,

KONKURS - wygraj książkę "Najdłuższa noc"!

08:00

      Dobrze zdaję sobie sprawę z tego, jak bardzo zaniedbałam blog przez sesję, która okazała się być dla mnie troszkę za długą. Jednak w końcu wracam nadrabiać zaległości na ten mój Chaos myśli, stąd też przygotowałam dla Was coś super. Jak głosi tytuł tego wpisu - czas rozpocząć kolejny konkurs, w którym do wygrania tym razem jest książka Marka Bukowskiego i Macieja Dancewicza - "Najdłuższa noc". Raptem wczoraj recenzowałam ją na blogu, więc jeżeli wahacie się, czy wziąć udział w konkursie, to klikajcie TUTAJ, gdzie, mam nadzieję, rozwieję Wasze wątpliwości! :) Klasycznie, by zawalczyć o wygraną, należy udzielić odpowiedzi na poniższe pytanie konkursowe. Włączcie więc wodze kreatywności i do dzieła!

KONKURS
REGULAMIN KONKURSU
  • Organizatorem konkursu jest autorka bloga Chaos Myśli.
  • Sponsorem nagrody jest Wydawnictwo MUZA SA za pośrednictwem Business & Culture.
  • Nagrodą w konkursie jest egzemplarz książki "Najdłuższa noc".
  • Konkurs trwa od  21 lutego 2017 roku do 7 marca 2017 roku do godziny 23:59.
  • Aby wziąć udział w konkursie, należy udzielić odpowiedzi na poniższe pytanie konkursowe oraz podać swoje imię i adres mailowy.
  • Zwycięzca będzie jeden i zostanie wyłoniony spośród osób, której wypowiedź będzie najbardziej kreatywna.
  • Wyniki konkursu pojawią się na blogu w ciągu 3 dni od jego zakończenia, a osoba, która otrzyma nagrodę, zostanie dodatkowo poinformowana drogą mailową. 
  • Jeżeli w ciągu 5 dni od ogłoszenia wyników, osoba nie zgłosi się po wygraną, wybrana zostanie kolejna odpowiedź. 
  • W konkursie może wziąć udział każdy odwiedzający bloga (nie jest koniecznie posiadanie własnego bloga), wystarczy, że poda swoje imię i adres mailowy oraz udzieli odpowiedzi na pytanie konkursowe. 
  • Konkurs organizowany jest jedynie dla osób zamieszkałych na terenie Polski. 
  • Organizator zastrzega sobie możliwość wprowadzania zmian w regulaminie w trakcie trwania konkursu.
  • Będzie mi miło, jeżeli zamieścicie baner konkursowy na swoim blogu i/lub fanpage'u (o ile go posiadacie), jednak nie jest to warunek konieczny. 
PYTANIE KONKURSOWE 

"Najdłuższa noc" to trzymający w napięciu kryminał/thriller, owiany klimatem mroku i tajemnicy wraz z towarzyszącymi mu ciekawostkami historycznymi. 

Napisz swój przepis na dobry kryminał. Uzasadnij, co musi posiadać w sobie książka z tego gatunku, by całkowicie Cię do siebie przyciągnęła. Czy to dobry pomysł na fabułę, osadzenie akcji w niezwykłym miejscu, intrygująca zbrodnia, czy może główni bohaterowie sprawiają, że kryminał ma w sobie to "coś"? Niech poniesie Cię kreatywność! :)

Nie zapomnij oprócz odpowiedzi podać swojego imienia oraz adresu mailowego! (w szczególności to drugie)

     Stąd też, Moi Drodzy, do dzieła - walczcie o tę książkę, bo uwierzcie mi, że warto! Mnie zdecydowanie do siebie przyciągnęła i mam nadzieję, że ktoś z Was będzie miał szansę niebawem sam po nią sięgnąć. Powodzenia! :) 

Spodobało się? Zerknij na to:

14 komentarze

  1. Zgłaszam się!

    „ […] zaskrzypiały schody, spadło wiadro i grzmot zza oknem rozdarł w jednej chwili głuchą ciszę, panującą w opuszczonym domku na skraju lasu. – Zaraz, przecież nie miało nikogo w nim być – analizujące myśli zaczęły popadać w panikę, gdy nagle […] „
    Dając upust wenie twórczej, stworzyłam klimat (powiedzmy), który jest bardzo ważny w gatunku jakim jest kryminał. Powinien trzymać w napięciu do ostatniej kartki, dawać Czytelnikowi szansę rozbudzić swoją wyobraźnie i co najważniejsze sprawić by był częścią historii, uczestniczył w niej i razem z bohaterami rozwiązywał problemy, zagadki i intrygi. Dreszczyk emocji będzie najlepszym dowodem na to, że kryminał jest po prostu bardzo dobry a chęć przeczytania go jednym tchem dodatkowo podwyższy jego walory. Ciekawy styl, pomysł na historię i przemyślana akcja – to jest to co powinna mieć każda książka z gatunku: kryminał :)

