,

KONKURS - wygraj książkę "Barwy miłości. Zatracenie"

09:30

     No, no, przyznam Wam się, że sama nie wiedziałam, że aż tak rozbrykam się tutaj z tymi konkursami. Dwa w ciągu jednego tygodnia? Czemu by nie! Przypominam, że wciąż trwa konkurs, gdzie wygraną jest książka "Najdłuższa noc" - jeżeli chcecie wziąć w nim udział, zapraszam TUTAJ.
       Natomiast dzisiaj mam przyjemność zaprosić Was do wzięcia udziału w kolejnym konkursie. Tym razem do wygrania jest egzemplarz książki "Barwy miłości. Zatracenie", jaką to miałam okazję nie tak dawno recenzować. Jak rzadko sięgam po powieści erotyczne, wiecie, takie typowe, pełne namiętności romanse, tak akurat ten tytuł okazał się być naprawdę dobry i byłam nim miło zaskoczona. 
     Dlatego teraz to Wy macie możliwość zgarnięcia tej książki i przeniesienia się do świata wykreowanego przez autorkę. Jeżeli jeszcze się wahacie, zapraszam do przeczytania recenzji, którą znajdziecie klikając TUTAJ. A co trzeba zrobić, by wygrać? Oczywiście tradycyjnie - odpowiedzieć na pytanie konkursowe. ;)

KONKURS

REGULAMIN KONKURSU
  • Organizatorem konkursu jest autorka bloga Chaos Myśli.
  • Sponsorem nagrody jest Wydawnictwo Akurat za pośrednictwem Business & Culture.
  • Nagrodą w konkursie jest egzemplarz książki "Barwy miłości. Zatracenie".
  • Konkurs trwa od  26 lutego 2017 roku do 12 marca 2017 roku do godziny 23:59.
  • Aby wziąć udział w konkursie, należy udzielić odpowiedzi na poniższe pytanie konkursowe oraz podać swoje imię i adres mailowy.
  • Zwycięzca będzie jeden i zostanie wyłoniony spośród osób, której wypowiedź będzie najbardziej kreatywna.
  • Wyniki konkursu pojawią się na blogu w ciągu 3 dni od jego zakończenia, a osoba, która otrzyma nagrodę, zostanie dodatkowo poinformowana drogą mailową. 
  • Jeżeli w ciągu 5 dni od ogłoszenia wyników, osoba nie zgłosi się po wygraną, wybrana zostanie kolejna odpowiedź. 
  • W konkursie może wziąć udział każdy odwiedzający bloga (nie jest koniecznie posiadanie własnego bloga), wystarczy, że poda swoje imię i adres mailowy oraz udzieli odpowiedzi na pytanie konkursowe. 
  • Konkurs organizowany jest jedynie dla osób zamieszkałych na terenie Polski. 
  • Organizator zastrzega sobie możliwość wprowadzania zmian w regulaminie w trakcie trwania konkursu.
  • Będzie mi miło, jeżeli zamieścicie baner konkursowy na swoim blogu i/lub fanpage'u (o ile go posiadacie), jednak nie jest to warunek konieczny. 
PYTANIE KONKURSOWE

Miłość różne ma oblicza, jak i kolory, co zresztą sugeruje tytuł książki - w końcu są to "Barwy miłości. Zatracenie". 

Napisz, jakie według Ciebie barwy ma miłość. Czy jest to pełna namiętności czerwień, uroczy róż zwiastujący pierwsze zakochanie, a może czerń związana ze zranionym sercem? Niech poniesie Cię kreatywność! :) 

Nie zapomnij oprócz odpowiedzi podać swojego imienia oraz adresu mailowego! (w szczególności to drugie)

      Czekam na Wasze odpowiedzi z niecierpliwością i mam nadzieję, że znowu dzięki Wam będę mogła rozkoszować się czymś tak wspaniałym, czym jest kreatywność. Stąd też - mam nadzieję, że powalczycie o tę książkę i życzę Wam powodzenia! 

