Matematyczny umysł z artystyczną duszą. Matematyk z wykształcenia, aktualnie pracownik jednej z krakowskich korporacji, a z zamiłowania niespełniona pisarka i zakręcona książkoholiczka.

poniedziałek, 29 maja 2017

     Od jakiegoś czasu mam tendencję do udostępniania Wam, Moi Drodzy, różnego rodzaju informacji prasowych. Najczęściej dotyczą one wydarzeń ściśle związanych z literaturą. Tym razem - nie do końca będzie to tekst jaki łączy się z książkami, ale... z ekologią! Co więcej, tyczy się konkursu skierowanego przede wszystkim do mieszkańców stolicy. Jeżeli więc mieszkacie w Warszawie i macie ochotę sprawdzić co takiego niesie wraz z sobą konkurs "Warszawa w kwiatach i zieleni", łapcie poniższy tekst! ;) 

"Warszawa w kwiatach i zieleni"  - LOGO

Kilkaset ogrodów i ogródków, pół tysiąca doniczkowych kwiatów do adoptowania, 30 tysięcy papierowych toreb, które zastąpią nieekologiczne foliowe reklamówki, warsztaty z Martą Gessler i Elizą Mórawską (whiteplate.com) to tylko kilka punktów programu konkursu „Warszawy w kwiatach i zieleni”, który właśnie wystartował.

W dobie, gdy natura wraca do łask, a ekologia wkracza w każdy aspekt naszej codzienności, Warszawa pokazuje, że każdy z nas może przyczynić się do przekształcenia miasta w żywy, zielony ekosystem. „Warszawa w kwiatach i zieleni” to konkurs, do którego można zgłosić swój ogród, ogródek, balkon a nawet ukwiecone okno. To także cykl wydarzeń, które pokażą warszawiakom, że zielone i zdrowe miasto może dać wiele szczęścia. Zgodnie z zamysłem Stefana Starzyńskiego cała Warszawa zaangażowana zostanie w świętowanie wiosny i natury.

W mieście będzie działać sześć ogólnodostępnych Centrów Porad. Odbędą się w nich spotkania. Ich uczestnicy nauczą się m.in. jak rozpocząć swoją przygodę z ogrodnictwem, poznają sekrety zielarstwa, przespacerują się szlakiem najładniejszych ogrodów. Innowacją w skali całego kraju będą bezpłatne usługi Wirtualnego Lekarza Roślin, który pomoże wyleczyć chore rośliny doniczkowe, a także udzieli wszelkich porad dotyczących ogrodnictwa. Podczas „Warszawy w kwiatach i zieleni” ulice stolicy zakwitną, na przystankach autobusowych, w kawiarniach i klubach pojawią się kwiaty w doniczkach - będzie je można zabrać do domu. Przygotowane zostały również ekologiczne papierowe torebki – zastąpią one foliowe reklamówki. Znajdziemy je m.in. w lokalnych warzywniakach i na targach.

Do konkursu przystąpić może każdy mieszkaniec Warszawy, firma i instytucja działająca na terenie miasta, a także grupy osób podejmujące wszelkie zielone inicjatywy. Ogrody nagradzane będą w trzech głównych kategoriach: człowiek, firma, sąsiedzi. Co roku przyznawana jest Nagroda im. Stefana Starzyńskiego, którą osobiście wręcza prezydent Warszawy. Nagrody rozda także Towarzystwo Przyjaciół Warszawy w sześciu kategoriach oceniane będą: balkony, loggie, okna, ogródki przydomowe, budynki i tereny ogólnodostępne, osiedla i inne formy zieleni miejskiej. Dodatkowo przyznany zostanie tytuł „Mister Kwiatów” za całościowe ukwiecenie budynku.

Zgłoszenia można przesyłać od 15 maja do 30 czerwca 2017.

Więcej informacji na stronie www.warszawawkwiatach.pl oraz na Facebooku   

Organizatorzy: Miasto Stołeczne Warszawa, Towarzystwo Przyjaciół Warszawy

     To już wszystko, jeśli chodzi o dzisiejszy wpis. Niebawem odezwę się jeszcze na pewno z podsumowaniem czytelniczym maja, a kto wie - może jeszcze uda mi się napisać tutaj dla Was jedną recenzję. Póki co - trzymajcie się! 