    e-mail: monika-knopczyk@wp.pl
    Imię i nazwisko: Monika Knopczyk

    OdpowiedzUsuń
  2. Według mnie przepis na udany kryminał poza typowymi elementami dla tego gatunku (nie będę ich tutaj teraz wymieniać) powinien postawić czytelnika w niepewnej sytuacji. Mam na myśli historię, która powoduje u nas poczucie braku stabilności. Wyrzuca nas ze strefy komfortu własnego fotela, ale jednocześnie nie pozwala tam wrócić. Jest tak wciągająca i interesująca, że chcemy więcej, aż w końcu uświadamiamy sobie, że to my tworzymy czytaną historię - w naszej głowie.

    e-mail: olusia012345@wp.pl
    Imię i nazwisko: Aleksandra Kisielewicz

    OdpowiedzUsuń
  3. Sylwia Waligóra
    sylwia84w21@gmail.com
    Podążanie tropem poszlak prowadzących do rozwiązania zagadki, wartka akcja, postacie obdarzone charyzmą, dreszczyk emocji: strachu, niepokoju, grozy, drastyczne szczegóły, nieoczekiwane zwroty akcji, analiza psychologiczbych motywacji popełnianych zbrodni, prezentacja portretów charakterologicznych przestępców, obnażanie emocji i uczuć bohaterów, budowanie napięcia wciąż i wciąż narastającego, przypierającego czytelnika do fotela, a które to napięcie opada dopiero w finale, tajemnica głęboko ukryta, rozwiązanie zagadki zupełnie odmienne od podejrzeń czytelnika, wielowątkowa i niebanalna fabuła, poruszająca tematy tabu, ocieranie się o cieniutką granicę między sacrum i profanum ... To wszystko sprawia, że kryminały pochłaniają całą moją uwagę, na długo zapadają w pamięci, sprawiają, że pragnę więcej. Tak "zbudowany" kryminały to dla mnie przepis na sukces!

    OdpowiedzUsuń
  4. Życzę wszystkim powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Udany kryminał to taki, od którego nie oderwę się nawet na sekundę, dzięki któremu zapomnę o całym świecie i o którym będę myślała jeszcze dłuuugo po odłożeniu książki na honorowe miejsce na półce. Od czego to zależy? Ano od kilku czynników. Oczywiście ważny jest bohater, nie może być krystaliczny i nieskazitelny, o nie! Musi być w nim coś, co będzie mnie irytowało do głębi, co będę mogła szczerze nienawidzić i w konstelacji całokształtu jego osoby będzie łyżką dziegciu w beczce miodu. Nie lubię jednolitych postaci, za to uwielbiam, kiedy jest jakaś tajemnica, jakaś absolutnie irytująca, niepasująca do reszty wada... To jest to! Lubię też nietuzinkowe lokalizacje - opuszczony angielski dworek? Dworzec kolejowy? Stary zakład psychiatryczny? Poproszę! No i coś, bez czego nie ma dobrego kryminału - fabuła... Nagły zwrot akcji to must-have. Albo nie, dwa zwroty! Najlepiej, kiedy ktoś bliski bohaterowi zmienia strony jak chorągiewka albo w pewnym momencie istnieje bardzo solidne podejrzenie, że jest zamieszany/a w jakąś okropną zagadkę kryminalną... I ostatnie, choć wcale nie najmniej ważne - główny antagonista. Najprzyjemniej jest wtedy, gdy pojawia się on na kartach książki, uczestniczy w rozwikłaniu zagadki, natomiast do ostatniej chwili nie przyjdzie nam nawet na sekundę do głowy, że może być sprawdzą opisywanej zbrodni i wtem, jak grom z jasnego nieba, spada na nas niespodziewana informacja o sprawstwie... książka się kończy... I kolejna noc nieprzespana i to już nie z powodu zaczytania, a z powodu rozmyślania o tym, co się przeczytało :)

    Pozdrawiam,
    Agata Sońtka
    a.sontka@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgłaszam się :) Z tej strony Julia, a mój adres mailowy to: aivalarx94@gmail.com

