,

Do czego może doprowadzić szkolny mobbing? Czyli recenzja "Tease" - PRZEDPREMIEROWO

22:15

Autor: Amanda Maciel
Tytuł: Tease
Wydawnictwo: MUZA S.A
Liczba stron: 320
Ocena: 5.5/6
     Chcąc zdefiniować słowo "mobbing", natkniemy się między innymi na proste sformułowania mówiące, że to wszelkiego rodzaju działania takie jak upokarzanie, ośmieszanie, poniżanie, które mają prowadzić do obniżenia samooceny danej osoby, zadać jej psychiczny ból. Ten problem nie jest obcy w dzisiejszym społeczeństwie i pojawia się zarówno w pracy, jak też w szkole, a skutki, które powoduje są czasami aż zbyt drastyczne... Stąd też, bez wahania postanowiłam sięgnąć po książkę "Tease" autorstwa Amandy Maciel, która krótko mówiąc związana jest właśnie z mobbingiem prowadzącym do samobójstwa upokarzanej osoby. To książka, która jest dobra, zdecydowanie dobra na tyle, że nie mogłam się od niej oderwać.
     Sara Wharton to główna bohaterka tej książki, a zarazem narratorka całej powieści, więc w gruncie rzeczy większość wydarzeń kręci się wokół niej. Problem w tym, że jest jedną z osób oskarżonych o stosowanie przemocy psychicznej wobec Emmy Putman - szesnastoletniej uczennicy liceum, która popełniła samobójstwo. Stąd też zarówno Sara, jak jej dotychczasowi "przyjaciele" (cudzysłów dodany celowo, ale dlaczego, wyjaśnię opisując pokrótce bohaterów) otrzymali zarzuty, które sprawiają, że ich życie zamienia się w pełne niepewności o to co dalej - czy zostaną uniewinnieni czy też może otrzymają poważną karę... Stąd Sara - napiętnowana i uznawana za winowajczynię, próbuje zrozumieć wydarzenia ostatnich miesięcy, jak również zastanawia się w jaki sposób ma nadal żyć, skoro nigdy nie pomyślałaby, że Emma może posunąć się tak daleko i odebrać sobie życie... Jak więc potoczą się jej losy? Czy zostanie oczyszczona z zarzutów, a może wręcz przeciwnie? I co najważniejsze - czy Sara nauczy się na nowo żyć?
     Jak już wspomniałam we wstępie, ta książka jest dobra. Ba! Wręcz przyznaję, że jest świetna. Od pierwszych nie mogłam się od niej oderwać. Pierwszym z plusów jest fakt, że wydarzenia są przeplatane, a każdy rozdział to jakiś miesiąc. Tak więc swoją wędrówkę przez te wszystkie sytuacje, jakie miały miejsce w życiu Sary, czytelnik rozpoczyna od "lipca", kiedy dziewczyna ma już postawioną sprawę o znęcanie się psychiczne na Emmie, lecz z kolei kolejny rozdział wraca do "stycznia" gdy to wszystko się zaczęło... Ten zabieg niezwykle mi się podobał, bo przypominał poniekąd retrospekcje, jednocześnie wyjaśniając, dlaczego główna bohaterka wraz z resztą swoich znajomych tak bardzo nienawidziła Emmy. Czytając tę książkę, kilkakrotnie nie wiedziałam co myśleć, bo historia w niej przedstawiona jest swego rodzaju przerażająca. Pokazuje, do czego zdolni są młodzi ludzie i jakie to ma skutki, gdy ktoś jest za słaby psychicznie by wytrzymać ciągłe prześladowanie. Przecież wszystko zaczęło się tak niewinnie - najpierw były to wulgarne słowa, lecz z czasem ta sytuacja zaczęła przybierać chory obrót włączając w to niby zabawne żarty, które w gruncie rzeczy były okrutne. To jednak także historia pokazująca jaki wpływ na człowieka ma otoczenie, bo uwierzcie mi, ale w moich oczach Sara nie była do końca tak bardzo zła, a stała się taka głównie za sprawą Brielle - swojej "przyjaciółki", jaka  to myślała, że będąc bogatą jest też bezkarna... Zdecydowanie jedna z lepszych książek, poruszających współczesny problem mobbingu w szkołach, jakie do tej pory czytałam. Polecam każdemu. 
