, ,

Małgorzata Borkowska - "Wyprawa po klucz" - PRZEDPREMIEROWO

20:00


Autor: Małgorzata Borkowska
Tytuł: Wyprawa po klucz
Ocena: 6/6
Premiera: marzec 2016r.
     Tak jak obiecałam podczas zapowiedzi książki Małgorzaty Borkowskiej - "Wprawa po klucz", przyszła pora na przedpremierową recenzję. Zastanawialiście się kiedyś, jakby to było znaleźć się w innym świecie, bądź co lepsze - nadal pozostawać w tym naszym, realnym, lecz nagle zacząć widzieć rzeczy, o jakich do tej pory nam się nie śniło? Otóż dzięki książce "Wyprawa po klucz", macie okazję przenieść się w wyobraźni do miejsca, w którym ściera się ze sobą mnóstwo postaci: tych realnych, jak i wydawać by się mogło, że całkowicie baśniowych. To opowieść o przygodach, jakie niosą ze sobą mnóstwo niebezpieczeństw, lecz również sprawiają, że zaczyna doceniać się mnóstwo wartości takich jak przyjaźń czy poświęcenie dla bliskich. Ta historia przeniesie Was do miejsca, które jest niezwykle tajemnicze i co lepsze - nieważne, ile macie lat, poczujecie ten baśniowy klimat bijący od książki Małgorzaty Borkowskiej.
     Głównym bohaterem książki jest nastoletni Paweł. Chłopiec właśnie rozpoczyna wakacje, które zapowiadają się dla niego niezwykle nudno. Nie dość, że zostaje w domu, w którym zwykle jest sam, gdyż jego mama bardzo dużo pracuje, to w dodatku pokłócił się ze swoim najlepszym przyjacielem Piotrkiem. Stąd też, gdy mama prosi go, by te wakacje spędził u babci, która ciężko zachorowała i potrzebuje pomocy, chłopiec zgadza się natychmiastowo. Kiedy tylko przekracza próg mieszkania babci, nie zdaje sobie jeszcze sprawy, że już wkrótce będzie mieć okazję przeżyć niesamowitą przygodę... Jednak po kilku dniach zjawia się tajemniczy przybysz, który przedstawia się jako Przyjaciel i wraz z babcią chłopca (swoją drogą - Dobrą Wróżką) prosi Pawła, by odnalazł tajemniczy klucz, dzięki któremu jego babcia będzie mogła udać się do Krzywego Świata, gdzie na pewno wyzdrowieje. Co więcej, Pawłowi ma towarzyszyć tygrys, elf, królik i wiele innych postaci, zarówno osób, jak i zwierząt. Czy chłopcu wraz z przyjaciółmi uda się odnaleźć tajemniczy klucz, dzięki któremu pomoże babci? Jakie przygody czekają na Pawła i z jakimi niebezpieczeństwami będzie musiała zmierzyć się cała drużyna? Odpowiedzi na te, jak i wiele innych pytań znajdziecie oczywiście w książce "Wyprawa po klucz".
     Przyznam się szczerze, że sięgając po tę historię, obawiałam się tylko jednego. Otóż miałam wrażenie, że okaże się, iż książka mimo ciekawej fabuły, tak naprawdę nie trafi do mnie, a skierowana będzie do młodszego przedziału wiekowego. Na szczęście moje obawy bardzo szybko się rozwiały! Ta historia, jak wspomniałam we wstępie, przeniosła mnie do świata, w którym realność przeplata się z baśniowością sprawiając, że czyta się kolejny i kolejny rozdział, by wraz z bohaterami przeżywać wszystkie przygody: zarówno te dobre, jak i złe. Z każdą stroną wciągałam się w nią coraz bardziej, momentami śmiejąc się sama do siebie, a w pewnych chwilach - wzruszając... Tak, dokładnie - wzruszałam się, kiedy natrafiałam na niezwykle życiowe fragmenty. Bo Moi Drodzy, być może będzie Wam się wydawać, że ta książka opowiada jedynie o niezwykłej przygodzie nastoletniego chłopca, a otóż nie tylko! Oprócz tych przygód, w tej powieści przeplata się mnóstwo życiowych prawd, jakie uderzają gdzieś głęboko w serce czytelnika, pozostając z nim nawet wtedy, gdy znajdzie się już na ostatniej stronie. Jak wspomniałam, to zdecydowanie opowieść pełna przygód, jakie sprawiają, że na chwilę oderwiecie się od szarej rzeczywistości. Oprócz tego jednak, będziecie świadkami metamorfozy głównego bohatera. Stąd też, gdy tylko nadejdzie premiera tej książki, zdecydowanie polecam Wam po nią sięgnąć - nie pożałujecie. 
     Jeśli chodzi o bohaterów, bardzo ich polubiłam. Zarówno te postaci rzeczywiste, jak także baśniowe, mają mnóstwo ciekawych cech charakteru. Sam Paweł, początkowo zagubiony chłopiec, podczas całej tej wyprawy, uczy się mnóstwo ważnych rzeczy i doświadcza wydarzeń, jakie wpływają na zmianę jego osobowości. Niezwykle intrygującą postacią, którą bardzo polubiłam i przyznam się szczerze, że gdybym poznała tego typu tajemniczą osobę w swoim życiu, to miałabym do niej słabość, był Przyjaciel. Zdecydowanie zagadkowy człowiek, który jednak zawsze był przy całej drużynie szukającej klucza. Oprócz tych dwóch bohaterów, pełno jest innych: Mała Lula, czyli bardzo wesoła dziewczynka, Podróżnik, Zgred, Stokrotka i wielu innych. Każdy z nich został wykreowany naprawdę dobrze.
      Skupiając swoją uwagę na języku, jakim posługuje się Autorka - jest on niezwykle prosty w odbiorze, a większość zdań na ogół jest dosyć krótka. Pojawiają się też fragmenty, o jakich już wspomniałam, czyli te niezwykle życiowe, niosące ze sobą swego rodzaju prawdy. Stąd w książce nie brakuje mnóstwa mądrych, inspirujących zdań. Ogólnie język jest naprawdę przyjemny, dzięki czemu książkę czyta się w mgnieniu oka. To, co również mi się spodobało to fakt, że całość oscyluje wokół jednej rzeczy - ale jakiej, tego niestety zdradzić Wam nie mogę, musicie przekonać się sami. Jednak ten zabieg sprawia, że powieść jest tak wciągająca i zarówno początek, jak i koniec są ze sobą spójne. 
      Oczywiście o okładce wspominałam już przy okazji zapowiedzi, ale mnie osobiście urzekła jej kolorystyka. Cała oprawa graficzna jest niby prosta, a jednak ma coś w sobie. Stąd też, co tutaj więcej mówić? Polecam Wam serdecznie zapoznanie się z książką Małgorzaty Borkowskiej (swoją drogą, bardzo udanym debiutem!). Myślę, że spodoba się ona każdemu, bez względu na wiek, chociaż w szczególności trafi do czytelników, którzy lubują się w fantastyce. No więc jak - jesteście już chętni wziąć udział w tej tajemniczej "Wyprawie po klucz"? ;) 