Informacja udostępniona przez: media (Business & Culture)

sobota, 27 maja 2017

Autor: Cecelia Ahern
Tytuł: Lirogon
Wydawnictwo: Akurat
Liczba stron: 446
Ocena: -5/6

    Bardzo lubię twórczość Cecelii Ahern. Już kilkakrotnie miałam okazję sięgać po jej książki i chociaż co prawda nie każda z nich zachwycała mnie w stu procentach, to jednak zdecydowana większość potrafiła mnie do siebie przyciągnąć wywołując mnóstwo emocji. Dlatego też, kiedy tylko otrzymałam możliwość przeczytania jej najnowszej książki, nie wahałam się ani chwili, by po nią sięgnąć. Intrygujący tytuł - "Lirogon" okazał się być równie ciekawą historią, jaka dla wielu osób ma zapewne zarówno swoje plusy, jak i minusy, ale mimo wszystko osobiście bardzo mnie wciągnęła i sprawiła, że jakiekolwiek przejawy zastoju czytelniczego, jaki znowu zaczął się pojawiać u mnie w ostatnim czasie, po prostu zniknęły, dzięki czemu czytanie ponownie stało się dla mnie formą przyjemnego spędzania czasu, a nie jedynie pogonią za terminowym składaniem recenzji. 
     Laura, główna bohaterka tej książki to kobieta, która dziesięć lat swojego życia spędziła w malowniczej chatce w górach, odcięta od szerszej cywiwilizacji, można by rzec, że wręcz ukrywana przed światem. Czas mijał jej w głównej mierze na czytaniu, zbieraniu ziół, grzybów czy leśnych owoców, uczeniu się szycia oraz przede wszystkim - wsłuchiwaniu się w dźwięki. Co dziwniejsze - sama Laura obdarzona jest nietypowym darem: potrafi tak, jak australijski ptak - Lirogon - naśladować rozmaite dźwięki. Któregoś dnia jej życie zmienia się diametralnie, kiedy to odnaleziona przez producentów filmów dokumentalnych z dnia na dzień staje się wręcz celebrytką. Jak Laura poradzi sobie w nowej roli? Co czeka ją w wielkim świecie? Czy uda jej się odnaleźć w tym całym labiryncie rozmaitych wydarzeń, jakie nagle ją spotkały? I czy być może odnajdzie też miłość swojego życia? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie sięgając po książkę Cecelii Ahern. 
     Odkąd po raz pierwszy zetknęłam się z twórczością tej autorki, od razu jej styl do mnie przemówił. Może dlatego, że chociaż prosty w odbiorze, to jednocześnie nie jest zbyt banalny, a każde zdanie wydaje się być przez Cecelię Ahern całkowicie przemyślane tak, by wzbudzić w czytelniku zainteresowanie oraz sprawić, że poczuje on różnego rodzaju emocje. Podobnie miałam w przypadku historii Laury. Od samego początku wciągnęła mnie ona do swojego świata, a ja z zaangażowaniem śledziłam losy głównej bohaterki. Jednocześnie co ciekawsze nigdy nie spodziewałabym się takiego pomysłu na fabułę, jaki zaserwowała mi autorka. Zazwyczaj pisze ona powieści, w której główny prym wiedzie miłość. Oczywiście i tutaj nie zabrakło takiego wątku, ale tak naprawdę już sam pomysł związany z osobą, jaka naśladuje dźwięki, jaka to wydaje się być jak "nie z tego świata" okazał się być niezwykle intrygującym. Czegoś takiego jeszcze do tej pory Cecelia mi nie zaserwowała, ale muszę przyznać, że spodobała mi się ta inność. 
          Chociaż całość czyta się w mgnieniu oka, to przyznaję, że bywały momenty, które lekko mnie nużyły. Poniekąd za dużo było tego całego świata show - biznesu i w pewnym sensie wydawał mi się nieco przerysowany. Co więcej, też w niektórych kwestiach książka siłą rzeczy jest przewidywalna, ale chociaż przeczuwałam, jak zakończy się jeden z wątków, to mimo wszystko aż tak mi ta świadomość nie przeszkadzała i cieszyłam się z takiego, a nie innego obrotu spraw. Jednak to są tylko drobne rzeczy, do jakich mogłabym się przyczepić, bo poza nimi, książka niezwykle przypadła mi do gustu. Nie wiem czemu, ale momentami miałam wrażenie, że bije od niej swego rodzaju magia. 
      Spodobało mi się to, że Cecelia Ahern w pewien sposób skłania do przemyśleń. Pokazuje w tej książce, że bycie w pewnym sensie "innym" wcale nie oznacza dziwności, tak, jak myślała początkowo Laura. Autorka ukazuje, że każdy z nas może mieć w sobie głęboko skrywane talenty bądź też cechy, jakich nigdy nie powinniśmy się wstydzić jakiekolwiek by one nie były. To książka, która w pewien sposób podbudowuje, że możemy być kim tylko chcemy i nic ani nikt nie powinien nas w tym ograniczać. Jednocześnie jest to opowieść o brutalności świata, o tym, że sława nie zawsze oznacza coś dobrego i o tym, by nigdy nie pozwoliło się innym, by ciągnęli nas tam, gdzie czujemy się jak w klatce. To także przepiękna opowieść o sile miłości, przyjaźni i o tym, że nigdy nie wiadomo, co nas czeka, ale zawsze, jeżeli tylko mamy taką szansę, powinniśmy decydować o swoim życiu w taki sposób, by niczego w nim nie żałować. 
       Bohaterowie stanowią mocną stronę tej książki, a przynajmniej sama Laura to postać niezwykle intrygująca. Można by pomyśleć, że to taka nieco płochliwa dziewczynka, chociaż to dorosła, dwudziestosześcioletnia kobieta, jaka powinna wiedzieć jak pokierować swoje życie. Jednak mimo tego, że jest tak nieśmiała i delikatna, to jednocześnie potrafi iść do przodu tak, by radzić sobie ze zmianami, jakie zachodzą w jej życiu. Do tego bywa stanowcza i pewna siebie, wciąż pozostając wewnętrznie pełną wrażliwości kobietą. Inne ciekawe postaci to Salomon - mężczyzna zagubiony czasami w samym sobie i życiu, jakie dla siebie wybrał, a jednocześnie jest pełen troskliwości i potrafi dążyć do swoich celów oraz Bo - dziewczyna, jaka moim zdaniem przeszła swego rodzaju metamorfozę związaną z własnym zachowaniem i wyszło jej to zdecydowanie na plus. Uważam więc, że autorka stworzyła ciekawe postacie. 
     Podsumowując, książka "Lirogon" to może nie najlepsza powieść Cecelii Ahern, bo nie ujęła mnie aż tak, jak chociażby "Love, Rosie" czy "P.S. Kocham Cię", ale to intrygująca historia, jaka wciąga czytelnika do swojego specyficznego świata, serwując mu mimo wszystko trochę emocji i skłaniając do refleksji. Osobiście polecam! 

