Czas mija tak szybko... Już 3 urodziny bloga!

10:45

     Jak już możecie zauważyć po tytule, dzisiejszy wpis ma związek z tym, że oto mijają już trzy lata odkąd zdecydowałam się założyć blog. Kiedy tak pomyślę, jak szybko mija czas, z jednej strony mnie to przeraża, a z drugiej widzę tylko, że wraz z upływającymi miesiącami i latami, moja pasja pozostaje niezmienna. Wręcz powiedziałabym, że ciągle staram się ją rozwijać bardziej i bardziej. Ten wpis będzie w pewnym sensie sentymentalny. Zamierzam w nim powrócić nieco do początków i opisać co się zmieniło, jak również co może się jeszcze tutaj zmienić i jak ja sama przeszłam pewnego rodzaju metamorfozę jeśli chodzi o pisanie. 

1. Chaos Myśli w liczbach

Najpierw chciałabym krótko podsumować te trzy lata właśnie w konkretnych liczbach. Szczególnie, że tak naprawdę wzrosło to ogromnie w porównaniu chociażby do roku poprzedniego, co niezmiernie mnie cieszy. Stąd też, wygląda to następująco:
  • Do tej pory odwiedziliście to miejsce ponad 50 000 razy, co dla mnie jest już sporym sukcesem
  • Napisaliście ponad 2500 słów pod moimi wpisami, co jest wspaniałe
  • Obserwuje mnie już 226 osób, co stanowi ogromny wzrost w porównaniu do roku poprzedniego
  • Fanpage polubiło z kolei aż 238 osób i z każdym dniem zadziwia mnie, że jest Was coraz więcej
  • Sama opublikowałam już (łącznie z dzisiejszym) 259 artykułów, chociaż jak dobrze wiecie, czasami ciężko u mnie z wolnymi chwilami 
Te liczby mówią same za siebie. Jak na trzy lata mogą nie robić na kimś wrażenia, ale dla mnie są niezwykłe. Nie liczy się bowiem ilość, ale jakość, a na Was, Czytelników, narzekać nie mogę, bo jesteście naprawdę fantastyczni!

2. Jak rozwijał się Chaos Myśli?

Blog założyłam dokładnie 29 maja 2013 roku. Chociaż od zawsze lubiłam pisać i miałam wcześniej swoje miejsca w internecie, to jednak żadne z nich nie dotrwało zbyt długiego czasu. Jednak właśnie trzy lata temu, w maju, będąc już po maturze, postanowiłam, że w końcu założę blog, który zacznę prowadzić skrupulatnie i będę dzielić się z innymi tym wszystkim, co pojawi się w mojej głowie. Początkowo jednak adres był nieco inny. Nie wiem co mnie wzięło na angielską nazwę "still - changeable", ale funkcjonowała ona w zasadzie dosyć długo. Chociaż od samego początku nazwałam blog jako Chaos myśli, to nie pomyślałam, że adres też mógł być taki sam. W końcu go zmieniłam, jak zresztą widzicie i od tego moment to już zawsze (czyli dopóki będę tutaj tworzyć) będzie Chaos Myśli. Początkowo nie pisałam tutaj wiele, wręcz przyznam szczerze, że nawet specjalnie nie promowałam tego miejsca. Jak teraz o tym myślę, to wiem, że był to błąd. Przełom nastąpił gdzieś w połowie 2014 roku, kiedy postanowiłam na poważnie zająć się pisaniem regularnie. I tak to trwa do dzisiaj... A wraz z tym upływającym czasem, Chaos Myśli zyskał grono swoich czytelników, zawiązuje współprace recenzenckie i nawet ma swój jeden patronat medialny. Obym więc nie straciła motywacji i nadal rozwijała to miejsce, o!