    Włoski jeżące się na ramionach na sam dźwięk kroków mordercy. Już wiem, że on czeka za rogiem, że zaraz tu wejdzie... Stało się. Tajemnicze ciało, zero poszlak, okrucieństwo i jednocześnie ogromna precyzja. Kto mógł być do tego zdolny? Patrzę na niego i wiem, że tylko on może rozwiązać tę zagadkę. Dlatego idę z nim ciemną ulicą, czuję chłód wiatru, słyszę delikatną muzyką, która zamiast koić, wzbudza tylko jeszcze większy niepokój. Wiem, że on zaatakuje ponownie. Że znów nie pozostawi za sobą żadnych śladów. Ale ufam mu. Ufam mu, choć nie mam pojęcia, kiedy to się stanie, kogo dopadnie, gdzie i w jaki sposób. Każdy wydaje się teraz podejrzany... Ale nie, przecież to nie może być on!

    Właśnie tak się czuję przy dobrym kryminale/thrillerze :) Dlatego mój przepis na udaną książkę z tego gatunku składa się z kilku składników: interesującej fabuły, wyszukanej intrygi/zbrodni, charyzmatycznego głównego bohatera, czyli tego, który najczęściej rozwiązuje zagadkę plus niesamowitej atmosfery, która sprawia, że zapominam o całym świecie, że zaczynam się obawiać własnego cienia i jest zupełnie tak, jakbym stała tuż obok bohaterów, jakbym to i ja rozwiązywała tę sprawę. No i zaskakujące zakończenie - zdecydowanie to uwielbiam :)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Aivalar
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam ostatnio bardzo kiepski kryminał i na tej podstawie apeluję do wszystkich autorów powieści kryminalnych: nawet najbardziej pomysłowa historia, misternie skonstruowana intryga nie sprawi, że czytelnik odpłynie w zachwycie, jeśli tylko bohater będzie irytował aż do bólu. Przepis na udany kryminał to z pewnością taki bohater, któremu będziemy kibicować a nie zżymać się na jego decyzje i życzyć mu śmierci. A już najgorszy typ głównego bohatera to superbohater: wysportowany, przystojny młody bóg, biegły w sztukach walki, który sam powali trzech bandziorów i któremu kobiety same padają do stóp. Autorze! Taki bohater nie przypadnie nikomu do gustu i czytelnik jedynie będzie się zastanawiał, jakie autor musi mieć kompleks, żeby zaserwować taką postać! Udany kryminał musi mieć dobrze skonstruowanych, ludzkich/ realitycznych bohaterów, bo w przeciwnym razie czytelnik nie skupia się na fabule tylko na swoich emocjach- złości i irytacji, które będą towarzyszyć każdej stronie lektury.Pozdrawiam! Patrycja (patrycjafilipowicz@interia.pl)

    OdpowiedzUsuń
  8. Basia Borowska
    basiaborowska@gmail.com

    Czytając kryminał to jedyny moment w życiu kiedy pozwalam z siebie zrobić idiotkę!
    Ba! cieszy mnie to...
    Uwielbiam kiedy autor, swoim kunsztem pisarskim, wyprowadza mnie w pole od pierwszej strony. Niby trzyma mnie za rękę i prowadzi przez meandry zdarzeń jednak ciągle jestem kilka kroków za nim.
    W dobrej książce poza oczywistością jak dobra historia, wyraziste charaktery i tak dalej, ważne jest jak dawkowana nam jest treść.
    Najlepsze są te, które dopiero na ostatniej stronie odpowiadają na nurtujące pytania.
    Książki opisane od końca, z perspektywy różnych osób, które teoretycznie nie mają ze sobą nic wspólnego.
    Uwielbiam ten jeden nieujawniony szczegół, który wypływa na ostatniej stronie.
    I kiedy zamknę książkę widzę wyraźnie jak autor ze mną pogrywał. Że od początku przekazywał mi informacje, ale bez szczegółów, prowadził w dziwne miejsca i nie mówił po co, przedstawiał ludzi, których nie doceniałam.. aż do ostatniej strony.
    I wtedy właśnie czuję się jak idiotka, która nie połączyła faktów... a przecież wszystko było jasne.
    To jest najlepszy kryminał

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepis na kryminał:

    Składniki:
    zbrodnia, przy której są ciekawe ślady,
    bohater, który jest inteligenty i ma to coś,
    przeszłość, która nie pozwala o sobie zapomnieć,
    trochę miłości i gniewu,
    motywy podejrzanych, których jest więcej niż jeden,
    zbrodniarz, którego nikt nie wziął pod uwagę.

