Matematyczny umysł z artystyczną duszą. Matematyk z wykształcenia, aktualnie pracownik jednej z krakowskich korporacji, a z zamiłowania niespełniona pisarka i zakręcona książkoholiczka.

poniedziałek, 11 września 2017

CzaroMarownik, czyli magiczny kalendarz na 2018 rok - PRZEDPREMIEROWA RECENZJA

CzaroMarownik - Magiczny Kalendarz na 2018 rok!

Premiera: 13.10.2017 r.
     Drogie Czytelniczki - bo to właśnie szczególnie do tej żeńskiej części mojej skromnej "publiczności" skierowany będzie dzisiejszy wpis - pewnie żadna z Was nie jest w stanie żyć bez prostej rzeczy, jaką jest kalendarz. W końcu pozwala nam on często zorganizować czas, stanowi miejsce dla notatek własnych czy też niejednokrotnie jest w stanie uraczyć nas czymś więcej - różnego rodzaju poradami, horoskopami bądź też złotymi myślami... I chociaż ten rok jeszcze się nie skończył, to właśnie już teraz chciałabym Wam opowiedzieć co nieco o wspaniałym pomyśle Wydawnictwa Kobiecego, dzięki któremu możecie magicznie rozpocząć 2018 rok! 
     Tak naprawdę, już od kilku lat, nakładem wyżej wspomnianego wydawnictwa, pojawia się kalendarz tworzony przez kobiety dla innych kobiet. Jednak kolejna, bo już szósta edycja tworzenia CzaroMarownika - zgodnie ze słowami, jakie redakcja kieruje do swoich czytelniczek - została nieco zmieniona i urozmaicona. Dlatego też, gdy tylko otrzymałam możliwość zrecenzowania tego kalendarza, nie wahałam się ani chwili. Cieszę się, że mogłam poznać jego wnętrze w formie elektronicznej, by móc podzielić się z Wami swoimi wrażeniami i jak najbardziej zachęcić Was, kochane kobietki, do zaopatrzenia się w to cudeńko - bo uwierzcie mi, że warto! 

CzaroMarownik - Magiczny Kalendarz na 2018 rok!

     Nie sposób nie poświęcić przynajmniej chwili samej oprawie graficznej okładki CzaroMarownika. Osobiście już jeden rzut oka na kolorystykę sprawił, że jestem jak najbardziej na TAK dla tego niepozornego kalendarzyka. Uwielbiam takie stonowane, głębokie barwy, a dodatkowo sama czcionka czy też umieszczone symbole dodają mu nieco magii. Jednak jak dobrze wiemy - nie ocenia się książki (w tym przypadku kalendarza) po okładce, dlatego też z przyjemnością zajrzałam głębiej.
     Jak to najczęściej w kalendarzach bywa, pierwsza strona to miejsce dla nas - wypełniamy tam więc poszczególne pola dotyczące naszego imienia, adresu, znaku zodiaku, czy też żywiołu bądź magicznego motto. Następnie otrzymujemy kilka ciepłych słów od redakcji, by już następnie przenieść się do tego, co nie ukrywajmy - każda z nas mimo wszystko lubi, czyli horoskopu. Chociaż wiele z nas na ogół śmieje się z tego, co rzekomo sugerują nam gwiazdy, to mimo wszystko często fajnie jest po prostu poczytać horoskopy - oczywiście z przymrużeniem oka. 
         Kiedy już przejdziemy przez ten wstęp, czeka na nas nic innego, jak po prostu... kalendarz. Tutaj mogłoby się wyrwać co niektórej z nas pytanie - no i co tutaj można więcej mówić na temat kartek ukazujących kolejne dni roku? Otóż zaskoczę Was - można mówić i to sporo! Po pierwsze, to, co od razu przypadło mi do gustu w tym kalendarzu to fakt, że każdy dzień opatrzony jest krótkim zdaniem, można by powiedzieć, że czymś w rodzaju małego motto, takiej "myśli dnia". Co więcej, każde z nich, nawet jeśli czasami na pozór wydaje się być banalne, niesie krótkie przesłanie, jakie skłania do myślenia, ale przede wszystkim - motywuje. Bowiem te zdania nie mają na celu zniweczyć nam dnia, a wręcz przeciwnie - dodać energii do działania i tego, by każdy z nich móc spędzić jak najlepiej. 

CzaroMarownik - Magiczny Kalendarz na 2018 rok!