3. Jak zmieniłam się ja sama?

Od zawsze kochałam pisać. Co więcej, potrafiłam robić to całkiem dobrze. Pamiętam, że nie miałam problemu, by na poczekaniu wymyślić jakieś opowiadanie. To czasami, przy moim zapominalstwie, nieco pomagało mi na języku polskim, gdy okazywało się, że trzeba było napisać jakieś wypracowanie, a oczywiście roztrzepana ja przypomniała sobie o tym dopiero rano przed szkołą... Ale okej, co to ma do bloga, zapytacie. Otóż w liceum nastąpił ten przełom, że pisałam do szkolnej gazetki. Początkowo obawiałam się tego, co powiedzą znajomi, czy może zostanę wyśmiana i tak dalej. Ale wiecie co? Postanowiłam się tym jednak nie przejmować. Chciałam realizować swoją pasję i to właśnie robiłam. Tym samym stwierdziłam, że będę to robić nadal, tyle że w "swoim" miejscu w internecie. Chociaż na początku obawiałam się odzewu ze strony innych, podobnie jak wtedy, w liceum, to teraz, kiedy słyszę ciepłe słowa kierowane od znajomych, to widzę, że nie można obawiać się swojej pasji. Jeśli kocha się pisać i potrafi się to robić, to dlaczego ma się być niepewnym swoich możliwość i tego, co powiedzą inni? Przestałam tak na to patrzeć, znam swoje możliwości teraz nie zamieniłabym mojego Chaosu Myśli na nic innego. Najpierw pisałam tutaj głównie felietony i interpretacje tekstów utworów muzycznych. Dopiero z czasem pojawiły się recenzje, jak również muzyczne wpisy, w których polecam Wam ciekawe utwory. Od czasu do czasu wrzucałam też próby własnej twórczości i robię to nadal - w postaci krótkich fragmentów, jakie czasami uda mi się napisać. Widzę też, jak sama zmieniłam się dzięki pisaniu. Początkowo teksty nie zawsze miałam dopracowane, przemyślane, recenzje też pozostawiały wiele do życzenia. Ale wraz z kolejnymi artykułami, ten warsztat się ulepszał i ciągle staram się być coraz lepsza w tym, co robię, czyli pisaniu. A że - jak już wspomniałam - kocham to robić, to cóż, oby szło to ciągle do przodu. 

4. Jakie plany na przyszłość?

Nie lubię planować jakoś bardzo przyszłościowo. Ale wiem jedynie, że nadal będę tworzyć, bo mnóstwo myśli niejednokrotnie kotłuje się w mojej głowie. Stąd powstają nowe teksty, zaczęłam nawet próbować pisać poezję, którą być może się z Wami niebawem podzielę. Nadal czytam, bo bez książek nie wyobrażam sobie życia, stąd nie zabraknie też recenzji. W zasadzie mam też mnóstwo pomysłów na nowe cykle tutaj, na blogu. Ale póki co ich Wam nie zdradzę. Dlatego też, Chaos Myśli będzie istniał, a gdyby nadszedł moment, podobnie jak niedawno, że będę potrzebować chwili przerwy, by poukładać mnóstwo swoich spraw, na pewno wcześniej Was o tym poinformuję. Stąd obecnie, śledźcie dalej to miejsce, jeżeli tylko chcecie i czekajcie na nowe artykuły! :)

5. Podziękowania...

...Czyli coś, co być może powinnam napisać na samym początku. Ale postanowiłam pozostawić to jako taką "wisienkę na torcie", jak często się to określa. Otóż chcę podziękować Wam, Drodzy Czytelnicy, za to, że jesteście. Gdyby nie Wy, być może moja motywacja do pisania nie byłaby aż tak duża. Dlatego cieszę się, że tutaj wpadacie, czytacie to, co mam do powiedzenia i często dzielicie się własnymi spostrzeżeniami odnośnie danych lektur czy tematów, jakich podejmuję się w felietonach. Co więcej, cieszę się, że dzięki blogowaniu poznałam mnóstwo wspaniałych ludzi, z którymi zamieniam słowa nie tylko na pograniczu "komentarzy na blogach", a prywatnie, w wiadomościach. Dziękuję również Wam za to, że jesteście i mam nadzieję, że nasze wszelkie plany odnośnie spotkań przy kawie w końcu się zrealizują. Stąd jeszcze raz - dziękuję wszystkim, którzy śledzą Chaos Myśli i mnie wspierają. Jesteście fantastyczni, Moi Drodzy!

