,

Historia pełna przygód - recenzja książki "Gdzie jest skrzynia z karabinami?"

12:15

Autor: Artur Pacuła
Tytuł: Gdzie jest skrzynia z karabinami?
Wydawnictwo: Dream Books
Liczba stron: 360
Ocena: 5/6

      Zdarzają się momenty, gdy niczego się nie spodziewasz i wówczas jedna, prosta rzecz potrafi sprawić, że na Twojej twarzy pojawia się szeroki uśmiech. Tak też miałam w momencie, gdy dotarła do mnie książka, jakiej kompletnie się nie spodziewałam, czyli "Gdzie jest skrzynia z karabinami?", którą to napisał Artur Pacuła. Oczywiście nazwisko od razu skojarzyłam, bowiem spory czas temu miałam okazję recenzować pierwszą książkę tego autora, czyli "Gdzie jest korona cara?" (recenzja - TUTAJ), a poza tym autor napisał mi także krótką dedykację, co było niezwykle miłe. Dlatego też zabrałam się za czytanie jak najszybciej i będąc już po lekturze muszę przyznać, że warsztat pisarski jest coraz lepszy, a sama historia jest pełna przygód. 
      Nastał czas wakacji. Jednak zamiast radości, dla Igora jawią się one jako totalna nuda. Chłopiec ma je spędzić u swojego wujka Michała w Katowicach. To miasto wydaje się mu być mało ciekawe. Z kolei jego kuzynka Ala uważa, że chłopiec ma szczęście - pozna wujka będącego najbardziej obiecującym, młodym himalaistą. Podobnego zdania jest Miras - przyjaciel Igora, z którym to poznał się wcześniej, gdy wspólnie brali udział w obozie wspinaczkowym. No i jest jeszcze Monika - koleżanka z klasy, jaka to ma spędzić ten wolny czas z rodzicami. Mimo niechęci, Igor nie ma wyjścia - udaje się do Katowic. Pozornie nudne wakacje już pierwszego dnia okazują się być ciekawie, gdyż w życiu chłopca pojawia się Krzysiek. Opowiada on Igorowi o swoim dziadku, który wciąż próbuje odnaleźć pewną, tajemniczą skrzynię... Rozpoczyna się lato pełne przygód, nowych poszukiwań i rozwiązywania zagadek. Jak zatem potoczą się losy bohaterów? Czy uda im się odnaleźć tajemniczą skrzynię z karabinami? Czy ktoś będzie chciał im w tym przeszkodzić? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie sięgając po książkę "Gdzie jest skrzynia z karabinami?". 
      Zacznę od tego, że jak przy okazji pierwszej książki miałam kilka swoich uwag, co do stylu autora, tak tym razem całość czytało mi się świetnie. Widać, że język, jakim się posługuje, został dopracowany, przez co historię pochłania się w mgnieniu oka. Co więcej, od razu zaznaczę, że podziwiam to, jak wiele pracy musiał włożyć autor w napisanie tej książki. Otóż nie dość, że pojawia się tutaj sporo historii (uwaga - jak często mnie nuży, tym razem z ciekawością odkrywałam nowe, nieznane mi bądź zapomniane przeze mnie, informacje), to w dodatku mamy do czynienia z dialektem śląskim. Nie ukrywam, że można mieć trochę trudności z czytaniem niektórych wypowiedzi bohaterów, ale dzięki temu zabiegowi książka jest jeszcze bardziej autentyczna - w końcu wszystkie wydarzenia dzieją się na Śląsku. Uwierzcie mi poza tym, że to na pewno nie było łatwe, by zarówno doszukać się wielu historycznych informacji, jak również zaczerpnąć nieco tych specyficznych, śląskich zwrotów. Stąd też uważam, że autor odwalił kawał dobrej roboty. 
       Sama historia jest o tyle dobra, że jeżeli ktoś, podobnie jak ja, miał okazję czytać pierwszą książkę tego autora, to w drugiej ponownie spotyka się z tymi samymi bohaterami. Czytelnik ma więc szansę towarzyszyć słynnej paczce w ich wszelkich działaniach, śledząc ich poczynania oraz próbę rozwiązywania tych zawiłych zagadek. Sam pomysł na książkę bardzo mi się spodobał i z przyjemnością, wspólnie z bohaterami, brałam udział w szukaniu tej tajemniczej skrzyni z karabinami. Co więcej, ta książka pokazuje też wiele innych rzeczy - oprócz ciekawej fabuły, uświadamia ona, jak nie powinno się oceniać czegoś po pozorach. W końcu Igor był przekonany, że czekają go najnudniejsze wakacje świata, a jego oczekiwania szybko zostały rozwiane. Dodatkowo historia pięknie ukazuje prawdziwą przyjaźń. Na pewno jest to lektura, jaką polecałabym młodszym czytelnikom - nie dość, że świetnie spędzą czas, to w dodatku jest ona pouczająca i zawiera sporo historycznych ciekawostek. Myślę jednak, że do tych starszych osób też na pewno trafi.
       Bohaterowie zostali wykreowani ciekawie - począwszy od Igora, który był niezwykle bystrym chłopcem, poprzez Mirasa - typowego, zabawnego koleżkę, aż po niezwykle sympatyczne dziewczynki - Monikę oraz Alę. Poza całą tą paczką, bardzo polubiłam Michała - wujka Igora, jak również jego dziewczynę Kasię. Oprócz tych pozytywnych postaci, pojawiły się rzecz jasna bohaterowie, którzy chcieli nieco namieszać w próbie znalezienia skrzyni, jak chociażby pewien antykwariusz. Tak czy siak uważam, że autor postarał się, by każda z postaci miała swoje indywidualne cechy, jednocześnie tworząc tych bohaterów jak najbardziej realistycznie. 
      Podsumowując, jeżeli macie ochotę sięgnąć po lekką książkę, pełną historycznych ciekawostek, mnóstwa zagadek i tajemnica, a która to sprawi dodatkowo, że poczujecie nieco wakacyjny klimat, to bez wahania zabierzcie się właśnie za tę lekturę. Osobiście polecam - szczególnie młodszym czytelnikom, więc może warto o niej napomknąć swojemu dziecko czy młodszemu rodzeństwu. :)

