,

Mimo wszystko, czasami naprawdę "Chce się żyć" - czyli recenzja emocjonalnej książki.

11:45

Autor: Maciej Pieprzyca
Tytuł: Chce się żyć
Wydawnictwo: W.A.B
Liczba stron: 256
Ocena: 5.5/6
     Nie jestem przyzwyczajona do oglądania filmów, a kiedy już to robię, zdarza się to bardzo rzadko. Na ogół zresztą, jeśli dana ekranizacja powstała na podstawie książki, wyznaję zasadę, że najpierw czytam, a potem oglądam. Jednak w tym przypadku było inaczej. Któregoś wieczoru natknęłam się na film "Chce się żyć", który swoją emocjonalnością (i świetną grą aktorską Dawida Ogrodnika) sprawił, że nie mogłam się od niego oderwać. Stąd też wiedząc, że powstał na podstawie książki, która swoja drogą oparta jest na autentycznych wydarzeniach, nie wahałam się ani chwili, by po nią sięgnąć. Udało mi się ją dorwać w bibliotece, dlatego też poświęciłam kilka dni na poznanie historii opisanej w książce "Chce się żyć" autorstwa Macieja Pieprzycy. To wspaniała opowieść poruszająca poważne problemy, a jednak napisana w sposób humorystyczny, który sprawia, że pochłania się ją w mgnieniu oka.
     Głównym bohaterem, jak również narratorem w całej tej książce, jest Mateusz Rosiński. Przyszedł on na świat w 1981 roku. Po pewnym czasie zdiagnozowano u niego porażenie mózgowe, nie dając rodzicom żadnych nadziei na to, że chłopiec może rozwijać się intelektualnie. Mimo to, Mateusz rozumie wszystko, co się wokół niego dzieje i chociaż próbuje za wszelką cenę powiedzieć o tym światu, przez wiele lat jest traktowany jak roślina. Obserwuje więc jak dorasta jego rodzeństwo, jak zmienia się sytuacja w Polsce na przestrzeni lat i cały czas usilnie chce powiadomić wszystkich, że nie jest rośliną, a myślącym człowiekiem, jedynie z ułomnym ciałem... Stąd też wszystko opisuje z dystansem i autoironią, wiedząc, że nikt tak naprawdę nie chce go zrozumieć. Jednak sytuacja zmienia się w dniu, gdy w końcu ktoś zauważa sygnały wysyłane przez Mateusza, a on sam czuje, że w tym momencie naprawdę "chce się żyć".
     Sama nie wiem od czego zacząć ocenę tej książki, ale wiem jedno - jest świetna. To historia, jak wspomniałam we wstępie, która porusza poważny problem, a jednak pisana jest w sposób nieco humorystyczny. Mateusz zdaje sobie sprawę z faktu, że otoczenie go nie rozumie i chociaż usilnie chce wykrzyczeć światu, że jest inaczej, to przez wiele, wiele lat nikt tak naprawdę nie wie, o co mu chodzi. Tak naprawdę to książka, w której sporo miejsca autor poświęcił różnego rodzaju relacjom. Główny bohater nie do każdego czuł sympatię. Przede wszystkim kochał swoją mamę, która przez długi czas wierzyła, że jej syn jest sprawny intelektualnie, lecz również była zbywana przez lekarzy za swoją teorię, iż wie, że gdy do niego mówi, on to rozumie. Również jego tata, mimo swoich niektórych wad, starał się robić co w jego mocy, by uszczęśliwić synka. Bardzo dobry dla Mateusza był również jego brat Tomek, natomiast tego samego nie można było powiedzieć o siostrze Matyldzie... Oprócz tych relacji pomiędzy rodzeństwem czy też rodzice - syn, sporo tutaj o przyjaźni, ale również miłości... Bo przecież każdy człowiek bez względu na to, czy sprawny fizycznie czy też nie, przeżywa swoje pierwsze zauroczenia.
     Co więcej, autor wykonał kawał naprawdę dobrej roboty jeśli chodzi o opis innych chorych osób, kiedy tak poświęca uwagę jednemu z ośrodków, w którym także przebywał Mateusz. Pokazał on bowiem, że mimo iż czasami ktoś cierpi na jakąś chorobę, to również ma swoje marzenia, jak i talenty (wiele dzieci potrafiło wspaniale rysować, tańczyć czy też recytować). Ostatecznie jednak to, co przede wszystkim działa na plus, jest emocjonalność bijąca od tej historii. Kiedy tak czyta się losy Mateusza, opowiadane przez niego samego, to trafia do czytelnika ogrom emocji wysyłanych przez głównego bohatera: począwszy od dystansu do siebie i poczucia humoru, poprzez gniew na życie, które zapisało taki, a nie inny scenariusz, aż ostatecznie niektóre fragmenty naprawdę potrafią wzruszyć czytelnika... Piękna historia, nic dodać, nic ująć.
     Jeśli chodzi o bohaterów, oczywiście nie dało się nie polubić Mateusza. Mimo tego, że los wyznaczył mu takie życie, a nie inne, on się nie poddawał. Wiedział, że nie jest rośliną, która kompletnie nie myśli i usilnie próbował powiedzieć o tym innym. Nawet gdy to się nie udawało, on nadal walczył, aż w końcu dopiął swego. Oczywiście moją sympatię zyskał także brat głównego bohatera, jego mama, ale również pani Jola, która odegrała sporą rolę w jego życiu. Natomiast do końca nie przekonała mnie Matylda, jaką to niby rozumiałam - też chciała coś znaczyć dla rodziców, a ciągle spychana była na bok, ale mimo wszystko zachowywała się momentami okropnie dla swojego brata. 
      Przechodząc już powoli do końca tej recenzji, chciałabym jeszcze zacytować trzy, krótkie fragmenty, które zapadły mi w pamięci:
  • "Noc. Siedzę przy oknie i patrzę w gwiazdy. Ludzie od zawsze patrzyli w niebo i zadawali sobie pytanie, co jest tam na górze i jak działa. Mówią, że z gwiazd można wyczytać całe życie. Poznać przeszłość i przyszłość. Bo gwiazdy są na początku wszystkiego. Po nocy zawsze jest dzień. A potem noc, i znowu dzień, i noc. Jak ta dzisiaj. Pełna gwiazd." (pierwszy akapit tej książki, który od razu utwierdził mnie w przekonaniu, że będzie to dobra historia.)
  • "Z tą miłością to lepiej nie zaczynać, skoro zabija. Potem o tym zapomniałem, miałem z nią do czynienia. I tego żałowałem."
  • "Powroty są osobliwe. Niby wszystko takie samo, ale coś nie pasuje i uświadamiasz sobie, że ty się zmieniłeś."
       Mam nadzieję, że zachęciłam Was do zapoznania się z tą historią. Myślę, że warto mówić głośno o takich sprawach, bo często tak się zdarza, że ludzie nie akceptują tych, którym los wyznaczył cięższą drogę życia. Mówią o nich (jak chociażby lekarze w tej książce) "wybryki natury", a przecież to także ludzie, co z tego, że czasami żyją we własnym świecie czy też nie są do końca sprawni fizycznie? Każdy jest człowiekiem. Nie zapominajmy o tym. 
      Niebawem znów się odezwę, z pewnością z kolejnym tagiem książkowym, a później z przedpremierową recenzją pewnej książki. Póki co - trzymajcie się!

