dowiedzieć się o ciekawych, czy mniej wartych uwagi, książkach). Dokładniej rzecz ujmując jest to, jak głosi tytuł dzisiejszego postu: "Medyczny Tag Książkowy", a nominowała mnie do niego autorka bloga Książkopatia (polecam zajrzeć na blog, gdzie znajdziecie mnóstwo świetnych recenzji!). Stąd, by już nie przedłużać tego wstępu, zapraszam do zapoznania się z poniższymi punktami.
 
1. Anestezjologia - książka tak nudna, że prawie cię uśpiła

Hmm... dobre pytanie! Szczerze powiedziawszy, ciężko mi teraz przywołać w pamięci taką książkę, która sprawiła, że prawie nad nią zasnęłam. No cóż, myślę, że zaliczyć do tej kategorii mogłabym parę lektur szkolnych, w tym wspominany w ostatnim takim tagowym wpisie "Potop" Henryka Sienkiewicza bądź "Jądro ciemności" Josepha Conrada, której to książki nie mogłam pojąć i czytałam z wielkim trudem, walcząc z półprzymkniętymi powiekami. Natomiast do tej pory chyba nie spotkałam się jeszcze z książką, jaką wybrałam sobie dobrowolnie do przeczytania i która wywołałaby we mnie senność (widocznie dobrze trafiam!).

2. Diagnoza - smutna książka

Ach, smutna książka... No cóż, powiem szczerze, że sporo z tych, które do tej pory czytałam, wywoływały we mnie uczucie melancholii, jakiś wewnętrzny smutek. Być może to za sprawą faktu, że historie miłosne, po jakie często sięgam, mają w sobie coś takiego, że pomiędzy kartkami, odnajdujemy tyle smutku, iż trudno go aż pojąć... Myślę, że mogłabym do tej kategorii zaliczyć chociażby niedawno recenzowaną "Powiedz, że mnie kochasz, mamo" - książka opowiadająca o dość smutnych rzeczach, bo domu, który zamiast być ostoją spokoju, jawił się jako pełen nienawiści i cierpienia. Inną taką książką jest dla mnie też "List w butelce" oraz "Ostatnia piosenka" Nicholasa Sparksa, które to lektury wywołały potok łez na mojej twarzy. 

3. Zawał - książka z nagłym zwrotem akcji

Generalnie nie przepadam za pojęciem "zawał", bo wywołuje we mnie uczucia pełne paniki, ale skoro taki tytuł następnego punktu, to cóż zrobić, trzeba to przeboleć. Co do książki z nagłym zwrotem akcji, myślę, że zdecydowanie wszelkiej maści thrillery. Uwielbiam je właśnie za te niezwykłe zwroty akcji. Kiedy już mi się wydaje, że wiem, kto jest podejrzany, nagle wszystko obraca się o sto osiemdziesiąt stopni, aż w końcu zakończeniem zaskakuje jeszcze bardziej. Stąd z pewnością zaliczyłabym do tej kategorii "Zachowaj spokój" bądź "Bez skrupułów" Harlana Cobena oraz"Bez litości", którą napisał Lee Child. Oprócz nich, myślę, że wpisałby się do tej kategorii także fenomenalny "Cień wiatru" Carlosa Ruiza Zafona, w której to książce dosłownie wszystko nagle mogło się zdarzyć!

4. Dentysta - książka, której szczerze nie lubisz

Ciężka kategoria, bo jak już napisałam przy pierwszym punkcie, chyba dość dobrze dobieram sobie książki na tyle, że żadna specjalnie mnie nie nudzi bądź nie wywołuje negatywnych emocji. Chociaż być może znalazłyby się te, które są gdzieś na szarym końcu moich gustów i przeczytałam je, ale nic ciekawego do mojego życia nie wniosły, to nie chcę typować tytułami, bo mimo wszystko do każdej czuję jakiś sentyment. :)

5. Panie doktorze! Straciliśmy pacjenta... - książka z zupełnie niespodziewaną śmiercią

Teraz muszę wysilić swoje komórki mózgowe, żeby przypomnieć sobie książkę, w którym pojawiła się dla mnie nieoczekiwana śmierć... O, już wiem! Z pewnością będzie do nich należeć "Na ratunek" autorstwa Nicholasa Sparksa. To, jakiego bohatera, autor postanowił uśmiercić było dla mnie nie do pojęcia i serce mi się krajało jak o tym czytałam. Drugą taką książką jest jedna z serii o Harrym Potterze (błagam, wybaczcie mi, ale nie jestem pewna czy były to "Insygnia Śmierci" czy "Książę Półkrwi"), kiedy J.K.Rowling uśmierciła jednego z moich kochanych bliźniaków Weasley!

6. Operacja - książka podczas której wstrzymywałaś/łeś oddech ze zdenerwowania i napięcia

Kolejna kategoria, w której potrzebuję chwili by przypomnieć sobie taką historię, jaka zdecydowała trzymała napięcie. Z pewnością mogę zaliczyć tutaj znowu wszelkiego rodzaju thrillery, w tym mojego ukochanego autora - Cobena. Kryminał "Nie mów nikomu" był jedną z książek, gdy podczas jej czytania momentami sama denerwowałam się losami bohaterów. Myślę, że lekkie napięcie towarzyszyło mi także podczas czytania książki "Powód, by oddychać" Rebecci Donovan - momentami sama wstrzymywałam oddech, szczególnie w momentach, kiedy Emmie towarzyszyła obecność ciotki. 