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Autorce: 

     Natomiast powiem Wam jeszcze w sekrecie, że w związku z patronatem medialnym, być może na blogu pojawi się jeszcze kilka ciekawych rzeczy związanych z powyższą książką. Stąd - bądźcie czujni!

Zdjęcie okładki udostępnione przez Autorkę.

Spodobało się? Zerknij na to:

9 komentarze

  1. Uwielbiam takie baśniowe klimaty i od jakiegoś czasu szukam takich właśnie książek, co przyznam szczerze średnio mi wychodzi. Cieszę, że teraz trafiłam na Wyprawę po klucz, bo wydaje się ona właśnie tym czego szukam :>
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ej, spodobało mi się to! Rzeczywiście opis fabuły kojarzy mi się trochę z powieściami dla dzieci, ale i tak to przeczytam! (a tak bdw- książki fantasy dla dzieci są dla mnie niekiedy ciekawsze od tych dla dorosłych czy dla nastolatków :v).
    Pozdrawiam
    http://welcome-to-my-little-big-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem już po lekturze, mądra i posiadająca sporo filozofii książka. Niebawem i moja recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie przepadam za tego typu klimatem, więc odpuszczę sobie te lekturę;)

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Najgorzej się nie zapowiada, więc kto wie, może kiedyś.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Po wcześniejszej zapowiedzi nie byłam zainteresowana tą książką, ale teraz, gdy przeczytałam Twoją recenzję - zmieniłam zdanie. Z przyjemnością zapoznałabym się z tym tytułem. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ma w sobie pewien klimat ;D
    Może się odważę ;D

    Buziaki
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Cześć Aniu! Nominowałam cię do TAGu, tutaj znajdziesz więcej informacji ;) http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/2016/01/czytelnicze-nawyki-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Nawet gdyby ta książka była faktycznie przeznaczona wyłącznie dla młodszych czytelników, to nie zraziłabym się do niej - w pewnej części wciąż jestem dzieckiem i wszelkie baśniowe klimaty nadal mnie bardzo urzekają. A ten tytuł zapowiada się fantastycznie! Okładka również mnie urzekła, opis fabuły także, a Twoja opinia dopełniła reszty. Z wielką przyjemnością przeczytałabym tę powieść i mam nadzieję, że kiedyś będę miała okazję. Może po premierze wybiorę się do księgarni i odszukam ją na półce, bo naprawdę mnie zaintrygowała :)
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

*Każdy komentarz, czy to pochwała czy też krytyka, niezwykle motywuje mnie do dalszego działania, stąd dziękuję za wszystkie pozostawione przez Was słowa! :)
*Jeśli jednak zamierzasz napisać "fajny blog! może rev?" - lub coś w tym stylu, to naprawdę lepiej nie pisz niczego :)
*Nie bawię się w obserwację za obserwację, więc daruj sobie od razu takie pytania :)

Archiwum

Ostatnie wpisy