     Jeśli chodzi o bohaterów, to nie sposób krótko o nich nie opowiedzieć, gdyż każdy z nich został wykreowany na swój sposób i co więcej - bardzo naturalnie. Sara, o której dowiedziałam się najwięcej ze względu, że pełniła rolę narratora, w moich oczach jawiła się jako osoba tak naprawdę zagubiona. Chciała mieć przyjaciół, świetnego chłopaka, stąd też kiedy poczuła się zagrożona, że Emma odbije jej ukochanego, za namową Brielle stała się okrutna. Jednak w głębi serca nie była złym człowiekiem. Po prostu totalnie się pogubiła. Nawet gdy czuła, że to wszystko jest złe i robi się coraz bardziej podłe, nie potrafiła przeciwstawić się swojej przyjaciółce. Ta Sara, którą poznajemy w okresie po samobójstwie Emmy jest nieco inna niż ta dziewczyna, jaką była wcześniej, lecz mimo wszystko to wciąż ta sama osoba. Potrafiła ranić, ale też mimo wszystko sama została zraniona i to niejednokrotnie. Z kolei całkowicie nie rozumiałam Brielle, wręcz nie znosiłam tej postaci. Była tak irytująca myśląc, że jest nie wiadomo kim, że miałam ochotę rozerwać ją na strzępy. To ona w szczególności zgubiła Sarę i przyczyniła się do samobójstwa Emmy. A skoro już o niej mowa, niestety nie dane było mi do końca dowiedzieć się jaka była, bo w większości przypadków mogłam wnioskować jedynie po wypowiedziach innych. Nie była jednak osobą bez winy, lecz nie zasługiwała aż na takie prześladowanie. Nawet jeśli ta dziewczyna niszczyła związki, to tak naprawdę wewnątrz musiała być krucha, skoro psychicznie nie wytrzymała i popełniła samobójstwo. Tych bohaterów było sporo i nie sposób pisać o każdym, dlatego skupiłam się szczególnie na tych trzech postaciach wokół których kręciła się większość wydarzeń. Jednak krótko tylko muszę wspomnieć o Carmichaelu - uwielbiałam tego bohatera i rozdziały, w których się pojawiał. Ten chłopak skradł moje serce!
    Stąd też, czytając tę historię, znalazłam o wiele więcej plusów. Co więcej, już sam fakt, że powieść Amandy Maciel została zainspirowana prawdziwymi zdarzeniami, wprowadza dodatkowy plus. Autorka, jak na swój debiut, stworzyła naprawdę dobrą historię skłaniającą do przemyśleń i pokazującą jak bardzo mobbing może zamienić czyjeś życie w totalne piekło, co w przypadku słabych psychicznie osób może skończyć się tragicznie. Jedyny mały minusik to nadużywanie tych wszystkich wulgaryzmów, jako że wiecie, iż uwielbiam język bardziej hm, poetycki. Jednak wiem, że dzięki nim, ta historia staje się o wiele bardziej autentyczna i naturalna. Stąd książka jest świetna i jak napisałam wyżej - polecam się z nią zapoznać, bo o takich rzeczach powinno się pisać, mówić głośno, gdyż być może uświadomią niektórym ludziom, z jakimi problemami w społeczeństwie trzeba walczyć. 
     Oczywiście nie może zabraknąć zacytowania kilku fragmentów, które szczególnie rzuciły mi się w oczy, krzycząc: "zaznacz nas!":
  • "Ostatnio w ogóle ciężko jest mi oddychać Od miesięcy nie jestem w stanie wziąć porządnego, głębokiego oddechu."
  • "Świat jest pełen fałszywych ludzi."
  • "A przede wszystkim nie musiała się zabijać. To znaczy, kto nie ma ochoty się zabić co najmniej raz w tygodniu? To musi być łatwiejsze nawet niż przejście przez liceum. A na pewno łatwiejsze niż bycie obwinianą za czyjeś samobójstwo."
  • "Spoglądam w dół i widzę, jak moja ręka zdejmuje skuwkę długopisu, odwraca notatnik na kolanach pustą kartką do góry. Mam wyschnięte usta, żołądek skręcony w chiński paragraf, moje życie się skończyło, a serce rozpadło na kawałki. Zaczynam pisać."
  • "Bo wtedy, właśnie w tym momencie, trafia to we mnie jak grom z jasnego nieba. Jestem jedyną osobą, której naprawdę jest przykro. Nie dlatego, że mam problemy, nie dlatego, że Emma zrujnowała mi życie. Chociaż z tego powodu też jest mi przykro - chciałabym, żeby ona wytrzymała jeszcze jeden dzień, żeby zmieniła szkołę, postarała się dać radę, tak jak reszta nas się stara. Spróbowała podnieść się i wykorzystać, co się da w życiu, tak jak my wszyscy, nawet kiedy jest beznadziejnie, tragicznie i bez sensu."
    To już wszystko jeśli chodzi o recenzję książki "Tease". Jej premiera przewidziana jest na 9 września, stąd nie czekajcie i wybierzcie się po swój egzemplarz do księgarni, bo warto. To nie jest łatwa historia, ale porusza ważne problemy, które mogą uświadomić nam naprawdę wiele.
  
