"Wszystko co mam, to uczucie, które jest w środku..." - czyli pora na interpretację tekstu pewnego utworu.

23:30

     Kiedy mija już środa, mój tydzień automatycznie staje się luźniejszy... No, chyba, że to akurat czas ważnego kolokwium z analizy matematycznej, jakie to zwykle są w piątki, ale poza tym - naprawdę czwartek i piątek to już dni w których mogę złapać oddech, zrobić coś dla siebie, wyjść gdzieś z przyjaciółmi... Lubię to, zdecydowanie. Stąd dzisiaj nie mogłoby obejść się bez nowego wpisu na blogu. Oczywiście jak zawsze zastanawiałam się nad tematem i muszę przyznać, że przychodził mi do głowy pewien felieton, ale stwierdziłam, że z tym jeszcze poczekam.  
    Natomiast o czym napiszę tym razem? Będzie to interpretacja utworu, którym zaraziła mnie przyjaciółka (stąd artykuł z dedykacją dla Ciebie, N. :D). Oczywiście jego tematem jest dobrze znana wszystkim miłość, ale równocześnie poniekąd tęsknota i... pokazanie, że odległość pomiędzy dwójką zakochanych w sobie osób wcale nie musi być przeszkodą jeśli wierzymy, że nasz związek może przetrwać. Żeby już jednak nie przedłużać tego wstępu, zdradzę tytuł utworu, a jest to"Already home" autorstwa A Great Big World (myślę, że jeśli chodzi o twórcę to większość z Was kojarzy przepiękne "Say something", które swoją drogą pewnie kiedyś jeszcze zinterpretuję). Zapraszam w takim razie do przeczytania poniższej interpretacji, sama przechodząc do pierwszego fragmentu.

"You say love is what you put into it
You say that I'm losing my will
Don't you know that you're all that I think about?
You make up half of the whole."

"Mówisz, że miłość jest tym, co w nią włożysz
Mówisz, że tracę swoją wolę
Nie wiesz, że jesteś wszystkim o czym myślę?
Uzupełniasz połowę całości"


    Już od samego początku widać, że osoba mówiąca kieruje swoje słowa do "kogoś", a dokładniej rzecz biorąc, na pewno do swojej ukochanej. Autor tekstu twierdzi, że miłość to tak naprawdę wszystko, co w nią włożymy, w jaki sposób ją ubarwimy. Stąd na to uczucie składa się szereg przeróżnych czynników: począwszy od emocji, które w końcu towarzyszą ludziom podczas stanu zakochania, ale także w momencie tej bardziej dojrzałem miłości, poprzez słowa - czyli to, w jaki sposób wyrażamy swoje uczucia, aż po czyny, które tak naprawdę zamykają całość i są najważniejsze, gdyż pokazują jak bardzo nam na kimś zależy. Następnie autor podkreśla co jego ukochana o nim sądzi, czyli "mówisz, że tracę swoją wolę". Jednak w rzeczywistości jest całkowicie inaczej, bo zamiast popadać w wątpliwości, człowiek ten coraz bardziej zatraca się w swoim uczuciu. Myśli o ukochanej w każdej chwili, twierdząc, że jest ona właśnie wszystkim, co pojawia się w jego głowie, a także tylko ona uzupełnia tą całość jaką razem tworzą. Żadna inna połówka nie pasowałaby tak jak ona...
    No cóż - już od początku widać, że jest to raczej utwór o miłości odwzajemnionej, ale również pełnej niepewności, jakie to tworzą się głównie poprzez odległość dzielącą to dwoje ludzi (widać to głównie w refrenie, który przytoczę poniżej). Mimo wszystko to uczucie jest naprawdę silne, przynajmniej ze strony autora. Zastanówmy się - czy miłość nie jest właśnie taka, jak o niej napisano, że to wszystko, co w nią włożymy? W końcu to od nas samych, naszych myśli, słów jakie kierujemy do drugiego człowieka, a przede wszystkim czynów, zależy, czy stworzymy z kimś trwały związek czy też rozproszy się on tak szybko jak się w ogóle zaczął... I też my czujemy, czy ten ktoś jest tą idealną, drugą połową pasującą do kształtu nas samych.

"You say that it's hard to commit to it
You say that it's hard standing still
Don't you know that I spend all my nights
Counting backwards the days till I home?

"Mówisz, że trudno jest się zaangażować
Mówisz, że ciężko przy tym trwać 
Czy wiesz, że spędzam wszystkie moje noce 
Licząc wstecz dni, w których byłem w domu?


     W kolejnym fragmencie widać, jak autor tekstu pokazuje, że druga osoba nie jest chyba do końca pewna siły uczucia jakie ich łączy. Po pierwsze, podkreśla, że trudno jest się zaangażować, a następnie trwać w stałości danego związku, zwłaszcza, że jest on wystawiony na ciężką próbę jaką jest odległość, a co się z nią wiąże, również czas. W końcu jeśli dzieli ich sporo kilometrów, to także nie widują się zbyt często, więc na jedno spotkanie muszą czekać naprawdę długo... Mimo wszystko, osoba mówiąca zapewnia, że wszystkie noce wypełnione są myślami o tym, kiedy był w domu. Przywołuje on swoje wspomnienia związane z ukochaną i to na pewno pomaga mu wytrwać w tej tęsknocie. Ostatecznie, można rzec, że autor żyje tą miłością i bez względu na wszystko, trwa w niej naprawdę mocno. 
   Zastanówmy się przez chwilę - czy w tym fragmencie nie ma chociażby cienia prawdy? Oczywiście, że jest. Chyba każdemu zakochaniu się towarzyszy poniekąd niepewność, niezdecydowanie czy na pewno powinniśmy się mocniej w to zaangażować czy też lepiej nie ryzykować jeśli widzimy od początku jakieś większe trudności (np. to, że będą nas dzielić przez spory okres powiedzmy, że roku, setki kilometrów). Mimo wszystko, warto ryzykować, a wtedy pojawia się kolejne pytanie - czy wytrwamy? Jednak jeśli nie spróbujemy to nigdy nie przekonamy się czy było warto... A nuż miłość jaka się zrodzi, będzie tą prawdziwą, która przetrwa wszystko. Poza tym, jeśli chcielibyśmy patrzeć na to uczucie przez pryzmat jedynie przeciwności jakie na nas czekają to chyba nigdy nie zaznalibyśmy prawdziwego szczęścia dzielonego z kimś innym. Stąd - jak już napisałam, ryzykujmy, ale też nie zastanawiajmy się zbyt długo nad tym, czy wytrwamy i ile czasu, a po prostu żyjmy chwilą.

"If only New York wasn't so far away
I promise the city won't get in our way
When you're scared and alone
Just know that I'm already home"

"Jeżeli tylko Nowy Jork nie był tak daleko
Obiecuję, to miasto nie stanie na naszej drodze
Kiedy się boisz i jesteś samotna
Wiedz tylko, że jestem już w domu"


     Oczywiście, jak widać, refren wyjaśnia to moje początkowe stwierdzenie, że utwór nawiązuje do miłości nieco na odległość, a przynajmniej na jakiś czas ciągle wystawianą na próbę przetrwania mimo dzielących kilometrów. Autor przebywa w Nowym Jorku, natomiast jego miłość została w "domu" - chociaż nie wiemy gdzie to jest, to na pewno o wiele dalej. Mimo wszystko autor obiecuje, że to nie stanie na ich drodze i nadal będą razem, aż wkrótce powróci do tego domu na zawsze... Jednocześnie prosi swoją ukochaną, by kiedy tylko poczuje się samotnie, wiedziała, że on już wraca (bądź po prostu niebawem znów zapuka do jej drzwi). To poczucie, że mimo iż daleko, to jej ukochany gdzieś jest, powinno sprawić, że ten smutek jaki ją ogarnie, natychmiast zniknie.
    No cóż - czasami zdarza się tak, że ta odległość naprawdę dzieli ludzi... Mieszkamy w jednej miejscowości, poznajemy się, zakochujemy, aż któregoś dnia jedno musi wyjechać: czy to na studia, czy też do pracy, ale nadal wierzymy, że nasza miłość przetrwa, bo przecież ktoś nie znika na zawsze, a ciągle będzie wracać do domu... Tak więc jeśli dzieli nas to mnóstwo kilometrów, to  mimo wszystko prawdziwa miłość je przetrwa i sprawi, że będziemy czekać na swoją tzw. "drugą połówkę", nawet wszelkich wątpliwości jakie czasami będą nas dopadać.

"I say that we're right in the heart of it 
A love only we understand
I will bend every light in this city
And make sure they're shining on you"

"Mówię, że jesteśmy w samym środku tego,
Miłości, którą jedynie my rozumiemy
Będę załamywać wszystkie światła w tym mieście
Tak, żeby świeciły na Ciebie."


     W tym fragmencie widać naprawdę ogrom uczuć jakimi autor darzy tę drugą osobę... Przekonuje, że jedynie oni rozumieją łączące ich uczucie i dlatego mimo wszelkich przeciwności przetrwa ono największe nawet odległości czy jakiekolwiek inne sytuacje. Jednocześnie fragment: "Będę załamywać wszystkie światła w tym mieście / Tak, żeby świeciły na Ciebie" pokazuje, że to uczucie jest niezwykłe, a autor zrobiłby dla swojej ukochanej dosłownie wszystko by tylko móc uczynić ją szczęśliwą oraz pokazać, że to, co ich łączy jest czymś o co warto walczyć nawet z dzielącą ich odległością. 
    No co tutaj można więcej dodać jak już praktycznie wszystko zostało powiedziane przeze mnie wyżej? Po prostu miłość - to coś, co bywa skomplikowane, lecz jeśli się w nią wierzy i naprawdę łączy z kimś, kto darzy nas tak samo prawdziwym uczuciem, to jest w stanie przetrwać najgorsze burze i sprawić, że słońce ciągle będzie świecić... Trzeba tylko ją odnaleźć by przekonać się, że faktycznie to więź łącząca dwie osoby i jedynie oni ją rozumieją, podobnie jak to jest pomiędzy bohaterami tego tekstu.

"When life takes it's own course
Sometimes we just don't get to choose 
I'd rather be there next to you
Promise you'll wait for me, wait for me 
Wait till I'm home"

"Kiedy życie ma swój własny kurs
Czasami po prostu nie mamy wyboru 
Wolałbym być blisko ciebie
Obiecaj, że poczekasz na mnie, poczekasz
Dopóki będę w domu."


     Kolejny fragment poniekąd pokazuje to, o czym wspominałam wyżej, że czasami ludzie są po prostu zmuszeni do opuszczenia swojej rodzinnej miejscowości. Świadczy o tym chociażby cytat: "Kiedy życie ma swój własny kurs / Czasami po prostu nie mamy wyboru". Widocznie autor naprawdę musiał opuścić to miejsce, by spełnić jakieś inne swoje plany bądź po prostu został zmuszony do tego przez inne czynniki. Jednocześnie podkreśla, że gdyby tylko miał wybór, to na pewno wolałby być przy swojej ukochanej...  Zresztą ciężko byłoby posądzać go o cokolwiek innego sądząc już po wcześniejszych fragmentach. Prosi ją także o to, by poczekała, nawet jeśli będzie to trudne, a samotne noce przytłaczające, to liczy na to, że kiedy wróci, ich miłość na nowo ożyje. 
    No właśnie - czasami nie mamy wyboru, musimy coś zrobić, nawet jeśli coś innego na tym ucierpi... Ale mimo wszystko, jeśli tylko wierzymy, że miłość jaką z kimś dzielimy, przetrwa, to utrzymuje nas przy życiu i sprawia, że nie załamujemy się, a jedynie czekamy kiedy nadejdzie dzień naszego powrotu do miejsca, które naprawdę możemy nazwać domem. Jednocześnie wiadomo, że jeśli odległość jest wielka, jak i trwa ona dłuższy czas, to obawiamy się, że ta druga osoba nie zaczeka... Jeśli jednak to, co nas łączy jest silne, to jak już pisałam parę razy wyżej - przetrwa wszystko. Poza tym, jeśli tylko sobie ufamy, to będziemy pewni, że nasza "połówka" nas nie zawiedzie.

"All I have is feeling inside me
The only thing I've ever known"

"Wszystko co mam, to uczucie, które jest w środku
Jedyna rzecz, o której wiem"

    Krótki, ostatni fragment, jaki interpretuję, ponieważ wiadomo - refren powtarza się parę razy, ale nie ma sensu pisać jednego i tego samego po raz któryś. Co do powyższego fragmentu - poniekąd podsumowanie wszystkiego, co pisałam - autor wie, że to, co siedzi głęboko gdzieś w środku jego osoby, jest silne, prawdziwe, bo dzieli to uczucie z kimś, kogo naprawdę pokochał. Fragment: "Jedyna rzecz, o której wiem" zdecydowanie podkreśla, że jest jej pewny w stu procentach. Dlatego nie ma znaczenia ile kilometrów ich dzieli, bo to tylko cyferki, ważne jest, że ta miłość jest prawdziwa, dlatego przetrwa.
   Nie będę się już chyba bardziej rozczulać, jak mówiąc jedynie, że idealne posumowanie - jeśli jesteśmy czegoś tak pewni w stu procentach, to walczymy o to i wtedy nie ma już mowy o tym, by to mogło się posypać, nieważne jak wiele czynników jest przeciwko nam - wszystko w końcu ułoży się tak, jak powinno.

    To już wszystko jeśli chodzi o dzisiejszy wpis i powyższą interpretację. Mam nadzieję, że czytało się Wam to całkiem przyjemnie, ponieważ naprawdę starałam się wczuć w ten, chwytające za serce, tekst. Poniżej oczywiście tradycyjnie wrzucam utwór do przesłuchania.
    Niedługo znów postaram się coś tutaj napisać - pewnie w weekend znajdę czas, by albo dokonać recenzji czytanej przeze mnie obecnie książki (co prawda zostało mi jeszcze jakieś dwieście stron, ale spokojnie doczytam je podczas drogi powrotnej do domu, jak i później wieczorem, przy ciepłej herbatce), albo też wymyślę coś innego. Póki co - trzymajcie się!



Tekst i tłumaczenie znalezione: tutaj.

Spodobało się? Zerknij na to:

1 komentarze

  1. Bardzo ciekawe cytaty.
    Wzajemna obserwacja? Napisz u mnie.
    http://alia-natalia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

*Każdy komentarz, czy to pochwała czy też krytyka, niezwykle motywuje mnie do dalszego działania, stąd dziękuję za wszystkie pozostawione przez Was słowa! :)
*Jeśli jednak zamierzasz napisać "fajny blog! może rev?" - lub coś w tym stylu, to naprawdę lepiej nie pisz niczego :)
*Nie bawię się w obserwację za obserwację, więc daruj sobie od razu takie pytania :)

Archiwum

Ostatnie wpisy