Muzyczny wpis - czyli kilka utworów w "nie moich" klimatach.

22:45

      Jak dobrze wiecie, ten blog opiera się ostatnim czasem na trzech głównych rzeczach: książkach i całemu światu literatury, muzyce - tutaj głównie polecam Wam różne, według mnie, ciekawe utwory oraz luźnym przemyśleniom, jakie tworzą się w mojej główce. Stąd też dzisiaj chciałabym znowu zabrać Was w ten muzyczny świat, lecz tym razem nie będą to utwory, które wpisują się w gatunki muzyczne, jakie słucham najczęściej. Jak dobrze wiecie, lubuję się w mocniejszych brzmieniach, ale także w muzyce klasycznej bądź całkowicie melancholijnych utworach. Jednak co jakiś czas w moich słuchawkach pojawi się utwór, który jest oderwany od tego, co słucham na co dzień, a mimo to uwielbiam go i potrafię słuchać kilka dni ciągle wciskając przycisk "replay". Stąd też, by już nie przedłużać, zapraszam Was serdecznie do przeczytania (i przesłuchania) poniższych punktów.
1. Mesajah - "Każdego dnia"

      Ten utwór, jak słyszałam od znajomych, jest "stary" - to znaczy, powstał spory czas temu, a jednak przesłuchałam go w całości całkiem niedawno. Otóż reggae to akurat gatunek muzyczny, jaki nie do końca do mnie przemawia, chociaż sama nie wiem dlaczego. Dawniej praktycznie nigdy nie włączyłabym sobie dobrowolnie piosenki w tym stylu. Jednak z czasem zaczęłam częściej słuchać jakiś pojedynczych utworów, głównie dlatego, że część moich znajomych uwielbia ten gatunek i wiecie co? Zaczęłam go bardziej akceptować. To nie tak, że twierdziłam: słucham mocniejszych brzmień, więc nie będę łączyć punku z reggae! Po prostu jakoś się mijałam z tym rodzajem muzyki, a kiedy spróbowałam to cóż - polubiłam w jakimś stopniu, na pewno nie przesadnie i nie byłabym w stanie tego słuchać na codziennie, ale od czasu do czasu? Czemu nie. 
     Dlatego też, kawałek "Każdego dnia" jest jednym z moich ulubionych. Uwielbiam ten taki chilloutowy rytm, który nastraja pozytywnie. Do tego tekst, może jest naprawdę banalny, to jednak jest tak uroczy i sprawia, że w połączeniu z tą linią melodyczną, sprawia, że na mojej buźce od razu pojawia się wielki uśmiech. Stąd kiedy czasami mam dość wszystkiego, a jedyne o czym marzę to zaszyć się pod kołderką - włączam sobie ten kawałek i od razu jest jakoś lepiej, bardziej kolorowo i pozytywnie.
      Myślę, że fanom reggae nie muszę tego utworu przedstawiać, a jeśli podobnie jak ja, nałogowo nie słuchacie tego gatunku, zachęcam do przesłuchania poniższego linku, a nuż Wam także się spodoba i nastroi Was niezwykle pozytywnie? 

 

2. Buka - "Proszę"

     Rap. Kolejny gatunek muzyczny z jakim się mijam i nie jest mi z tym generalnie źle. Jednak wiecie co? Spróbowałam któregoś wieczoru zapoznać się z tym rodzajem muzyki i muszę przyznać, że sporo kawałków niezwykle do mnie przemawia. Zdecydowanie słucham go częściej niż reggae. Czasami faktycznie rzucam w kąt te swoje melancholijne utwory, jak również totalnie rockowe i przenoszę się do rapu - ale nie tego w stylu, gdzie królują jedynie wulgaryzmy i nic więcej. Wyszukuję takich kawałków, które do mnie przemówią głównie dzięki tekstom. 
     Tym oto sposobem znalazłam kilka z nich, jednak dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami utworem rapera o pseudonimie Buka. Generalnie przyznam się Wam szczerze, że kojarzę kilka kawałków z jego udziałem, jakie bardzo lubię - "1 moment" czy "Obiecuję Ci" (swoją drogą może kiedyś i o nich krótko opiszę). Postanowiłam jednak przesłuchać sobie jakiejś jego płyty i w ten sposób znalazłam utwór "Proszę". Trafił do mnie zdecydowanie swoim tekstem, chociaż z tego co gdzieś wyczytałam, akurat nie jestem pewna, czy ktoś inny aniżeli Buka go nie napisał, jednak to nie istotne. Grunt, że tekst jest świetny i tak idealnie wpasował mi się do ostatniego, cięższego czasu (tak, sesja się zbliża). Do tego sama linia melodyczna ma klimat i świetnie pasuje do tego tekstu. 
      Dlatego też, polecam Was przesłuchanie poniższego utworu, natomiast myślę, że rap jeszcze nie raz zagości tutaj na blogu - bo znalazłam też kilka innych, ciekawych kawałków stworzonych przez różnych raperów, które to w jakiś sposób do mnie trafiły. 