Za możliwość przeczytania dziękuję serdecznie:
Wydawnictwu Akurat

piątek, 26 maja 2017

     Moi Drodzy, konkurs, w którym do wygrania była książka "Jesteś moją obsesją" autorstwa Federico Moccia, dobiegł końca. Nadszedł więc moment, jaki jest dla mnie najcięższy - wskazanie zwycięzcy. Dziękuję Wam wszystkim za udział w konkursie, za udzielenie tak pełnych kreatywności odpowiedzi. Każdy z Was może poczuć się zwycięzcą bez względu na to, czy tym razem mu się udało czy też nie. Oczywiście decyzję podjęłam jak zawsze powołując do tego odpowiednie głosy doradcze - dziękuję tym osobom serdecznie za pomoc w wyborze zwycięskiej odpowiedzi. 
     Przechodząc już zatem do konkretów, pragnę ogłosić, że tym razem nagroda wędruje do "słodkiej" obsesji, czyli odpowiedzi...

Ani, jaka to w zabawny sposób opisała swoją miłość do czekolady i która to odpowiedź rozbawiła zarówno mnie, jak i osoby powołane do pomocy w wyborze zwycięzcy.  

Odpowiedź Ani
     Aniu - na podany przez Ciebie adres e - mail została wysłana wiadomość z prośbą o podanie adresu do wysyłki książki. Na odpowiedź zwrotną masz równe 5 dni - w przeciwnym wypadku nagroda powędruje do innej osoby. W razie jakiś komplikacji - sprawdź folder "spamu" lub odezwij się do mnie sama na mój adres e - mail podany w zakładce "Współpraca recenzencka".