Zdjęcie okładki znalezione: tutaj.

Spodobało się? Zerknij na to:

42 komentarze

  1. Kocham! Ten film jest prześwietny. Jakim cudem ta książka mi umknęła?
    Pozdrawiam
    pomiedzy-ksiazkami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż - w takim razie teraz czym prędzej sięgnij po książkę, polecam! :)

      Usuń
  2. Od dawna jest to mój "must have". Przyznam, że nie wiedziałam o istnieniu książki, dopóki nie natknęłam się na zwiastun filmu - w każdym razie kilka słów o fabule wystarczyło, bym chciała sięgnąć zarówno po literacki pierwowzór, jak i po ekranizację. Głupio to zabrzmi, ale naprawdę lubię historie o takich ludziach jak Mateusz, bo ich postawa w obliczu problemów jest naprawdę godna podziwu i często daje mi siłę do walki z własnymi koszmarami, które bardzo często nie mogą się nawet równać z rozterkami przeżywanymi przez bohatera. Cieszę się, że powstają takie książki, że mówi się o takich codziennych bohaterach, bo wiele możemy się od nich nauczyć, a przede wszystkim dają nam nadzieję na lepsze dni :)
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - dobrze, że powstają właśnie takie książki. Co więcej, mam podobnie, lubię takie nieco problematyczne lektury, poruszające coś istotnego. :)

      Usuń
  3. masz rację, to są ludzie a nie wybryki natury. trzeba poruszać takie tematy, dlatego fajnie, że ta książka i jej ekranizacja powstały. na dodatek mówisz, że książka jest dobra. chyba się skuszę. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś oglądałam ten film, ale nie miałam zielonego pojęcia, że jest również książka! :o
    Osobiście nie przepadam na polską twórczością, ale teraz chyba się skuszę!

    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2015/10/zakadki-do-ksiazek-czesc-4.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam ją w ubiegłym roku (pożyczyłam) i bardzo mocno wryła mi się w pamięć. Pochłonęłam ją w ekspresowym tempie, a potem jeszcze długo myślałam nad jej treścią. Niestety nie obejrzałam jeszcze filmu na jej podstawie, choć wszyscy są zgodni, że warto to zrobić i z pewnością nadrobię ten brak.

    www.maialis.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zatem obejrzeć także film, jest naprawdę dobry. :)

      Usuń
  6. Oglądałam film, strasznie mi się podobał, ale książki nie czytałam i chyba będę musiała nadrobić moje książkowe zaległości!

    Buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zatem sięgnąć jak najszybciej! :)

      Usuń
  7. Przyznam, że sugerując się samą okładką, nigdy bym po tę książkę nie sięgnęła. I tak wiele bym straciła. Świetna recenzja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, okładka czasami może zmylić. Polecam sięgnąć. ;)

      Usuń
  8. Już od jakiegoś czasu noszę się z zamiarem przeczytania tej książki, ale do tej pory nie miałam okazji po nią sięgnąć, muszę to w końcu nadrobić;)

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakiś czas temu oglądałam film, ale nie miałam pojęcia o tym, że jest książka.
    Historia sama w sobie jest bardzo wzruszająca, film wywiera wiele emocji - tych dobrych i tych złych. Do książki po filmie już raczej nie sięgnę, ale jestem pewna, że jest równie świetna o ile nie lepsza

    Pozdrawiam Iza - Świat książkomaniaczki
    Niech książki będą z Tobą! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Znów to powtórzę: polscy pisarze są na prawdę godni, by czytać ich DZIEŁA!!! Już czuję, że ta książka jest wartościowa ;) Porusza ważną i niestety ponadczasową tematykę... Na pewno przeczytam ;) http://www.alicjadobry.pl/?m=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, powinno się czytać także dzieła polskich pisarzy, już nie raz pozytywnie mnie zaskoczyli. :)

      Usuń
  11. Cieszę się, że Ci się spodobała. :) Naprawdę warta jest przeczytania. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrze, że w ogóle powstają takie książki i się o nich głośno mówi oraz dyskutuje. Na pewno się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, powinno się pisać takie problematycznie książki nawet częściej. ;)

      Usuń
  13. Lubię takie historie, jednak w moim przypadku muszę mieć odpowiedni nastrój i taką wewnętrzną potrzebę i ochotę na taką książkę lub film. Jeśli kiedyś taka ochota mnie najdzie, będę pamiętać o tej pozycji.

    Jeśli masz ochotę na wykonanie TAGu, serdecznie zapraszam :)
    http://apteka-literacka.blogspot.com/2015/10/literacka-wycieczka-po-polsce-tag-by.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam tak czy siak. :)
      A co do TAGu - może kiedyś się skuszę, na obecną chwilę mam już kilka innych do wykonania. :)

      Usuń
  14. Ja też na ogół sięgam najpierw po książkę potem po film ale zdarzało mi się trafiać na książkę na podstawie filmu, trochę kiepskie są ale też fajna. O tej książce nie słyszałam nawet o filmie. Ale czuję się zachęcona. :D
    Pozdrawiam ciepło ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zatem nadrobić zaległości! :)

      Usuń
  15. Widziałam film, ale nie wiedziałam o istnieniu książki. Mam zamiar ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zarówno i film, jak i książka nie zrobiły na mnie jakiegoś olbrzymiego wrażenia. Czegoś mi w nich zabrakło ;)

    Nominowałam Cię do Dookoła Świata Book Tag! Więcej u mnie: ilmiogattonero.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. ;) I dziękuję za nominację! Na pewno wykonam. :)

      Usuń
  17. Nie słyszałam ani o filmie ani o książce ale Twoja recenzja bardzo mnie zaintrygowała :) Dziś w wolnej chwili na pewno skuszę się na ekranizację :)

    Pozdrawiam ;*
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że recenzja zachęciła. ;)

      Usuń
  18. Muszę ją przeczytać. Wydaje się bardzo.. mądra i w ogóle fantastyczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest ciekawa, niby pisana z dużym dystansem, a porusza dość istotne problemy. ;)

      Usuń
  19. Czytałam tę książkę już dość dawno temu, ale do dziś pamiętam że bardzo mnie poruszyła. Wywołała we mnie wiele emocji. Piękna książka i naprawdę warto ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak - zdecydowanie warto ją przeczytać. ;)

      Usuń
  20. Czekam aż przyjaciółka skończy czytać i mi pożyczy bo po twojej recenzji nie mogę się jej doczekać.
    Buziaki!
    www.filigranoowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się zatem, że recenzja zachęciła. ;)

      Usuń

*Każdy komentarz, czy to pochwała czy też krytyka, niezwykle motywuje mnie do dalszego działania, stąd dziękuję za wszystkie pozostawione przez Was słowa! :)
*Jeśli jednak zamierzasz napisać "fajny blog! może rev?" - lub coś w tym stylu, to naprawdę lepiej nie pisz niczego :)
*Nie bawię się w obserwację za obserwację, więc daruj sobie od razu takie pytania :)

Archiwum

Ostatnie wpisy