     Za możliwość przeczytania dziękuję serdecznie:

Spodobało się? Zerknij na to:

28 komentarze

  1. Ale Ci zazdroszczę, że mogłaś już przeczytać tę książkę! Mam na nią tak ogromną chrapkę, że już teraz postanowiłam przeznaczyć część funduszy (czy raczej ich resztek) pod koniec miesiąca właśnie na nią, nawet jeżeli nie kupię sobie przez to czegoś bardziej potrzebnego. Niemniej, Twoja recenzja mnie nie zawiodła i utwierdziła w przekonaniu, że koniecznie muszę tę powieść przeczytać. Prześladowania w szkole to, zwłaszcza ostatnio, bardzo głośny, przechodzący niemal do porządku dziennego temat. Młodzi ludzie faktycznie potrafią być wobec siebie okrutni, szkoda tylko, że sami rozumieją to dopiero w chwili, w której dzieje się coś strasznego. Tak czy siak, "Tease" zapowiada się wspaniale. Cieszę się, że autorka podjęła taki temat, choć nie jest on wcale łatwy. Jak wnioskuję z Twojej opinii, udźwignęła ten ciężar, przy okazji dbając o cały świat przedstawiony. Nie trzeba mi większej zachęty - muszę mieć tę książkę :)
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten temat rzeczywiście stał się głośny, dlatego potrzebne są książki, w których ten problem jest ukazany. Polecam serdecznie sięgnięcie po tę książkę! :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Podpinam się do słów Aivalar, ja również mam na nią chrapkę! :) Myślę, ze tego typu powieści, o trudnych tematach, powinny pojawiać się częściej, myślę, że dobrych pozycji mówiących o prześladowaniach... Teraz mam wrażenie, że nienawiść coraz częściej pojawia się w drugim człowieku, a ludzie nie zawsze są świadomi swoich złych słów, i tego jaką krzywdę one są w stanie wyrządzić... Chętnie się przekonam, co Maciel zaprezentowała w swojej powieści.

    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, niestety taki to staje się nasz świat - pełen nienawiści i braku akceptacji... Szkoda, że jednak tak niewielu z nas z tym walczy. Książkę polecam zdecydowanie.
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  3. Zaczynam żałować, że nie wzięłam jej gdy miałam szansę... Chyba od razu po premierze pobiegnę do księgarni.

    Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja się nie skusiłam na tę książkę. Ale może jeszcze zmienię zdanie, bowiem zaczynają się pojawiać recenzje, które mnie zachęcają do tej powieści.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. ;) Kto wie - może jednak się skusisz.

      Usuń
  5. Zapowiada się ciekawie i chyba skuszę na nią przy najbliższej okazji :)
    Eh...niedługo zbankrutuję przez te moje książki! :D

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie x
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie - bankructwo już chyba gwarantowane :D

      Usuń
  6. Książkę mam w planach juz od dawna i strasznie ci jej zazdroszczę. Wyczekuje tej premiery jak niczego innego.
    Bohaterka - narratorka mnie przekonuje, a to że jest niezbyt pozytywnym bohaterem dodatkowo podnosi ocenę tej książki w moich oczach. Chyba nie zostaje mi nic innego jak wyczekiwania tej premiery dalej. Wiem teraz przynajmniej że się nie zawiode.

