,

Przezabawna i wciągająca historia - recenzja książki "Piasek Raszida"

10:30

Autor: Brandon Sanderson
Tytuł: Piasek Raszida
Cykl: Alcatraz kontra Bibliotekarze
Wydawnictwo: IUVI
Liczba stron: 312
Ocena: 5.5/6

     Wydawać by się mogło, że niektóre książki skierowane są do danej grupy wiekowej, przez co być może do innej niekoniecznie trafią. Sama nie byłam pewna, czego mogę się spodziewać po tytule "Piasek Raszida" będącego pierwszym tomem cyklu "Alcatraz kontra Bibliotekarze" stworzonego przez Brandona Sandersona. Szczerze powiedziawszy czułam, że może to być dobra lektura, ale bardziej skierowana do młodszych czytelników. Będąc już jednak po lekturze, śmiało mogę powiedzieć, że tak przezabawnej i wciągającej historii już dawno nie czytałam. Chociaż autor stworzył tutaj pozornie jeden, wielki chaos, to całość okazała się genialna i uśmiech nie opuszczał mojej twarzy przez całą historię. 
    Alcatraz Smerdy - główny bohater, tudzież narrator całej książki - to chłopiec, jakiego niezwykłym talentem okazuje się... psucie wszystkiego, czego się dotknie. Wychowywany przez rodziny zastępcze, z której każda wcześniej bądź później nie była w stanie poradzić sobie z chłopcem, kończy niebawem trzynaście lat. W dniu swoich urodzin otrzymuje tajemniczą paczkę od swoich prawdziwych rodziców, a w niej spadek, którym okazuje się być... woreczek piasku. Zaskoczony Alcatraz traktuje to jako żart. Okazuje się jednak, że ktoś ukradł piasek, a w życiu chłopca pojawia się jego szalony dziadek oznajmiający mu, że należy do rodziny walczącej z Bibliotekarzami... Bohaterowie muszą więc jak najszybciej odzyskać Piasek Raszida, zanim wrogowie wykorzystają go do swoich niecnych celów. Czy uda im się to zrobić? Jak potoczą się ich losy? Kim tak naprawdę jest Alcatraz? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie sięgając po książkę Brandona Sandersona. 
    Muszę przyznać, że po raz pierwszy spotkałam się z twórczością tego autora i od razu urzekł mnie on swoim stylem. Trzeba zaznaczyć, że całość ma nietypową budowę. Otóż Alcatraz opowiada czytelnikowi wszystkie wydarzenia, to znaczy - nie jest to jedynie typowa narracja pierwszoosobowa, a chłopiec relacjonuje wszystko dodając własne komentarze czy kierując pytania do potencjalnego czytelnika. Chyba po raz pierwszy miałam styczność z takim zabiegiem (a jeżeli nie pierwszy, to akurat na obecną chwilę nie przypominam sobie tego typu książek) i początkowo wydawało mi się to nieco dziwne, ale koniec końców uważam, że ten pomysł był genialny. Szczególnie, że autor ma lekkie pióro i sprawia, że całość czyta się błyskawicznie. Ba! Tę książkę się wprost pochłania, przeżywają przy tym ogrom emocji, w tym przede wszystkim śmiechu. Rozwalały mnie niektóre fragmenty sprawiając, że uśmiech nie opuszczał mojej twarzy, a ja sama myślałam sobie - "no nie wierzę, że to jest tak zabawne!". 
    Co do samego pomysłu na fabułę, bardzo mi się spodobał. Chociaż poniekąd uważam, że to książka właśnie idealna dla młodszych czytelników, bowiem opowiada o trzynastoletnim chłopcu, który ma do wypełnienia poważną misję, to i tak każdy, bez wyjątku, jeżeli tylko sięgnie po "Piasek Raszida", to nie pożałuje spotkania z tymi bohaterami i wszelkimi towarzyszącymi im wydarzeniami. Autor stworzył ciekawy świat, pełną zwrotów akcji opowieść, jaka sprawia, że emocje szaleją. Co więcej, pokazuje, że tak naprawdę cały nasz świat może zmienić się poprzez jedno wydarzenie i sprawić, że wywraca się on całkowicie do góry nogami. Jednocześnie uświadamia, jak ważne są wszelkie relacje między ludźmi i że czasami popełniamy błędy, ale nigdy nie jest za późno, by je naprawić. To zdecydowanie wciągająca, zabawna, ale też w jakimś sensie pouczająca opowieść, którą polecam każdemu. Na pewno spędzicie przy niej same pozytywne chwile. 
     Bohaterowie zostali wykreowani świetnie. Począwszy od samego Alcatraza, którego od razu polubiłam. Mimo że popełniał błędy, do których sam się przyznawał - w końcu pełni rolę narratora - to jednocześnie potrafił wyciągnąć z nich wnioski. Emanowała od niego taka szczerość, dzięki której nie dało się go nie polubić. Ciekawą postacią jest też szalony dziadek chłopca, który rozwalał mnie swoim zachowaniem i niektórymi tekstami. Moją sympatię zyskała także sarkastyczna Bastylia czy wesoły kuzyn Alcatraza. Stąd też, co do bohaterów - nie mam żadnych zastrzeżeń. 
      Podsumowując, to kolejna świetna książka tego miesiąca, a wydawnictwo IUVI uświadamia, że wydaje naprawdę dobre i wciągające historie. Do tej pory chyba na żadnym tytule, jaki oznaczony jest ich logiem, się nie zawiodłam. Na pewno bez wątpienia sięgnę po kolejne części cyklu stworzonego przez Brandona Sandersona, jak już teraz wyszukuję innych tytułów tego autora, bo tak świetnego i zabawnego stylu dawno nie spotkałam. Polecam serdecznie!