    Przygotowanie:
    Składniki te gotować przez tydzień na wolnym ogniu i pamiętać, iż zbrodniarz powinien być dodany pod koniec gotowania (w ostatnim dniu najlepiej).

    Magdalena,
    magda-17_17@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobry kryminał cechuje niezwykły mroczny klimat, który tworzy nie tylko fakt popełnienia zbrodni i zawiłości w odkryciu mordercy, ale i z rozmachem przedstawione postacie oraz fascynujące relacje między nimi. Ukradkowe spojrzenia, gra gestów, dialogi i milczenie - to wszystko potęguje napięcie. Do tego pogłębiona psychologia postaci (szczególnie lubię podążać za tokiem myślenia mordercy) i realizm w przedstawieniu przebiegu śledztwa. Wszystkie związane z tym informacje powinny być wiarygodne, tak aby czytelnik skupił się na tym, kto jest mordercą, a nie - czy taki zwrot akcji /sposoby działania policji są w ogóle możliwe? W kryminałach nie może zabraknąć także tła społeczno-obyczajowego, tak aby czytelnik z impetem został wciągnięty w tajemniczy świat bohaterów, poznał ich przeszłość, słabości i sukcesy, aby ich polubił lub snuł domysły i przyglądał się podejrzliwie, bo kto wie, gdzie czai się zasadzka ;) Bo najważniejsze w dobrym kryminale jest potężne zaskoczenie!
    Zachwycają mnie przede wszystkim polscy autorzy, bo zawsze to tak swojsko, adekwatnie do naszych warunków i postrzegania rzeczywistości :) Lubię czuć mętlik w głowie, gdy większość bohaterów wydaje mi się podejrzana. Kryminały są jak wesołe miasteczko - możesz mieć lęk wysokości, a i tak wsiądziesz na diabelski młyn, możesz zgrywać super odważną, a i tak krzykniesz, gdy jakiś potwór złapie cię za rękę w tunelu strachu, możesz mieć mdłości po kręceniu się na karuzeli, a i tak znakomicie się bawisz :)

    Imię: Edyta
    e-mail: edyta.cha@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Mój przepis na dobry kryminał nie jest jakiś wyszukany czy skomplikowany. Najważniejsze jest żeby:
    - główny bohater był postacią wyraźną, dobrze wykreowaną, z charakterystycznymi cechami, posiadającą jakąś tajemnicę, która w trakcie śledztwa wychodzi na jaw i jeszcze bardziej komplikuje całą sprawę,
    - był napisany lekko i przyjemnie, bez wymuszonych wątków czy naciągania akcji, bo czytanie wtedy staje się prawdziwą przyjemnością,
    - była wartka i pełną napięcia akcja, która nie pozwala mi na odłożenie książki, ponieważ koniecznie muszę dowiedzieć się, co jest w kolejnym rozdziale,
    - wątek kryminalny przeplatał się z wątkiem psychologicznym, a całość była wiarygodna i przekonująca,
    - było bardzo dużo tropów, wskazujących na różnych podejrzanych, ponieważ lubię być "wodzona za nos" przez autora, ale również lubię mieć kilka "kawałków, które pasują do całej układanki", które z czasem po kolei sama eliminuję,
    - zostały mi 2-3 ostatnie strony książki do przeczytania, a ja na nadal nie wiedziałabym, kto jest zabójcą,
    - czegoś mnie nauczyły, w znaczeniu, że dostarczyły mi w mniejszym bądź większym stopniu wiedzę z jakiejś dziedziny, np: prawa, medycyny, psychologii, historii,
    - po jego przeczytaniu mogę powiedzieć "wow to był naprawdę super kryminał", ponieważ wtedy chcę do jego przeczytania zachęcić inne osoby (męża/siostrę/przyjaciółkę/koleżankę z pracy).

    Imię: Agnieszka
    e-mail: agnieszka.mo@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepis na dobry kryminał:
    Do dużej miski wrzuć dwie szklanki pomysłu, łyżkę stołową zbrodni i w zależności od liczby trup... ofiar, wybierz liczbę bohaterów (poleca się 2-3 nieprzeterminowanych bohaterów na jedną ofiarę). Rozbij ich i do środka wrzuć wyłącznie samą esencję. Następnie dodaj szczyptę postaci pobocznych. Wsyp opakowanie wskazówek i dokładnie wymieszaj, na bieżąco dolewając olejek intrygi i proszek adrenaliny. Jeśli lubisz się bać, to możesz dodać małą łyżeczkę niepewności i lęku, tylko nie przesadź! Robisz kryminał, a nie horror. Dno foremki wysmaruj tajemnicą. Zalej odrobiną przygotowanej masy i znów dodaj trochę tajemnicy. W ten sposób wypełnij całą formę i włóż do piekarnika. Gdy już odpowiednio się wypiecze, posyp niedowierzaniem i zachętą. Jeśli masz pewność, że kryminał nie będzie zakalcowaty, możesz oblec go w okładkę. Gotowe! Możesz podać czytelnikom!

