Czas przemija niezwykle szybko... Już dwa lata, odkąd ten blog istnieje!

18:30

     Czas... O jego ulotności pisałam już niejednokrotnie, czy to w kontekście luźnych przemyśleń, czy też przy okazji recenzowania "Zaklinacza czasu" Mitcha Alboma. Jednak nie sposób nie wspomnieć o tym, jak szybko przemija to nasze życie, kiedy to już dwa lata odkąd założyłam ten blog. Dokładnie 29 maja 2013 roku powstał mój "Chaos myśli" i trwa do dnia dzisiejszego, co ciągle mnie samą zaskakuje. Gdy zakładałam ten blog to wiedziałam jedno: nie chcę by był to tzw. "słomiany zapał" - chcę pisać, lecz po jakimś czasie szybko mi się to znudzi bądź całkowicie to zaniedbam przez ogrom obowiązków. Nie, do takiej sytuacji zdecydowanie nie chciałam dopuścić. Muszę  jednak niechętnie przyznać, że przez pierwszy rok nie było łatwo - nie wyrobiłam sobie jeszcze tego swojego "pióra", poza tym często brakowało mi czasu, stąd wpisy pojawiały się o wiele rzadziej niż chociażby obecnie, a także kompletnie nie promowałam tego miejsca. Przełom nastąpił rok temu, w lipcu, kiedy zaczęłam pisać o tym moim niezmiennym "Chaosie myśli" na wielu blogowych grupach, forach itp. Stąd od razu skoczyła liczba czytelników, wyświetleń, komentarzy, a to sprawiło, że chciałam pisać więcej i więcej.
     Kolejnym takim przełomowym momentem było także założenie fanpage'a na facebooku. Długo się do tego przekonywałam, aż któregoś dnia powstał i muszę przyznać, że to znacznie ułatwia mi kontakt z czytelnikami: na bieżąco informuję o nowych wpisach, czasami wstawiam luźnie posty z jakimś linkiem do danego utworu, bądź wrzucam zdjęcie książki, którą aktualnie czytam. Oczywiście w dalszym ciągu staram się promować blog na łamach tych wszystkich grup, bo chcę dzielić się tym, co tutaj piszę. Chciałabym by ludzie zatrzymali się na chwilę w tym miejscu i skupili swoją uwagę na wpisie z jakimiś przemyśleniami, bądź może rzucili okiem na recenzję, dzięki której później zechcą sięgnąć po daną książkę...
     To miejsce jest dla mnie niezwykle ważne i stanowi oderwanie się od rzeczywistości. Pisanie jest po prostu moją pasją i nic tego nie zmieni. Nie ma znaczenia jak potoczy się los - powiedzmy, że skończę studia, a później być może uda się znaleźć jakąś pracę, moje życie prywatne jakoś się ułoży... To tak czy siak nie zrezygnuję z pisania, chociażby czasami, czegoś dla siebie. Jednak wiem, że póki co ten blog nadal będzie trwać w najlepsze, a ja nie zaprzestanę tutaj tworzyć.
     Dlatego robiąc sobie taki "rachunek" tych ostatnich dwóch lat widzę, co najbardziej inspiruje mnie do tego, by pisać. 
  • Po pierwsze: rzecz jasna Wy, Drodzy Czytelnicy, którzy zostawiając czasami jakieś słówko od siebie pod danym wpisem, dodajecie mi motywacji by nadal tworzyć, a także często sprawiacie, że wiem, nad jakimi błędami powinnam popracować;
  • Po drugie: książki, książki i... jeszcze raz książki! Recenzje to coś, nad czym od jakiegoś czasu szczególnie skupiam swoją uwagę. Czytanie mnie relaksuje, jest moim uzależnieniem, od którego nie mogę się uwolnić, w sumie dlatego, że mi z nim dobrze, o!; 
  • Po trzecie: muzyka, którą uwielbiam i jaka również towarzyszy mi ciągle. Nieważne co robię, gdzieś w tle rozbrzmiewają dźwięki ulubionych utworów, które skłaniają często do przemyśleń, jakie później wylewam na ten blogowy papier;
  • Po czwarte: ludzie i wszelkie sytuacje, jakie spotykają mnie w życiu. To właśnie osoby, które mnie otaczają często inspirują do danego tekstu (np. opowiadań), a także wydarzenia, jakie mają miejsce na mojej drodze;
Pewnie jeszcze parę tych inspiracji, jak i motywacji by się znalazło, ale myślę, że wypisałam te najważniejsze. Co jeszcze mogłabym napisać, to krótką statystkę... W ciągu tych dwóch lat blog zyskał:
  • 80 obserwatorów - co dla mnie jest już naprawdę sporą liczbą!
  • Ponad 18000 wyświetleń (już właściwie zbliża się do 19000)!
  • Prawie 600 komentarzy (na obecną chwilę jest ich dokładnie 599)
     Dlatego dziękuję Wam jeszcze raz, że jesteście, czytacie to, co pojawia się na tym blogu, jak i mam nadzieję, że nadal będziecie tutaj zaglądać, moi Drodzy Czytelnicy! A... samej sobie chyba chciałabym życzyć jeszcze dużo motywacji, by ten blog nadal prowadzić i pisać na nim tak często, jak jestem w stanie. Stąd - niebawem pojawi się coś nowego, a póki co - trzymajcie się!

Spodobało się? Zerknij na to:

5 komentarze

  1. Wow, dwa lata już minęły, nieźle. Wielkie gratulacje! Życzę wielu, kolejnych lat tak udanego blogowania!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję i życzę wielu kolejnych, owocnych lat blogowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję! Życzę Ci, aby Twój blog rozkwitał jeszcze bardziej z każdym dniem, każdą książką i każdym postem :)
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję i życzę kolejnych lat o sukcesów! :)

    OdpowiedzUsuń

*Każdy komentarz, czy to pochwała czy też krytyka, niezwykle motywuje mnie do dalszego działania, stąd dziękuję za wszystkie pozostawione przez Was słowa! :)
*Jeśli jednak zamierzasz napisać "fajny blog! może rev?" - lub coś w tym stylu, to naprawdę lepiej nie pisz niczego :)
*Nie bawię się w obserwację za obserwację, więc daruj sobie od razu takie pytania :)

Ostatnie wpisy