Muzyczny wpis - magnetyczny Mikromusic.

21:20

    Zauważyłam u siebie ostatnio pewnego rodzaju muzyczny stan, polegający na tym, że odeszłam na jakiś czas od cięższych brzmień, skupiając swoją uwagę na tych bardziej melancholijnych kawałkach. Stąd też dzisiaj chciałabym przedstawić Wam, jak to mam w tradycji tych wpisów - dokładnie trzy - utwory zespołu, który odkryłam totalnie przez przypadek. 
   Czasami zadaję sobie pytanie, jak to jest, że we wszystkich tych komercyjnych stacjach radiowych, kanałach muzycznych w telewizji, ciągle powtarzają się jedne i te same piosenki, które często są o niczym, a brakuje naprawdę dobrej muzyki? W dodatku, kiedy jest ona polska, a ja dowiaduję się o niej przypadkowo, bo akurat przeglądam sobie słynny youtube w poszukiwaniu wartościowych kawałków, wtedy ogarnia mnie tego rodzaju refleksja. Nigdy nie zrozumiem, dlaczego o niektórych zespołach tak mało słychać, gdy inne, nie mające wiele do przekazania, plasują się gdzieś na wyżynach. 
  Dlatego dzisiaj chciałabym przenieść Was do świata, jaki tworzy zespół Mikromusic. Głos wokalistki jest tak magnetyzujący, a teksty tak niby proste, a jednocześnie skłaniające do głębszych analiz, że przepadłam w ich utworach od razu. Stąd też, by już nie przedłużać, zapraszam Was serdecznie do przeczytania i przesłuchania poniższych punktów. 

1. "Lato 1996" 

"Z zimnej piwnicy kompot wiśniowy
W głowie się kręci po pierwszym łyku."

     Ten właśnie utwór znalazłam całkowicie przypadkowo, dowiadując się jednocześnie o istnieniu grupy Mikromusic. Co więcej, ta piosenka idealnie wręcz poprawiła mi wtedy nastrój, sprawiając, że na chwilę zapomniałam o tym, co spędza mi sen z powiek i jakoś tak zapragnęłam, by jak najszybciej nadeszło lato, tak pełne słońca i beztroski...
      Jak już wspomniałam, ten utwór kojarzy mi się właśnie z tytułowym latem - może nie tym w 1996 roku, bo wtedy akurat miałam raptem dwa latka i nie wiem czy cokolwiek pamiętam z tego okresu. Jednak ogólnie ta piosenka sprawia, że nagle pojawia się więcej słońca, nawet wtedy, gdy za oknem pogoda nie satysfakcjonuje, nie chcąc się poprawić i przybrać tej całkowicie wiosennej formy. Jednocześnie "Lato 1996" napawa mnie taką beztroską, gdzie nie muszę myśleć o mnóstwie obowiązków, jakie na mnie czekają, a w moich myślach pojawiają się same przyjemne wizje. 
      Dlatego też, zachęcam do przesłuchania poniższego linku. Jak zresztą wyczytałam, utwór był związany z projektem muzycznym marki Dilmah. Może i Was ten kawałek nastroi w sposób pozytywny.



2. "Bezwładnie"

"Bezwładnie, 
Czekam aż miłość
 Swoim impetem
Walnie o ziemię..."

   Ten utwór, który Mikromusic nagrali wraz ze Skubasem (którego też dzięki tej piosence przypadkiem odkryłam) jest tak piękny, że rozpływam się za każdym razem gdy go słucham. Tekst niby tak prosty, a jednocześnie głęboki sprawia, że ten utwór potrafi mnie niezmiernie wzruszyć. Uwielbiam i mogę słuchać cały czas. 
      Jak już napisałam, wzrusza mnie ta piosenka, bo gdy jej słucham, to czuję mnóstwo sprzecznych emocji. Jest w niej tak wiele oczekiwań - przede wszystkim na miłość i szczęście. Te proste zdania mają w sobie mnóstwo uczuć, pełnych z jednej strony jakiejś niewyobrażalnej tęsknoty, lecz z drugiej niosą jakieś ciepło. Szczególnie refren, który można w pewnym sensie przyrównać do odejścia - co napawa smutkiem, a z drugiej strony pokazuje, że często odchodzi jedynie ciało, lecz osoby nam bliskie są zawsze gdzieś obok nas... To jest niewyobrażalnie tak banalnie przepiękny utwór. 
     Jak przeczytałam, pochodzi on z filmu "Chemia", którego nie znam, lecz obejrzałam sobie od razu zwiastun i już teraz wiem, że jak tylko uda mi się go znaleźć gdzieś w czeluściach internetu, muszę go zobaczyć. Koniecznie. Stąd też, polecam Wam przesłuchać poniższy link, bo warto.




3. "Dom"


"Kocham Cię za to, że jesteś kim jesteś
Nie muszę lepsza być przy Tobie."