   
Jeszcze raz dziękuję Wam za udział w konkursie i nie martwcie się, jeżeli tym razem Wam się nie udało - na pewno niebawem znowu przygotuję dla Was coś fajnego, gdzie będziecie mogli zgarnąć książkowe nagrody (w końcu ilość liczba wyświetleń zbliża się wielkimi krokami do 100 tysięcy, a wraz z przekroczeniem tej magicznej liczby zamierzam zrobić Wam jakąś niespodziankę, a co!). Stąd też - śledźcie koniecznie mój Chaos myśli (szczególnie fanpage na facebook'u) i póki co - trzymajcie się! 

wtorek, 23 maja 2017

Autor: Liz Flanagan
Tytuł: Lato Eden
Wydawnictwo: IUVI
Liczba stron: 312
Ocena: 4.5/6

     Rzadko, szczególnie ostatnim czasem, sięgam po młodzieżówki. Zastąpiłam je raczej powieściami obyczajowymi czy też thrillerami, w tym psychologicznymi. Dlatego też, kiedy pogoda stawała się coraz bardziej letnia, postanowiłam w ramach relaksu sięgnąć po coś lżejszego. Chociaż tak naprawdę historia zawarta na kartach książki "Lato Eden", którą to napisała Liz Flanagan nie jest do końca taka przyjemna i porusza poważne problemy, jakie dotykają młodzież, to całość mimo wszystko jest naprawdę lekka w odbiorze i czyta się tę historię w mgnieniu oka. 
    Jess i Eden. Chociaż wizualnie obie całkowicie inne - pierwsza to nieco buntownicza dusza: jej ciało okrywają tatuaże, włosy non stop zmieniają swoją barwę, a do tego dochodzi piercing to tu, to tam, kiedy ta druga to długonoga, pełna dziewczęcości blondynka o włosach pachnących jabłkami i pięknych, błękitnych oczach, tak odkąd pamiętają powstała między nimi nić porozumienia. Dlatego też, kiedy rozpoczyna się rok szkolny, nagle na Jess spada wydarzenie, którego nigdy by się nie spodziewała. Eden zaginęła. Jej rodzice panikują, szczególnie, że to nie pierwsza tragedia, jaka dotknęła ich rodzinę, dyrektor wzywa powiązane osoby w celu przeprowadzania rozmów, policja robi co tylko może, a Jess... No właśnie - z pomocą Liama, chłopaka Eden, który tak naprawdę jest też bliski drugiej z dziewczyn, na własną rękę próbuje odnaleźć przyjaciółkę. Czy jej się to uda? Gdzie podziewa się Eden? Czy spotkało ją coś złego, a może sama uciekła? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie sięgając po książkę "Lato Eden".
     Muszę przyznać, że mam co do tej książki mimo wszystko mieszane uczucia. Nie wiem, czy postawiłam jej zbyt wysoką poprzeczkę, czy może okładka za bardzo przyciągnęła mój wzrok i oczekiwałam wielkiego "wow", a tutaj końcowe wrażenie pozostawiło we mnie pewnego rodzaju niedosyt. Ta książka ma zarówno swoje plusy, jak i minusy, chociaż na pewno te pierwsze na całe szczęście tutaj przodują i sprawiają, że jako całość oceniam tę historię pozytywnie. Jednak zacznę od tego, co nie do końca mnie przekonało. Przede wszystkim styl, jakim posługuje się autorka - co prawda jest on lekki w odbiorze, jak na młodzieżówkę przystało, ale z drugiej strony jakoś początkowo wbicie się w całą tę historię szło mi niezwykle topornie. Nie wiem czy nie mogłam przekonać się do pomysłu stworzonego przez autorkę czy do bohaterów, ale na początku nie za bardzo szło mi czytanie. Na szczęście wraz z kolejną stroną wszystko było coraz lepiej i dopatrzyłam się w tej opowieści przede wszystkim wielu przesłań, co bardzo mi się spodobało. Podobnie jak fakt, że książka napisania jest w dwóch perspektywach czasowych - teraźniejszość to opis poszukiwania zaginionej dziewczyny, natomiast część dotyczy przeszłości i opisu wspólnych chwil przyjaciółek.