CzaroMarownik - Magiczny Kalendarz na 2018 rok!


          Kolejnym plusem tego kalendarza jest fakt, że dokładnie na początku każdego tygodnia (czyli tuż po niedzielnym dniu) pojawia się jakiś krótki tekst. Część z tych wpisów to porady dotyczące urody, mody, zdrowia czy też odżywiania. Znajdziemy tutaj bowiem informacje chociażby o tym, co koniecznie powinno znaleźć się w każdej, kobiecej szafie, jak i nie zabraknie dla nas prostych przepisów, dzięki którym poczujemy się lepiej. Kolejna część dotyczy natomiast różnego rodzaju ciekawostek (moją ulubioną stała się ta, która mówi o "mocy czekolady" - no bo, Moje Drogie, która z nas jej nie lubi, co?), jak także w niektórych tekstach możemy dowiedzieć się, co ulubiony kolor mówi o naszej osobowości czy też jakie znaki zodiaku najlepiej się dogadują. Stąd też, te  krótkie tekściki świetnie uzupełniają cały kalendarz.

CzaroMarownik - Magiczny Kalendarz na 2018 rok!
    Co więcej, osobiście szczególną wagę przywiązuję także do faktu, czy mam gdzie planować swoje dni - na ogół wyznaję zasadę, że kalendarz ma służyć mi pomocą do zapisywania różnego rodzaju spotkań, celów czy też po prostu krótkich myśli, jakie pojawią się w ciągu mojego dnia. Również ten aspekt spełnia CzaroMarownik, bo jak widzicie na jednym z powyższych zdjęć wnętrza kalendarza - każdy dzień daje nam sporo miejsca na to, by moc zapisać ważne dla nas spotkania czy też po prostu stworzyć sobie jakieś krótkie notatki. 
    Podsumowując, jeżeli macie ochotę zaopatrzyć się już niebawem w kalendarz na nadchodzący, 2018 rok, to CzaroMarownik stworzony został głównie z myślą o nas, kobietach i ma za zadanie być jednocześnie funkcjonalny (dzięki niemu możemy planować wszelkie ważne dla nas sprawy i nie pogubić się w codziennych obowiązkach), ale także przyjemny (to właśnie tutaj możemy poznać różnego rodzaju porady czy też ciekawostki). Dlatego też osobiście serdecznie polecam Wam zaopatrzenie się w egzemplarz CzaroMarownika - sama z przyjemnością to zrobię. 

CzaroMarownik - Magiczny Kalendarz na 2018 rok!


     Tym oto akcentem przechodzę powoli do końca tej nietypowej recenzji (w końcu na ogół piszę opinie książek). Zanim jednak to nastąpi, zdradzę Wam pewien sekret. Otóż CzaroMarownik bierze udział w swego rodzaju świetnej akcji. To właśnie my - blogerki, które zdecydowały się na zrecenzowanie póki co elektronicznej formy kalendarza - miałyśmy za zadanie nie tylko zapoznać się z formą kalendarza i napisać własną, szczerą opinię, ale także... czeka nas drugie zadanie, o wiele trudniejsze i ciekawsze. Jednak o co w nim chodzi? A no, cóż - przede wszystkim to Wy, inne blogerki, powinnyście mieć się teraz na baczności, bo przez najbliższe dwa dni będę miała Was na uwadze... A po co - zdradzę już niebawem, bo 13 września! :)
     Stąd też, jeżeli jesteście ciekawi, co też takiego nastąpi za raptem dwa dni, śledźcie mój Chaos myśli. Natomiast oprócz tych tajemniczych wpisów, na pewno wkrótce pojawi się kolejna recenzja. Póki co - trzymajcie się!

Zdjęcie kalendarza udostępnione zostały przez Wydawnictwo Kobiece.

2 komentarze:

  1. Fajny pomysł na kalendarz, ale ja już swój zakupiłam i jestem zadowolona. Zwykły, prosty z kociakami na okładce więc... podziękuję. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeeeeeej ja mam świra na punkcie kalendarzy xDD Ja bez kalendarza żyć nie potrafię :D To mój najważniejszy element torebki <3

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz, czy to pochwała czy też uzasadniona krytyka, niezwykle motywuje mnie do dalszego działania, stąd dziękuję za wszystkie pozostawione przez Was słowa! :)

Formularz kontaktowy

Nazwa

Adres e-mail *

Wiadomość *