Za możliwość przeczytania dziękuję serdecznie:

Spodobało się? Zerknij na to:

7 komentarze

  1. Bardzo lubię tego autora chętnie sięgnę po tą książkę.
    PS. Masz śliczny nagłówek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wątpię, że książka jest fajna, ale ja ją na razie odpuszczam :D Ale za to chce się zapoznać z innymi książkami Sandersona.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio często napotykam tę książkę na blogach. Jestem nią zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiek dziecięcy dawno mam za sobą, ale i tak przeczytam tę książkę ;P A co tam! Uwielbiam powieści Sandersona i żadnej nie mogę sobie odpuścić :D
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś nie zwróciłam na nią wcześniej uwagi, choć mignęła mi kilka razy w zapowiedziach. Dopiero Twoja recenzja sprawiła, że mam ochotę na tę powieść :) Fabuła rzeczywiście zapowiada się ciekawie! Od dawna chcę przeczytać coś spod pióra Brandona Sandersona, bo dużo o tym autorze słyszę, a sama go jeszcze nie "poznałam". Z chęcią sięgnę po "Piasek Raszida" :D
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Sandersona, ale z tej powieści postanowiłam zrezygnować. Raczej nie przepadam już za tego typu literaturą i sięgam po coś bardziej "dojrzałego", także wolę inne książki tego autora :)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2017/02/dziewczyna-z-dzielnicy-cudow.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety nie moje klimaty i nie moja tematyka. ;/ I chyba trochę czuję się za stara na tę książkę, jakkolwiek dziwnie to brzmi. XD

    OdpowiedzUsuń

*Każdy komentarz, czy to pochwała czy też krytyka, niezwykle motywuje mnie do dalszego działania, stąd dziękuję za wszystkie pozostawione przez Was słowa! :)
*Jeśli jednak zamierzasz napisać "fajny blog! może rev?" - lub coś w tym stylu, to naprawdę lepiej nie pisz niczego :)
*Nie bawię się w obserwację za obserwację, więc daruj sobie od razu takie pytania :)

Archiwum

Ostatnie wpisy