    Imię: Kasia (ale może być Wiedźma)
    Mail: wiedzmowa.glowologia[at]gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Gosia
    gosia.s012@gmail.com


    Przepis na dobry kryminał...
    hmm osobiście uwielbiam czytać książki z tego gatunku :)
    Dobry kryminał - przepis wg. Gosi:
    - główny bohater - koniecznie mężczyzna, który uwielbia spędzać samotnie wieczory ze szklanką whisky w ręku i zastanawiać się nad rozwiązaniem zagadki śmierci znalezionego dziś trupa,
    - partnerką naszego przystojniaka w rozwiązywaniu zagadek jest piękna, ale i pewna siebie, wiedząca czego chce kobieta, która za wszelką cenę udawania całemu światu, że kobieta w kryminalistyce też może grać pierwsze skrzypce!
    - zbrodnia, koniecznie taka, gdzie trupa znajdujemy w dość nietypowych okolicznościach i musimy rozwikłać zagadkę jak doszło do jego śmierci,
    - ślady krwi, które pomogą nam ustalić co tak naprawdę wydarzyło się na miejscu zbrodni,
    - odpowiednia okolica dokonania zbrodni, która wprowadzi nastrój tajemniczości i grozy,
    - wieczorna godzina znalezienia zwłok, która jakże utrudni prawidłowe zabezpieczenie wszelkich poszlak, które znajdują się na miejscu znalezienia ciała,
    - tajemniczy przedmiot znaleziony przy ofierze, który z pewnością będzie stanowił ogromną zagadkę dla prowadzących śledztwo, ale w po dokładniejszym przeanalizowaniu historii pochodzenia tego przedmiotu, jego historii oraz wartości może okazać się pomocny w rozwiązaniu zagadki,
    - poszlaki, które niejednoznacznie będą nasuwały czytelnikowi podejrzanego,
    - musi być wiele podejrzanych, aby czytelnik od pierwszej strony nie był w stanie domyślić się, kto dokonał zbrodni,
    - podejrzanego, który również jest sprytny i potrafi umiejętnie zwodzić organy, które go ścigają,
    - nie może być przekombinowany, bo gdy wpleciemy za dużo wątków to kryminał straci swoją zagadkowość i przestanie nas interesować.
    Wszystko razem przelać na papier w jedną całość tak, aby powstała książka, którą jeżeli weźmiemy do ręki, to nie odłożymy dopóki nie poznamy jej zakończenia, choćbyśmy mieli nie spać całą noc (a wierzcie, że wiele razy takie książki zdarzało mi się czytać :) )


    OdpowiedzUsuń
  14. Zgłaszam się :)
    Obserwuję jako: Gab riela

    50 dag nieprzewidywalności
    35 dag proszku wciągającego-bez-reszty
    10 dag szoku
    10 ml krwi
    10 ml esencji z wyciągu z psychopaty
    5 ml gęstych oskarżeń
    Szczypta ciarek i strachu w czystej postaci
    Mieszanina emocji
    3 iglaste gałązki z ciemnego, ponurego boru
    2 włosy dzikiego zwierzęcia
    1 łyżka alkoholu dla podkreślenia mocnych wrażeń

    Przygotowanie:

    Na kartkę papieru wylać wymienione wyżej płynne składniki. Stopniowo dodawać nieprzewidywalność, szok i proszek wciągający-bez-reszty. Wymieszać. Do smaku dorzucić włosy i gałązki. Odstawić na trzy dni. Po upływie czasu przyozdobić mieszaniną emocji oraz szczyptą ciarek i strachu. Smacznego.
    gabrysiek96@gmail.com

    OdpowiedzUsuń

*Każdy komentarz, czy to pochwała czy też krytyka, niezwykle motywuje mnie do dalszego działania, stąd dziękuję za wszystkie pozostawione przez Was słowa! :)
*Jeśli jednak zamierzasz napisać "fajny blog! może rev?" - lub coś w tym stylu, to naprawdę lepiej nie pisz niczego :)
*Nie bawię się w obserwację za obserwację, więc daruj sobie od razu takie pytania :)

Archiwum

Ostatnie wpisy