     Kolejny utwór pochodzący ze ścieżki dźwiękowej do filmu "Chemia". Dlatego podkreślam drugi raz, że koniecznie muszę go obejrzeć, bo czuję, że będzie to wyciskacz łez. Jeśli chodzi o piosenkę - to zaledwie dwie zwrotki - tak niby banalne, a piękne i wyrażają chyba więcej niż mnóstwo innych zdań.
     Miłość. Jedno słowo, a zmienia wszystko. Sprawia, że człowiek nie jest w stanie skupić się na niczym innym, bo jego myśli wciąż zaprząta ta jedna, konkretna osoba. Kiedy następuje dłuższa chwila rozłąki, tęsknota jest tak silna, że to aż boli. Miłość ogarnia wszystkie zmysły i... najważniejsze, jeśli to uczucie jest prawdziwe. Takie, gdy wiemy, że nie musimy się zmieniać, bo ta osoba akceptuje nas takimi jakimi jesteśmy - ze wszystkimi swoimi niedoskonałościami... Tak, właśnie takie przemyślenia wywołuje we mnie ten krótki, magiczny utwór.
     Dlatego też, polecam przesłuchać poniższy link - być może przypadnie Wam do gustu i skłoni do jakiś przemyśleń.


     To już wszystko jeśli chodzi o dzisiejszy wpis, a wraz z nim kolejne przeniesienie Was na chwilę do świata pełnego muzyki. Być może znaliście już ten zespół, a jeśli nie, to mieliście okazję dowiedzieć się, że istnieje w tej naszej polskiej muzyce coś tak wspaniałego. 
      Niedługo szykuję dla Was kolejne wpisy - chociaż wiem, że będą pojawiać się one coraz rzadziej, bo czasu niestety mam niewiele i ucieka mi w mgnieniu oka. Póki co - trzymajcie się!

Wszystkie utwory znalezione na: youtube

Spodobało się? Zerknij na to:

11 komentarze

  1. za dużo mam dziś energii żeby słuchać takiej spokojnej muzyki. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mikromusic <3 Lubię, a rzadko słucham, ostatnio poświęcam czas troszkę cięższej muzyce :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki Tobie poznałam Mikromusic i mam nadzieję, że zapałam miłością do takich brzmień. Póki co zapowiada się ciekawie ;)

    Pozdrawiam!
    http://myfantasticbooksworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, chyba najwyższa pora by się bardziej w nich zasłuchać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. O "Bezwładnie" dowiedziałam się dzięki przyjaciółce. Piękna, poruszająca nuta. Prosta, a jednocześnie niosąca tyle za sobą. Jednym słowem - intrygująca.
    Pozdrawiam cieplutko,
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znałam tego zespołu. Ale to raczej nie mój gust muzyczny ;).

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam Mikromusic ♥ zaczęłam ich słuchać jak byłam w liceum, czyli pewnie gdzieś koło 2007 roku ;) Z sentymentu wracam do starszych kawałków, a i chętnie słucham nowych, bo muzycznie idzie im coraz lepiej!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tego zespołu :D
    Ale jakoś chyba się co do niego nie przekonam :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Powiem tak, na pierwsze przesłuchanie te piosenki wypadają w moich uszach nijak. Wokal mnie trochę irytuje, te przeciąganie też, ale nie są jakieś masakryczne. Tekst? Ja przy pierwszym przesłuchaniu w sumie średnio zwracam na niego uwagę, dopiero później się z nim zapoznaje. Aczkolwiek też nie mam ochoty by próbować się w niego wkręcić :) Ja osobiście aktualnie albo grzebie w jakiś "alternatywnych" nurtach (skłaniających się ku fantasy, tzn. jakaś celtycka muzyka, szanty, metal jak najbardziej), albo słucha... piosenek z musicali, bo ich tekst zawsze mogę do czegoś odnieść, a to bardzo lubię robić. No, czasem jak mnie weźmie słucham jakiś kawałków country/popowych jak mnie weźmie na nostalgię, bywa,ze rock gdzieś wpadnie ;P A to tak mi nijak pasuje, wydaje się na pierwszy rzut oka zbyt zwyczajne ;D
    http://drewniany-most.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam Mikromusic !! Oczywiście zaczęło się od hitu "Takiego chłopaka", który bardzo szybko wzbudził moją sympatię. Z nowej płyty najbardziej kocham "Bezwładnie", ale zaraz po nim są właśnie "Dom", "Lato 1996", "Nie umrę", "Kostucha" i zabawna "Krystyno" :) Trochę podchodzi pod piosenkę aktorską, którą kocham :) I przypomina też Domowe Melodie, chociaż to inne klimaty. Naprawdę jest mnóstwo dobrej polskiej muzyki. Polecam słuchać Trójki, tam szybciej usłyszy się coś dobrego niż w reszcie rozgłośni radiowych.

    OdpowiedzUsuń
  11. Przyznam, że nie słyszałam wcześniej o tym zespole, ale te piosenki bardzo mi się spodobały, szczególnie pierwsza ;)

    OdpowiedzUsuń

*Każdy komentarz, czy to pochwała czy też krytyka, niezwykle motywuje mnie do dalszego działania, stąd dziękuję za wszystkie pozostawione przez Was słowa! :)
*Jeśli jednak zamierzasz napisać "fajny blog! może rev?" - lub coś w tym stylu, to naprawdę lepiej nie pisz niczego :)
*Nie bawię się w obserwację za obserwację, więc daruj sobie od razu takie pytania :)

Archiwum

Ostatnie wpisy