7. Pobieranie krwi - krwawa książka 

Trafiłam zatem na kategorię, która jest dla mnie nieco trudna, bo jak ognia unikam krwawych książek. Nie przepadam za opisami pełnymi przemocy. Niemniej, czasami i po taką lekturę sobie sięgnę. Zdecydowanie do "krwawej książki" pasuje mi "Darth Bane - Droga do zagłady", którą napisał Drew Kapryshyn. Poza tym wszelkiego rodzaju książki o wampirach idealnie wpisałyby się do tej kategorii, a z nich przypominam sobie m.in. "Wampiry z Morganville" Rachel Caine, chociaż z tej serii czytałam tylko pierwszą część, w dodatku 3-4 lata temu. Może jednak warto powrócić na chwilę do fantastyki? Być może w wakacje to zrobię! 

8. Komu lekarstwo? - książka z gorzkim zakończeniem

Myślę, że książką, w której występuje takie gorzkie zakończenie, mogłaby być po części "Eleonora i Park" Rainbow Rowell. Dlaczego?  Mimo że pokochałam tę historię całym swoim serduchem, to jednak zakończenie było dość otwarte przez co... Kurcze, ta historia ze słodkiej stała się słodko - gorzką. Więcej takich lektur na obecną chwilę sobie nie przypominam, chociaż mogłabym jeszcze zaliczyć tutaj "Dla Ciebie wszystko" Nicholasa Sparksa. Cała książka porwała mnie całkowicie, zakończenie było piękne, ale jednocześnie... gorzkie, bo pełne bólu i łez. 

9. Zawroty głowy - książka ze świetnym wątkiem miłosnym

Nastała moja ulubiona kategoria, jako że uwielbiam wszelkiego rodzaju historie miłosne. Muszę przyznać, że sporo było takich historii, w których wątek miłosny bardzo mi się podobał. Zdecydowanie muszę zaliczyć do nich "Plan" Patrycji Gryciuk, gdzie ten wątek był bardzo rozbudowany, a co lepsze - podwójny, aż trudno było zdecydować się, który bardziej mnie przyciągnął. Wspomniana już w tym tagu "Eleonora i Park" to książka, gdzie wątek miłosny jest przepiękny, niewinny, przez co po prostu... uroczy. Oczywiście do innych, moich ulubionych należą te, gdzie przyjaźń przeplata się z miłością, lecz dwójka osób nie chce tego często przyznać, by nie zburzyć dobrych, przyjacielskich relacji... Czyli mowa o "Love, Rosie" Cecelii Ahern oraz "Jednym dniu" Davida Nichollsa. Jeszcze pewnie sporo mogłabym wymieniać, lecz pozostańmy przy tych paru książkach. 

10. Rozprzestrzeniająca się zraza, czyli kogo tagujesz?
  
Wiem, że teraz powinnam kogoś "otagować"... I dlatego mam dylemat, bo najczęściej taguję tak naprawdę każdego mojego czytelnika, który tylko ma ochotę wziąć udział w "Medycznym Tagu Książkowym". Dlatego, jeśli spodobał Wam się ten wpis, może sami się na niego skusicie? Ze swojej strony - polecam, bo stanowi ciekawe oderwanie od innych wpisów, a poza tym mówi co nieco o Waszych gustach. Stąd, jeśli się zdecydujecie, wrzucajcie linki, chętnie poczytam! :)

     To już wszystko jeśli chodzi o dzisiejszy wpis, dość, jak to się mówi: krótki, zwięzły i na temat. Niebawem znów postaram się coś napisać, jednak nie obiecuję, że prędko to zrobię, bo egzaminy tuż, tuż... A im szybciej je zdam, tym więcej czasu będę mieć w wakacje na blog. Póki co - trzymajcie się! 

Spodobało się? Zerknij na to:

7 komentarze

  1. Ojej! Widzę, że czytujesz dużo Sparksa! Ja też. Uwielbiam go normalnie <3
    A tag faktycznie, ciekawy! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że wiele osób ma całkiem podobne upodobania literackie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Takiego tagu jeszcze nie czytałam, świetny! Podkradnę kiedyś mając więcej czasu:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooo! Sparks, Coben, "Eleonora i Park"! Cudownie! Wspaniale czytało się Twoje odpowiedzi. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Takiego Tagu jeszcze nie czytałam - wow :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie widziałam jeszcze tego tagu. Bardzo pomysłowy!

    OdpowiedzUsuń

*Każdy komentarz, czy to pochwała czy też krytyka, niezwykle motywuje mnie do dalszego działania, stąd dziękuję za wszystkie pozostawione przez Was słowa! :)
*Jeśli jednak zamierzasz napisać "fajny blog! może rev?" - lub coś w tym stylu, to naprawdę lepiej nie pisz niczego :)
*Nie bawię się w obserwację za obserwację, więc daruj sobie od razu takie pytania :)

Ostatnie wpisy