      Przechodząc już zatem do tego, co oceniam na plus to przede wszystkim, jak już wspomniałam, ta książka zawiera sporo rzeczy, które mogą skłonić do przemyśleń. Jest to bowiem historia, która ukazuje czym jest prawdziwa przyjaźń. Czasami mimo wielu różnic, które pozornie sprawiają, że dane osoby wydają się być jak z dwóch różnych światów, to pojawia się między nimi nić porozumienia. Wtedy też, nieważne co spotkałoby jedną z tych osób, ta druga zawsze będzie robić wszystko, by pomóc swojej bratniej duszy. Ta książka pokazuje, że czasami też w tej przyjaźni nie zawsze wszystko jest kolorowe, a mimo to niektóre rzeczy da się sobie wybaczać i wciąż trwa się u czyjegoś boku. To także opowieść o stracie i o tym, jak ciężko jest sobie z nią poradzić i jak każdy próbuje trwać w swego rodzaju żałobie na własny sposób. Ta historia uświadamia także, że życie młodych ludzi nie zawsze bywa usłane różami i tylko od ich działań zależy jak będzie się ono układać - albo pozwolimy sobie pomóc, ściśniemy wyciągniętą dłoń drugiego człowieka albo też zrezygnujemy z pomocy dobrowolnie spadając na samo dno. Nie zabrakło tutaj także wątku miłosnego, ale był on bardzo uroczy i akurat pięknie dopełnił całość.
    Bohaterowie z kolei wywołali we mnie mieszane uczucia. Bardzo polubiłam Jess, która pełni tutaj także rolę narratorki tekstu. To dziewczyna, którą w życiu spotkało jedno przykre wydarzenie, a jaka to mimo wszystko dała radę się pozbierać (poniekąd z pomocą Eden oraz oczywiście swojej mamy). Jest taką trochę artystyczną duszą, dlatego też może przez to bardziej mnie do siebie przekonała. Co więcej, pełna determinacji, zrobi wszystko dla swojej przyjaciółki... Która no właśnie - nie zawsze zachowywała się fair. Eden to taka postać, jaka nieco działała mi na nerwy. Chociaż pewnie powinnam w niektórych momentach czuć względem niej jakieś... współczucie, to nie mogłam go z siebie wykrzesać, bo jawiła się ona dla mnie jako taka trochę zbyt pewna siebie dziewczyna, która rozdmuchiwała każdy problem do rozmiarów całkowitej tragedii. Chociaż jeden z nich faktycznie miała prawo tak oceniać, tak w innych kwestiach jej zachowanie było po prostu egoistyczne. Kluczową postacią jest też Liam, którego akurat polubiłam - to taki troskliwy chłopak, jaki bardzo stara się o drugą osobę. Stąd też postacie wywołują mieszane uczucia, ale stworzeni zostali ciekawie.
     Podsumowując, "Lato Eden" to dająca do myślenia historia, którą szczególnie polecam właśnie młodzieży. Dla nieco starszych osób, w tym i dla samej mnie, oceniam ją jako powieść, którą w niektórych aspektach można było lepiej dopracować. Nie zmienia to jednak faktu, że kiedy już wbije się w rytm czytania, to stanowi dosyć lekką lekturę na te coraz cieplejsze wieczory.

Za możliwość przeczytania dziękuję serdecznie:

czwartek, 18 maja 2017

     Moi Drodzy - jak głosi tytuł dzisiejszego wpisu, przychodzę do Was ponownie z konkursem. Tak naprawdę troszkę czasu minęło od ostatniej możliwości zgarnięcia jakiejś książki, dlatego niezwykle ucieszyłam się, gdy pojawiła się możliwość zorganizowania dla Was konkursu. Pewnie wiele osób zna twórczość Federico Moccia (również kojarzę), dlatego też to właśnie jego najnowszą książkę, która miała premierę niedawno, bo 10 maja, macie szansę zgarnąć! Co trzeba zrobić, by wygrać? Tradycyjnie - odpowiedzieć na poniższe pytanie konkursowe, podając dodatkowo swoje imię i adres mailowy. ;)