     To już zatem wszystko, jeśli chodzi o dzisiejszy, urodzinowy wpis. Myślałam, że będzie dosyć krótki, a jednak jak to ja, nieźle się rozpisałam. Mogę jeszcze dodać jedno, że skoro powróciłam już nieco z tej swojej przerwy, zgodnie z obietnicą - że jak przekroczycie 50 tysięcy wyświetleń, tak pojawi się konkurs, chcę go niebawem zrealizować. Co więcej, z racji, że mijają 3 urodziny bloga, będzie to w pewnym sensie konkurs urodzinowy. Jednak informacje o nim pojawią się po 5 czerwca, bo jeszcze parę spraw mam do poukładania, więc bądźcie czujni! :)
     Niebawem odezwę się tutaj z recenzją pewnej książki, którą pochłaniam w mgnieniu oka, a później z felietonami i muzycznymi wpisami... Tak, będzie się działo. Póki co - trzymajcie się!

Spodobało się? Zerknij na to:

11 komentarze

  1. Cenię sobie sentymentalne wpisy. A ten... nie zostaje mi nic innego, jak życzyć Ci wszystkiego najlepszego, dalszej twórczości i wielu wspaniałych książek! I pisz dla nas cały czas! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję takiego stażu i życzę jeszcze więcej lat na blogu! :)
    Ja niedługo będę obchodzić pierwsze urodzinki Między Półkami...cudowny czas!

    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2016/05/7-dni-mae-przemyslenia.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Ogromne gratulacje i życzę Ci kochana dalszej motywacji! Nie poddawaj się i rób to co kochasz :)
    Pozdrawiam gorąco, buziaki! Skryta Książka

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję bardzo bardzo bardzo, piękny wynik, trzy lata! No i właśnie dzięki blogowi zaczęłyśmy rozmawiać :D Trzymam kciuki, żeby blog dalej przetrwał, żebyś miała nadal tyle zapału i weny twórczej.

    OdpowiedzUsuń
  5. gratuluję.. przede wszystkim wytrwałości. Ja już na samych początkach przerwałam blogowanie na dłuższy czas, bo strasznie trudno było mi się zmotywować, zebrać słowa w spójną całość. Teraz jakoś leci, ale mogę tylko pomarzyć o takim stażu.. Poczekamy, zobaczymy ;)

    Pozdrawiam i powodzenia w dalszym prowadzeniu bloga!
    http://myfantasticbooksworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję wspaniałych wyników i wszystkiego najlepszego z okazji 3 urodzin i wiele pomyślności i nowych pomysłów na przyszłe :D
    Pozdrawiam :D
    http://books-world-come-in.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Sto lat! Sto lat! Sukces jak najbardziej zasłużony. ;)
    Pozdrawiam serdecznie,
    K.F.

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję wytrwałości w dążeniu do wyznaczonego celu i życzę ci, abyś za rok mogła - ponownie - napisać tak szczerą i pełną emocji adnotację do wszystkich odwiedzających Twój blog. Rozwijaj się dalej i ciesz się, że nie dałaś się stłamsić choremu "Bo co oni powiedzą?". Liczy się pasja, a jeżeli jest ona rozwijana tutaj, na tym skrawku internetu - działaj! Wszystkiego najlepszego trzylatku! Rozwijaj się dalej. :*
    #Ivy z Bluszczowych Recenzji

    OdpowiedzUsuń
  9. Oby tych latek było więcej~! ^^

    Zapraszam też na dopiero co startującego bloga:
    zamknietawpozytywce.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetnie! Obyś nie ustępowała w blogowaniu i rozwijała się przez kolejne lata :) Wciąż nowych pomysłów na posty i wytrwałości w blogowaniu życzę :)

    OdpowiedzUsuń

*Każdy komentarz, czy to pochwała czy też krytyka, niezwykle motywuje mnie do dalszego działania, stąd dziękuję za wszystkie pozostawione przez Was słowa! :)
*Jeśli jednak zamierzasz napisać "fajny blog! może rev?" - lub coś w tym stylu, to naprawdę lepiej nie pisz niczego :)
*Nie bawię się w obserwację za obserwację, więc daruj sobie od razu takie pytania :)

Archiwum

Ostatnie wpisy