,

Kolejny TAG książkowy: Siedem Grzechów Głównych Książkoholika.

21:10

     Tak jak wspomniałam w ostatnim wpisie, zostałam również nominowana do wzięcia udziału w tagu książkowym, który pojawił się na blogu Zanim Przeczytasz. Bardzo polubiłam wszelkiego rodzaju tagi, dlatego nie wahałam się zbyt długo by zrobić go u siebie, chociaż... być może jego tematyka będzie wydawać się komuś nieco... kontrowersyjna (i mnie samej taka się właśnie początkowo wydawała), bo związana jest z wiarą, a co się z tym wiąże: siedmioma grzechami głównymi. Przekładać to na tag książkowy? Z jednej strony coś powstrzymuje, lecz z drugiej - czemu nie. Szczególnie że osobiście jestem osobą wierzącą, więc znam podstawowe sprawy takie jak dekalog czy właśnie siedem grzechów głównych, stąd... postanowiłam zrobić ten tag - w końcu wyznaję w nim te swoje grzeszki książkoholika. Dlatego zapraszam Was do przeczytania moich odpowiedzi, jakie umieściłam w tych siedmiu kategoriach. :)


1. PYCHA - O jakiej książce mówisz najwięcej, jeśli chcesz zabrzmieć jak bardzo inteligentny czytelnik?

Szczerze powiedziawszy... Ciężkie pytanie, bo tak naprawdę staram się nie szufladkować pod względem książek na te, które niby czynią z nas inteligentnych czy też takie, jakie wywołują efekt przeciwny. Rzecz jasna mogę czegoś nie akceptować (jak chociażby powszechnie popularnych "książek" typu "Zniszcz ten dziennik"), jednak to nie znaczy, że jeśli ktoś by mi o tym opowiadał, to karciłabym tę osobę. Wszystko jest rzeczą gustu i dla jednego człowieka mogłabym brzmieć jak inteligentny czytelnik opowiadając o klasyce typu "Wichrowe wzgórza", dla kogoś innego wystarczyłoby przytoczyć co nieco o "Alchemiku" Paula Coehlo. Dlatego nie zastanawiałam się nad tym głębiej i myślę, że nie znajduję takiej książki, bo każda jest na swój sposób wyjątkowa.

2. CHCIWOŚĆ - Jaka jest najtańsza i najdroższa książka na twojej półce?

Hmm... kolejne dobre pytanie. Nie pamiętam dokładnie ile kosztowała dana książka, jak i niektóre albo dostałam w prezencie albo wygrałam, zatem ciężko mi to wszystko "ot tak" określać. Niemniej, najtańszą wydaje mi się, że zdecydowanie jest "Światła pochylenie" Laury Whitcomb, za którą dałam jedyne 4.99 zł rok temu na wyprzedaży książek w Auchanie (uwielbiam takie akcje, bo można znaleźć ciekawe lektury po naprawdę niskiej cenie!). Natomiast najdroższa książka na mojej półce... Jest to chyba "Wyznaję" Jaume Cabre oraz" Zły" Leopolda Tyrmanda, jednak to się jako tako nie liczy, bo obie te książki udało mi się zdobyć, natomiast taką, którą kupiłam sama, akurat w cenie regularnej (bo zawsze szukam jakiś promocji ;D) jest "Maybe someday" Colleen Hoover.

3. NIECZYSTOŚĆ - Jakie cechy charakteru uważasz za najbardziej atrakcyjne u bohatera?

Myślę, że skupię tutaj swoją uwagę oczywiście na bohaterze męskim... Zdecydowanie atrakcyjna jest dla mnie mieszanka inteligencji z poczuciem humoru, przy czym podoba mi się, kiedy dany bohater bywa nieco sarkastyczny (jak chociażby Myron Bolitar z serii kryminałów Harlana Cobena). Do tego wskazana jest pewność siebie, ale w pewnych granicach, bo kiedy już zamienia się w zarozumialstwo, to szybko taki bohater mnie do siebie zniechęca. Miła widziana jest też taka troskliwość danego bohatera.

4. ZAZDROŚĆ - Jakie książki najbardziej chciałabyś dostać jako prezent?

Ach, najlepiej jak najwięcej ciekawych, wciągających książek... A tak serio, na pewno jest parę tytułów, które chętnie widziałabym na swojej półce. Ta lista może być dość długa, ale na obecną chwilę na pewno miło byłoby otrzymać "450 stron" Patrycji Gryciuk, która to książka swoją premierę ma w sierpniu tego roku, bo po fenomenalnym "Planie" jestem ciekawa innych historii wykreowanych przez autorkę, jak i pozostałe książki Colleen Hoover oraz oczywiście "Ten jeden rok" Gayle Forman (premiera we wrześniu). Jeszcze jedna książką, która mnie zaintrygowała, a w dodatku ma cudną okładkę jest "W krainie kolibrów" Sofii Caspari. Niestety po pięciokrotnej próbie wygrania jej, nie udało się, więc... jakieś urodziny, czy coś? ;) Haha.