 

3. Imany - "Don't be so shy"

     Jak mogliście zauważyć, dwa pierwsze utwory są polskie, natomiast ten - obcojęzyczny. Przyznam się Wam, że słucham czasami radiowych kawałków, bo siłą rzeczy, moja mama nie wyobraża sobie, by w kuchni nie grało radio - stąd też kojarzę sporo popowych czy też tanecznych brzmień. Jednak na ogół moje słuchanie ich kończy się wraz z momentem, aż radio ucichnie. Tym razem było inaczej. Jakoś tak wpadł mi do ucha powyższy kawałek, ale co lepsze - nie miałam pojęcia jak się nazywa. Na szczęście, mój znajomy też się w niego wsłuchiwał ostatnim czasem i tak przypadkiem wysłał mi tytuł, a ja sprawdziłam i - TAK! - trafiłam w ten kawałek, który tak mi się spodobał. 
     Ciężko mi tak naprawdę wytłumaczyć dlaczego "Don't be so shy" aż tak do mnie trafiło. Myślę, że podoba mi się sama melodia - jest taka właśnie relaksująca, a jednocześnie trafia w ucho. Natomiast co do tekstu... Hmm, myślę, że w połączeniu z linią melodyczną, ten utwór jest po prostu pełen swego rodzaju namiętności. Jednocześnie idealny do posłuchania bądź stworzenia tła, kiedy się sprząta czy gotuje - od razu praca idzie szybciej. 
     Myślę, że jeśli od czasu do czasu słuchacie radia, to na pewno kojarzycie ten utwór. Jeśli natomiast nie, oczywiście możecie go sobie przesłuchać poniżej - polecam. 

  

     To już wszystko, jeśli chodzi o dzisiejszy wpis. Lubię od czasu do czasu skupić się tutaj na muzyce, a nie tylko książkowym świecie, którego ostatnio było sporo przy okazji tych wszystkich podsumowań. 
     Niebawem postaram się znów odezwać, ale nic nie obiecuję, bo cóż - może być teraz ciężko z czasem u mnie, niestety. Póki co - trzymajcie się!

Utwory znalezione na: youtube

Spodobało się? Zerknij na to:

7 komentarze

  1. Każdego dnia to piosenka którą dobrze znam. Swojego czasu siedziała mi w głowie i nuciłam ją non stop:)
    Bardzo podoba mi się głos Imany, a utwór Don't be so shy wpada w ucho. Słuchając radia natrafiłam na ten kawałek i przez długi czas melodia tkwiła mi w głowie. Lubię też jej piosenkę You will never know :) Pozdrawiam!
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
  2. Buka - lubię tą piosenkę! Za Mesajah nie przepadam..

    OdpowiedzUsuń
  3. "Każdego dnia" lubię;) CO do Imany to ja jestem zakochana w jej "You will never know" ;)

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Każdego dnia zna chyba każdy. Buka - Proszę również do mnie trafia :) wcześniej znałam go tylko z 1 momentu, który uwielbiam. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam tą piosenkę Imany :) Buki nie słyszałam wcześniej, ale spodobała mi się. :)
    Jeśli chodzi o tego typu utwory, to lubię też piosenki Zbuka, ale nie wszystkie. Podobają mi się: Szczęście, Że życie ma sens, Chcę żyć, Czuję to, Na lepsze, Pozostały wspomnienia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam tylko kawałek Mesajah. Lubię tę piosenkę.

    OdpowiedzUsuń
  7. 1 i 2 całkowicie się zgadzam! :D
    Brr :D

    Buziaki
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

*Każdy komentarz, czy to pochwała czy też krytyka, niezwykle motywuje mnie do dalszego działania, stąd dziękuję za wszystkie pozostawione przez Was słowa! :)
*Jeśli jednak zamierzasz napisać "fajny blog! może rev?" - lub coś w tym stylu, to naprawdę lepiej nie pisz niczego :)
*Nie bawię się w obserwację za obserwację, więc daruj sobie od razu takie pytania :)

Archiwum

Ostatnie wpisy