Spodobało się? Zerknij na to:

14 komentarze

  1. Miłość ma dla mnie kolor biały, ponieważ jest jak biała niezapisana kartka papieru. Z biegiem czasu na owej kartce pojawiają się różno kolorowe atramenty zapisujące nasze perypetie. Każda z tych kartek wnosi do naszego życia coś nowego i staje się pamiętnikiem naszych wspomnień tych złych i dobrych.
    Katarzyna Potocka
    kkpotocka@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Moim zdaniem milość na początku ma kolor czerwony symbolizujący czystość energię chęć przeżycia przygody może to być oznaką ze jesteśmy zainteresowani druga osoba a nawet zauroczeni. Następnie nadchodzi pomarańcz barwa mlodosci kreatywności może to być symbolem tego ze chcemy wyglądać jak najlepiej aby spodobać się naszemu wybrankowi a także wymyślamy coraz to nowsze rodzaje randek , w końcu nadchodzi czas na kolor żółty z jednej strony jestem szczęśliwi ze mamy kogoś i nie jesteśmy samotni z drugiej strony pojawiają się kłótnie kolor symbolizuje także zdradę, nie musi być ona fizyczna czasami te emocjonalne są dużo gorsze. Zielen kolor uzdrowienia po wielu sprzeczkach w końcu odnajdujemy wspólne zdanie daje nam to nadzieje na nowy początek aż dochodzimy do koloru niebieskiego kiedy to stajemy się przyjaciółmi. Jednak z czasem takie wspólne życie zaczyna nas nudzić brak nam namiętności i nowych wrażeń jest to okres panowania szarości i gdy już wreszcie mamy dość przychodzi straszna czerń okres gdy jedna osoba zrywa stosunki a druga ma złamane serce, okreszta gdy pogadamy w depresję i nie wyobrażamy sobie zycia bez tamtej osoby i czujemy sie samotni aż w końcu dostrzegamy promyk nadzieji i na kogo zaczynamy żyć roznumiem kolorami tęczy :)

    Kasia Płaza
    kasia_p1@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie miłość ma wszystkie kolory. Najpierw jest biel - czystość, niewinność, pierwsze spojrzenia, uśmiechy. Potem pojawia się kolor żółty - pierwsze buziaki, randki. Następnie kolor różowy - czas, kiedy poznajemy rodziców naszej Miłości, w końcu wtedy pojawiają się te rumieńce. Czerwień - to już coś poważnego, stały związek. Przechodzimy do koloru niebieskiego, który kojarzy mi się ze ślubem. Następnie czerń zmieszana z czerwienią - łóżko małżeńskie. Wracamy do bieli, kiedy trwa oczekiwanie na Potomka. Następnie czerń - doświadczył to każdy podczas porodu, ale tuż za nią stoją wszystkie pozytywne kolory, to dzięki nim widzimy cudowną, małą istotkę!

    pocztowkomania@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dla mnie miłość ma różne barwy, od bieli poprzez wszelkie inne kolory a skończywszy na czerni. Biel od bardzo delikatnych zachowań, pierwszych westchnień, poprzez gorącą czerwień w trakcie rozwoju tego uczucia, a kończąca się na czerni gdy trzeba się z ukochaną osobą rozstać, chociaż na chwilę.

    Kamila
    kamado04@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Anna K. ania123423@wp.pl Miłość ma barwy, takie jakimi sami ją pomalujemy, ot taka miłosna tęcza. Zdarza się płomienny kolor czerwony, oznaka wielkiego uczucia, zdarza się kolor czarny - gdy w związku pojawiają się problemu, zdarza się kolor zielony - gdy wszystko jest pełne nadziei, pojawia się też pomarańcz - gdy beztrosko możemy spacerować podczas zachodów słońca, czy fioletowy - gdy zbieramy fiołki. My sami malujemy miłość własnymi kolorami.