5. OBŻARSTWO - Jaką książkę możesz pożerać (czytać) cały czas?

Na ogół mam tak, że raz przeczytana książka... pozostaje tą raz przeczytaną książką. Jednak są takie historie, które sprawiają, iż wiem, że któregoś dnia znowu do nich wrócę, więc pasują mi do tego punktu tagu. Zdecydowanie dawniej byłam w stanie "pożerać" Harrego Pottera - tą serię czytało się wprost błyskawicznie. Obecnie na pewno do tych książek należy "Mistrz i Małgorzata" Michaiła Bułhakowa (muszę kiedyś zrobić w końcu recenzję tej książki) oraz "Maybe Someday" Colleen Hoover.

6. GNIEW - z jakim autorem masz relację love/hate czyli jednocześnie go kochasz i nienawidzisz?

Sama nie wiem... Bo częściowo pasuje mi tutaj Colleen Hoover, którą kocham za to, że pisze książki, jakie są wulkanem emocji, a jednocześnie mogłabym ją nienawidzić za to, że właśnie przez ten ogrom wzruszeń rozwala mnie na kawałki, sprawiając, że serce ściska mi się z żalu... Chociaż nie potrafię jej chyba nawet i za to nienawidzić, bo nie mam nic do takiego stanu - to oznacza, że książka jest po prostu warta przeczytania. Podobnie mam z Nicholasem Sparksem i niektórymi jego dziełami. Więc zdecydowanie ciężko mi tutaj wskazać autora, który w 100% spełniałby ten punkt.

7. LENISTWO - Czytanie jakiej książki zaniedbałaś przez własne lenistwo?

Hmm... mogłabym powiedzieć, że niektóre lektury szkolne, ale to nie będzie do końca prawda, bo szczerze czytałam prawie wszystkie. Okej - zaniedbałam jedynie "Potop" Henryka Sienkiewicza. Nie byłam w stanie tego dokończyć, może przez lenistwo, a może przez fakt, że to mnie tak strasznie nużyło... Nie dałam rady tego przeczytać. Obecnie chyba nie ma takiej książki, bo staram się dobierać takie historie, których nie zaniedbam. Choć może mi tutaj pasować w małej części "Wyznaję" Jaume Cabre, bo cały czas coś mnie odciąga od tej książki, jak już wspomniałam w którymś punkcie - mam taką blokadę wewnętrzną gdy po nią sięgam.

     To już wszystko jeśli chodzi o dzisiejszy wpis, a wraz z nim ten naprawdę ciekawy tag książkowy. Bardzo lubię tego typu posty, chętnie je robię, natomiast co do nominowania kogoś... Zazwyczaj zostawiam "otwarty punkt". Tym razem chciałam zrobić inaczej, dlatego chętnie przeczytam ten tag na blogach:
     Co prawda, chciałam nominować jeszcze autorkę bloga Książkopatia, jednak okazało się, że parę dni wcześniej właśnie ten tag pojawił się już na tym blogu. :)
     Niebawem znów coś tutaj napiszę, bo naprawdę wkręciłam się w nadrabianie wpisów na blogu. Póki co - trzymajcie się! :)

Spodobało się? Zerknij na to:

10 komentarze

  1. Ten tag jest jednym z lepszych, jakie widziałam. I do tego jest dość trudny,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością jest oryginalny, co zachęca. ;)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Dziękuję przepięknie za nominację! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Urzekł mnie ten tag bo nie jest pomysłowy na siłę, a już jest pełno takich właśnie tagów w blogosferze, co mnie wręcz przeraża, mam na niego chrapkę :3

    http://leonzabookowiec.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie jeśli się skusisz, na pewno chętnie przeczytam! :D
      Pozdrawiam. :)

      Usuń
  4. Super tag, także wykonałam go u siebie! :)
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie widziałam! Dlatego już Cię nie nominowałam. :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Muszę w końcu zabrać się za "Maybe Someday" Colleen Hoover, bo czeka na półce, a ty ciągle je przytaczasz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, jakoś bardzo przekonała mnie do siebie ta książka po prostu. :D

      Usuń

*Każdy komentarz, czy to pochwała czy też krytyka, niezwykle motywuje mnie do dalszego działania, stąd dziękuję za wszystkie pozostawione przez Was słowa! :)
*Jeśli jednak zamierzasz napisać "fajny blog! może rev?" - lub coś w tym stylu, to naprawdę lepiej nie pisz niczego :)
*Nie bawię się w obserwację za obserwację, więc daruj sobie od razu takie pytania :)

Archiwum

Ostatnie wpisy