Za możliwość przeczytania dziękuję serdecznie:
Autorowi - Artur Pacuła

Spodobało się? Zerknij na to:

3 komentarze

  1. Bardzo serdecznie dziękuję! :-) Artur Pacułą

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana - jak już nie ma możliwości otwarcia danego linku na nowej karcie, bo wstawiłaś blokadę to zadbaj o to, aby podlinkowane treści automatycznie się do niej przenosiły. Nie znoszę tego wiecznego cofania, bo mnie automatycznie przerzuca... :(
    A co do książki...
    Po raz pierwszy słyszę o tym autorze i jego książkach, więc niestety nie będę mogła podzielić się z Tobą moją opinią na ich temat. I przypuszczam, że nigdy to nie nastanie, bo pomimo Twojej pozytywnej opinii nie czuję się dość zaintrygowana. A sama dobrze wiesz, jak to ze mną jest... ;)
    Pozdrawiam. <3
    BLUSZCZOWE RECENZJE

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie moje klimaty, no i niestety trochę za stara się już czuję na takie książki. ;/

    OdpowiedzUsuń

*Każdy komentarz, czy to pochwała czy też krytyka, niezwykle motywuje mnie do dalszego działania, stąd dziękuję za wszystkie pozostawione przez Was słowa! :)
*Jeśli jednak zamierzasz napisać "fajny blog! może rev?" - lub coś w tym stylu, to naprawdę lepiej nie pisz niczego :)
*Nie bawię się w obserwację za obserwację, więc daruj sobie od razu takie pytania :)

Archiwum

Ostatnie wpisy