KONKURS

 REGULAMIN KONKURSU
  • Organizatorem konkursu jest autorka bloga Chaos Myśli.
  • Sponsorem nagrody jest Wydawnictwo Muza SA za pośrednictwem Business & Culture.
  • Nagrodą w konkursie jest egzemplarz książki "Jesteś moją obsesją".
  • Konkurs trwa od 18 maja 2017 roku do 25 maja 2017 roku do godziny 23:59.
  • Aby wziąć udział w konkursie, należy udzielić odpowiedzi na poniższe pytanie konkursowe oraz podać swoje imię i adres mailowy.
  • Zwycięzca będzie jeden i zostanie wyłoniony spośród osób, której wypowiedź będzie najbardziej kreatywna.
  • Wyniki konkursu pojawią się na blogu w ciągu 3 dni od jego zakończenia, a osoba, która otrzyma nagrodę, zostanie dodatkowo poinformowana drogą mailową. 
  • Jeżeli w ciągu 5 dni od ogłoszenia wyników, osoba nie zgłosi się po wygraną, wybrana zostanie kolejna odpowiedź. 
  • W konkursie może wziąć udział każdy odwiedzający bloga (nie jest koniecznie posiadanie własnego bloga), wystarczy, że poda swoje imię i adres mailowy oraz udzieli odpowiedzi na pytanie konkursowe. 
  • Konkurs organizowany jest jedynie dla osób zamieszkałych na terenie Polski. 
  • Organizator zastrzega sobie możliwość wprowadzania zmian w regulaminie w trakcie trwania konkursu.
  • Będzie mi miło, jeżeli zamieścicie baner konkursowy na swoim blogu i/lub fanpage'u (o ile go posiadacie), jednak nie jest to warunek konieczny. 
PYTANIE KONKURSOWE

Każdy z nas, czy zdaje sobie z tego sprawę, czy też nie, ma jakieś obsesje. Dla jednych taką obsesją staje się ciągłe myślenie o swojej drugiej połówce, dla innych obsesja to dążenie do perfekcji w każdej postaci, a jeszcze inni obsesją nazwą swoje nawet proste nawyki, jak niemożność rozbudzenia się bez kubka kawy z mlekiem. 
Napisz, jakie dostrzegasz obsesje w samym sobie - nieważne czy będą to te małe, pozornie błahe czy te większe. Niech poniesie Cię kreatywność! 

     Na Wasze zgłoszenia czekam równo TYDZIEŃ, stąd też nie zwlekajcie, bo uwierzcie mi, jest o co walczyć! Mam nadzieję, że znowu zaskoczycie mnie mnóstwem wspaniałych, kreatywnych odpowiedzi. :) Nie zapomnijcie wraz z odpowiedzią na pytanie konkursowe, podać swojego imienia i najważniejsze - adresu mailowego.

     Tak więc życzę Wam powodzenia, dajcie się ponieść kreatywności, bo ten nowiutki egzemplarz książki "Jesteś moją obsesją" czeka na swojego właściciela! 

środa, 17 maja 2017

     Moi Drodzy - jak dobrze wiemy, Warszawskie Targi Książki zbliżają się wielkimi krokami. Dosłownie chwila dzieli nas od tego wydarzenia. Być może wielu z Was wybiera się do stolicy, by tam móc spotkać się ze swoimi ulubionymi autorami czy też zaopatrzyć swoją domową biblioteczkę w nowe książki. Osobiście nosiłam się z zamiarem pojechania na te Targi Książki, ale ostatecznie zrezygnowałam z tego pomysłu z kilku powodów. Jednak dla Was mam dzisiaj krótką informacją prasową, gdzie możecie znaleźć stoisku wydawnictw: Muza SA oraz Akurat, a także jakie atrakcje dla Was przygotowali! :) 
MUZA SA / AKURAT
Wydawnictwo Muza oraz Wydawnictwo Akurat mają przyjemność zaprosić na stoisko 45/D5 na Warszawskich Targach Książki, odbywających się od 19 do 21 maja na Stadionie Narodowym w Warszawie.
Szykujemy mnóstwo atrakcji, inspirujących spotkań, premier oraz promocji.
W sobotę o 15.00 zapraszamy na spotkanie z Katarzyną Bondą. Tego samego dnia z czytelnikami spotkają się Cecelia Ahern, autorka bestsellerowych powieści m.in. „Love, Rosie” oraz Federico Moccia, autor „Trzech metrów nad niebem”.
W niedzielę zapraszamy na spotkania m.in. z aktorem Markiem Bukowskim, Iloną Łepkowską, Grzegorzem Kalinowskim i Ryszardem Ćwirlejem,  którzy będą podpisywać swoje książki.