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam po nią sięgnąć. Czyta się bardzo szybko, a mówi o poważnych problemach.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Nie słyszałam o tej książce i nie jestem przekonana, czy jest to pozycja dla mnie, z jednej strony temat jest naprawdę ciekawy i niestety wyjątkowo aktualny, ale z drugiej strony wydaje mi się, że Sara jest bohaterką, którą ciężko byłoby mi polubić;)

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. :) Też się obawiałam na samym początku, że nie polubię Sary, ale z czasem zaczynałam ją rozumieć.
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  8. Narobiłaś mi ochoty na tę książkę. Dopiero pierwsza recenzja "Tease", a już mam ją przeczytać :) Muszę się zastanowić nad jej kupnem :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście naprawdę ją polecam, ma w sobie coś, co sprawia, że jak już zacznie się ją czytać, to nie można się oderwać.
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  9. Lubię czytać książki z tego typu tematyką i jak są popularne wśród młodych ludzi. Z chęcią po nią sięgnę, tym bardziej, że historia jest wzorowana na prawdziwych wydarzeniach! Powieści oparte na prawdziwych zdarzeniach na ogół sprawiają, że odczuwam wszystko bardziej. Pozdrawiam :)
    Ich perspektywy
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
  10. Również jestem po lekturze "Tease" - to niezwykle emocjonalna książka, która pokazuje zjawisko mobbingu, przemocy, agresji szkolnej na wielu płaszczyznach. Takich książek jak ta powinno być zdecydowanie więcej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Powinno się pisać o wiele więcej na ten temat, który staje się coraz bardziej upowszechniony w dzisiejszym społeczeństwie.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  11. Planuję przeczytać, mam nadzieję, że niedługo książka zawita też do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę przeczytać tę książkę. Podoba mi się, gdy autor porusza tematy aktualnych problemów. Mozeby wtedy wyrobić sobie zdanie na jakiś temat, spojrzeć na cos z innej perspektywy... A w dodatku bohaterowie mogą ukraść mi serce. <3 czyżby kolejny książkowy mąż? :-D
    Pozdrawiam, Antosia :)
    Antosia-czyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, chyba tak, kolejny... Po prostu mam widocznie słabość do tajemniczych, nieco mrocznych chłopców. :3
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  13. Świetna recenzja. Książka wydaje się ciekawa, a tak się przypadkiem składa, że nie czytałam dawno dobrej młodzieżówki. Dziewiąty września jutro? No, to długo nie muszę czekać! :)

    Zapraszam do mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, zwłaszcza, że porusza ona naprawdę poważne problemy. :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  14. Na pewno sięgnę po tę książkę, ponieważ ten temat jest mi bliski. Mój syn padł ofiarą prześladowań i mobbingu w gimnazjum, co skończyło się dla niego silną depresją i strachem przed chodzeniem do szkoły :(. Po przeczytaniu Twojej recenzji, miałabym ochotę nie tylko sama zagłębić się w jej lekturze, ale zorganizować na jej podstawie jakąś pogadankę w naszym gimnazjum. Wspominasz jednak o tym, że autorka posługuje się wulgaryzmami, więc obawiam się, iż dyrekcja mogłaby wnieść sprzeciw.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, rozumiem... Niestety gimnazjum to jeden z gorszych okresów, nie wiem dlaczego dzieciaki w tym wieku potrafią być tak podłe. :( Zdecydowanie polecam tę lekturę, a co do zorganizowania pogadanki - czemu nie? Jeśli chodzi o wulgaryzmy, w tej książce nie dało się ich nie umieścić, bo nasilają cały charakter tej przemocy, stąd myślę, że nie powinno być z nimi aż takiego problemu... Szczególnie że pokazują, jak te okropne słowa potrafią wpływać na psychikę innych.

      Usuń

*Każdy komentarz, czy to pochwała czy też krytyka, niezwykle motywuje mnie do dalszego działania, stąd dziękuję za wszystkie pozostawione przez Was słowa! :)
*Jeśli jednak zamierzasz napisać "fajny blog! może rev?" - lub coś w tym stylu, to naprawdę lepiej nie pisz niczego :)
*Nie bawię się w obserwację za obserwację, więc daruj sobie od razu takie pytania :)

Archiwum

Ostatnie wpisy