    OdpowiedzUsuń
  6. Życzę wszystkim powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyjęło się, że miłość odzwierciedla kolor czerwony. A dlaczego? Najcieplejsza z barw, kojarzona z dynamiką, ciepłem...a nawet ogniem. I w zasadzie taka jest miłość - sprawia, że w środku płoniemy na widok drugiej osoby. Słowo, gest, a czasem niewinna igraszka rozpala nas do czerwoności. Ponadto miłość jak ogień jest nieprzewidywalna, a czasem nawet - nieokiełznana. W zależności od uczucia czerwień może być intensywna, a czasem nawet w odcieniach różu. W każdym bądź razie wizytówką miłości jest właśnie kolor czerwony i miłość może przybrać różne odcienie tej barwy...

    Łukasz Lorenc
    lordlucardinio@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Miłość partnerska ma różne barwy, w zależności od tego w jakim okresie znajomości się pojawia. Początkowo jest różowo (patrzymy przez różowe okulary) i zielono (nic nie wiemy o naszym partnerze, ale czujemy do niego mięte). Następnie wkraczamy na czerwony dywan i rozpala się w nas pomarańczowy płomień ognia. Później przybiera barwy biało-czarne (podobnie jak stroje małżonków- Panna Młoda i Pan Młody). Kiedy zdarzają się ciche dni, wtedy jest chłodniej i miłość ma kolor niebieski. Kiedy natomiast czujemy się bezpieczni i kochani, jest nam ciepło, miłość ma kolor Słońca – żółty.
    Miłość rodziców do dzieci również ma kolor żółty, będący symbolem ciepła rodzinnego i opieki. Miłość np. do zwierząt ma kolor zielony – nadziei, na to, że przyjaciele-zwierzęta będą z nami na zawsze i możemy na nich liczyć.

    Mirek
    mirek63s@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolory miłości? To róż jej policzków w momencie, w którym widok ukochanego wywołał pierwsze rumieńce. To kolor jego oczu, które patrzą na nią z uwielbieniem. To również barwa zachodzącego słońca, przy którym tak lubią przesiadywać. To zieleń drzew wśród których spacerowali podczas pierwszej randki. Kiedy mijają je po jakimś czasie, wywołuje to ogromny sentyment. Z resztą, wiecie jak to jest. Kolorem miłości jest też blond jej włosów, którymi ciasno oplotła jego myśli. Moim zdaniem, każda miłość ma swoje barwy i to jest w niej najpiękniejsze.

    Agata
    kraina.scarlett@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Miłość ma różne oblicza dla każdego jest inna i każdy ją widzi inaczej ;) dla mnie ma ona odcień zieleni ;) im bardziej jaśniejsza szmaragdowa tym bardziej jest namiętna intensywniejsza i cudowna ;) taki kolor oczu ma mój syn i taki kolor jest dla mnie idealnym odzwierciedleniem uczuć ;)

    alisha Black
    gigngerscarmelkitten@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Miłość to dla mnie różnokolorowa przyprawa, np. czerwona papryczka chili. Czasem słodka, czasem gorzka, innym razem pikantna, albo po prostu mdła. Trzeba umiejętnie doprawiać żeby nie przedobrzyć i nie usłyszeć: „Odpieprz się”, nie popaść w rutynę bez smaku czy stracić apetyt na resztę życia. To przyprawa bardzo delikatna a w dodatku wymagająca. Miłość to szczęśliwy smak, mieniąca się tysiącami barw, ale źle użyta może zranić nie tylko żołądek...

    Monika Knopczyk
    adres e-mail: monika-knopczyk@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. Miłość ma barwy tęczy, bo podobnie jak ona jest różnorodna.
    Miłość to czerwień serca kochającego,
    Miłość to pomarańcz, bo ma słodki smak,
    Miłość to żółte słońce, bo rozjaśnia każdy dzień,
    Miłość to zieleń, bo kwitnie nieustannie,
    Miłość to niebieskie niebo, bo buja się w obłokach,
    Miłość to granat burzowych chmur, które nieraz zbierają się nad zakochanymi,
    Miłość to fiolet kwiatów, bo po burzy kwiaty zawsze pogodzą.