"Magia olewania"

Szczegółowy harmonogram wydarzeń na stoisku Wydawnictwa MUZA i AKURAT:

PIĄTEK (19.05)

13.00-14.00 - Erling Kagge
14.00-15.00 - Barbara Wachowicz
15.00-16.00 - Radosław Lewandowski
15.00-16.00 - Dariusz Dziekanowski
16.00-17.00 - Weronika Mliczewska
16.00-17.00 - Anna Janowska

SOBOTA (20.05)

10.00-11.00 - Ilona Gołębiewska
11.00-13.00 - Cecelia Ahern
12.00-13.00 - Leszek Herman
12.00-13.00 - Tomasz Sętowski
13.00-14.00 - Aleksandra Rożnowska
13.00-14.00 - Katarzyna Pakosińska
14.00-15.00 - Federico Moccia
14.00-15.00 - Henryk Sawka i Maciej Brzozowski
15.00-17.00 - Katarzyna Bonda

Cecelia Ahern


NIEDZIELA (21.05)

10.00-11.00 - Krzysztof Bochus
10.00-11.00 - Anna Janyska
11.00-12.00 - Ilona Łepkowska
11.00-12.00 - Ryszard Ćwirlej
11.00-12.00 - Grzegorz Kalinowski
12.00-13.00 - Wanda Majer-Pietraszak
12.00-13.00 - Maia Sobczak
13.00-14.00 - Marek Bukowski i Maciej Dancewicz
13.00-14.00 - Paweł Zagumny
14.00-15.00 - Grzegorz Rogowski i Michał Pieńkowski
15.00-16.00 - Weronika Mliczewska
15.00-16.00 - Anna Janowska


Katarzyna Bonda


Link do wydarzenia na Facebooku: https://www.facebook.com/events/1309412242469425/

Warszawskie Targi Książki
19-21 maja 2017
PGE Narodowy, al. Ks. J. Poniatowskiego 1 Warszawa 

"Rzecz o ptakach"

       Stąd też życzę Wam wszystkim, wybierającym się do stolicy, udanej zabawy na Warszawskich Targach Książki! 

Tekst oraz zdjęcia udostępnione przez: media (Business & Culture)

wtorek, 16 maja 2017

Autor: A.J.Banner
Tytuł: Mroczna toń
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Liczba stron: 304
Ocena: 4.5/6