    Marlena
    adres e-mail: mavlenka@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Gosia
    gosia.s012@gmail.com

    Miłość to wielobarwna tęcza, która przybiera kolor w zależności od jej etapu, czy też nastrojów!
    Miłość może przybierać barwy:
    Czerwony pomarańczowy żółty zielony niebieski indygo fioletowy
    - ognistej czerwieni - gorąca i płomienna,
    - żółty – ciepły kolor dający z miłości samą radość,
    - zieleni – dająca spokój i bezpieczeństwo,
    - chłodny odcień błękitu – w przypadku, gdy wkrada się przyzwyczajenie,
    - róż/fiolet – sugerujący początki uczucia, ale to jeszcze nie zakochanie,
    - szarość – sugerująca tęsknotę i smutek,
    - czarny – najsmutniejszy odcień miłości, która złamała serce!

    OdpowiedzUsuń
  14. Miłość jest dla mnie tęczą – pełną barw, zachwytów, nadziei i tajemnicy…Uczucie to stale się zmienia, raz jest piękne, innym razem powoduje ból, ale bez miłości życie nie miałoby sensu…
    Najpierw pojawia się BIEL…czysta karta, którą zapisujemy stopniowo, poznając się, rozmawiając, tworząc fundamenty związku.
    Potem CZERWIEŃ…kolor namiętności, fascynacji, pożądania, chcemy ciągle być razem, czuć tą bliskość, cieszyć się nią.
    RÓŻOWY…nie widzimy problemów, wad, przeciwności losu. Nic nie ma znaczenia, gdy jesteśmy razem. Jedni mówią, że to klapki na oczach…ja wolę określenie „różowe okulary”
    SZARY…po dłuższym czasie dopada nas rutyna, szara codzienność z koniecznością płacenia rachunków, nie zawsze satysfakcjonującą pracą, kłótniami i krzyczącymi dziećmi.
    ŻÓŁTY…to kolor radości, kolor słońca…w końcu po każdej burzy nadchodzą pogodne dni, a gdy już się dwoje ludzi „dotrze”, pozna dokładnie swe wady i zalety, to wystarczy potem nie zapominać o słonecznym uśmiechu, buziaku w policzek przed wyjściem do pracy i o optymizmie, który sprawia, że nie przestaje nam się chcieć…bo o miłość trzeba dbać, pielęgnować ją i nie pozwolić jej odejść!
    POMARAŃCZOWY…bo to kolor jesieni…jesieni życia, kiedy w sentymentem wspominamy minione lata, dobre i złe chwile, pokonane przeciwności, widziane zachody słońca, drobne chwile radości, które składały się na setki uśmiechów, którymi obdarzaliśmy się wzajemnie.
    CZARNY…”oraz że Cię nie opuszczę aż do śmierci” – tak mówimy, składając przysięgę małżeńską. Gdy więc nastąpi ten smutny czas i ktoś przyobleka się w czerń, poczucie pustki i straty sprawia, że nasze serce bardzo cierpi…
    BŁĘKITNY…ale kiedyś znów się spotkamy, otoczy nas błękit i wieczne szczęście :D I teraz już nic nas nie rozdzieli!

    Edyta
    edyta.cha@wp.pl

    OdpowiedzUsuń

*Każdy komentarz, czy to pochwała czy też krytyka, niezwykle motywuje mnie do dalszego działania, stąd dziękuję za wszystkie pozostawione przez Was słowa! :)
*Jeśli jednak zamierzasz napisać "fajny blog! może rev?" - lub coś w tym stylu, to naprawdę lepiej nie pisz niczego :)
*Nie bawię się w obserwację za obserwację, więc daruj sobie od razu takie pytania :)

Archiwum

Ostatnie wpisy