      Coraz częściej sięgam po thrillery psychologiczne. Przyciągają mnie one przede wszystkim tym, że oprócz trzymania czytelnika w napięciu, wprowadzają uczucie niepokoju oraz skupiają się na ludzkiej psychice, co od zawsze niezwykle mnie intrygowało. Dlatego też gdy tylko zapoznałam się z krótkim opisem historii zawartej na łamach książki "Mroczna toń" autorstwa A.J.Banner wiedziałam, że koniecznie muszę po nią sięgnąć. Trzeba przyznać, że autorka stworzyła ciekawą fabułę, chociaż znalazłam kilka aspektów, do których siłą rzeczy się przyczepię... Ale jedno jest pewne - tę książkę czyta się ekspresowo. 
     Kyra, główna bohaterka, tudzież narratorka całej historii, to kobieta, jaka w wyniku nieszczęśliwego wypadku straciła pamięć. Wszystko jest dla niej nowe. Podobno kiedyś uczyła na uniwersytecie w Seattle, ale nie jest w stanie sobie tego przypomnieć. Tak jak też wielu innych faktów ze swojego poprzedniego życia. Obecnie natomiast znajduje się na wyspie w towarzystwie męża Jacoba. Jednak coraz częściej pojawiają się w jej głowie przebłyski wspomnień, które znacznie różnią się od tego, co wmawia jej mężczyzna. Kyra zdaje sobie sprawę, że sama musi dociec do prawdy... Lecz czy jej się to uda? Kim tak naprawdę jest ta kobieta i jakie wiodła wcześniej życie? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie sięgając po książkę "Mroczna toń".
       Przede wszystkim spodobał mi się pomysł na fabułę. Od samego początku przeczuwałam, że w tej książce pełno będzie tajemnic, które wzbudzą we mnie niepokój. Wraz z przekładaniem kolejnych kartek zdawałam sobie sprawę, jak misternie autorka skonstruowała całą historię sprawiając, że faktycznie to uczucie niepokoju towarzyszyło mi do samego końca, a wraz z każdym kolejnym rozdziałem, stale się potęgowało. Autorka posługuje się lekkim w odbiorze stylem, jaki to sprawia, że książkę czyta się w mgnieniu oka i nie można się od niej wprost oderwać. Na pewno w jakiś sposób wciąga czytelnika do swojego świata sprawiając, że śledzi losy głównej bohaterki z zapartym tchem, do samego końca nie domyślając się tak naprawdę, co też wcześniej działo się w jej życiu. Dlatego zakończenie, jakie zaserwowała mi A.J.Banner w jakimś stopniu mnie zaskoczyło i sprawiło, że nie żałowałam sięgnięcia po tę historię. 
       Jest to nie tylko trzymający w napięciu thriller, ale też jak już wspomniałam łączy się on w dużej mierze z ludzką psychiką. Sama postać Kyry i to, że czuje się ona jak całkowicie nowa osoba intryguje i sprawia, że chce się śledzić jej losy zastanawiając się, czy kobiecie uda się przypomnieć swoje dawne życie. Jednak w tej książce śmiało można skupić się także na psychice innych bohaterów, analizując ich zachowania i zastanawiając się, co i dlaczego podsuwało ich do takich, a nie innych czynów. Co więcej, to historia, jaka ukazuje, że życie bywa nieprzewidywalne oraz tak naprawdę często trzeba zastanowić się kilkukrotnie komu powinno się ufać. 
     Jednak jak już wspomniałam, są rzeczy, do których muszę się przyczepić. Po pierwsze - brakowało mi czasami dopracowania niektórych wątków. Przede wszystkim niektóre z dialogów, wszelkie rozmowy, jakie prowadzili bohaterowie, wydawały się być pisane trochę na siłę, jakby były po prostu wymuszone, a przez to okazywały się być mało realistyczne. Autorka o wiele lepiej opisuje wszelkie przemyślenia Kyry, natomiast w kwestii tworzenia scen z większą ilością bohaterów, takich, w których pojawiają się rozmowy, nie zawsze robi to, moim zdaniem, dobrze. Po drugie - niektóre postacie były nie do końca dopracowane - na pewno nie tak wyobrażałam sobie terapeutkę Sylvię, która w zasadzie wydawała mi się być kiepskim psychologiem. Może się na tym nie znam i może taka osoba ma głównie wysłuchać swojego pacjenta, ale i tak w jakiś sposób była trochę sztuczna i sprawiała wrażenie, jakby nie radziła sobie w swoim zawodzie, a jedyne co robiła, to przytakiwała, że "rozumie problem". Zatem to kilka takich kwestii, jakie nieco obniżyły ocenę tej książki, bo poza nimi, sama fabuła niezwykle wciąga i budzi w czytelniku emocje. 
      Bohaterowie z kolei, oprócz wspomnianej Sylvii, raczej przypadli mi do gustu. Kyra to dobrze dopracowana postać, jaką od samego początku obdarzyłam sympatią i z zapartym tchem śledziłam jej losy, cały czas zastanawiając się, czy uda jej się dociec prawdy poprzez przypomnienie sobie przeszłości. Jacob z kolei to mężczyzna, jaki pozornie wydaje się być pełen troskliwości, ale w pewnym sensie dusił w sobie też drugie "ja", dlatego jego postać również intrygowała i skłaniała do analiz jego psychiki. Pozostali bohaterowie również zostali wykreowani w miarę ciekawie.
    Podsumowując, "Mroczna toń" to książka, którą czyta się bardzo szybko, wciąga do swojego świata, ciągle budując w czytelniku uczucie niepokoju. Mimo kilku niedopracowań, to zdecydowanie ciekawy thriller psychologiczny, jaki śmiało mogę polecić każdemu, kto ma ochotę na taki kawał literatury. 

Za możliwość przeczytania dziękuję serdecznie:

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *