, ,

Książka, po przeczytaniu której brakuje słów - recenzja "W naszym domu"

10:30

"Serce człowieka to nic więcej, jak zwyczajna półka, którą można obciążyć tylko do pewnego stopnia, bo w końcu coś musi z niej spaść i będzie trzeba pozbierać roztrzaskane szczątki."

Autor: Jodi Picoult
Tytuł: W naszym domu
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 696
Ocena: 6/6

     Są takie książki, po przeczytaniu których zaczyna brakować słów. W głowie tworzy się mętlik i dopiero po pewnym czasie udaje się pozbierać myśli, które później można przenieść na wirtualny papier w postaci recenzji. Tak właśnie miałam z książką "W naszym domu" autorstwa Jodi Picoult. Jakiś czas temu, odwiedziwszy bibliotekę, natknęłam się na ten tytuł i od razu przypomniałam sobie, że kiedyś polecała mi ją koleżanka. Przeczytałam więc krótki opis i chociaż jej objętość licząca prawie 700 stron nieco mnie przerażała, postanowiłam ją wypożyczyć. Sięgając po nią miałam nadzieję na dobrą lekturę, lecz to co dostałam, przeszło wszelkie moje oczekiwania. Ta historia, nie dość, że wciąga czytelnika od pierwszych stron, to dodatkowo sprawia, że po jej odłożeniu naprawdę ciężko jest wykrztusić jakiegokolwiek słowa. 
    Jacob Hunt to osiemnastoletni chłopak, którego wychowuje samotna matka - Emma. Ma on także młodszego brata imieniem Theo, który to jednak częściej pełni rolę właśnie tego starszego, bardziej odpowiedzialnego członka rodziny. Wszystko z powodu faktu, że Jacob cierpi na zespół Aspergera, czyli odmianę autyzmu jaka sprawia, że nie funkcjonuje on dokładnie tak, jak inni ludzie. Chłopak jest wręcz geniuszem, mającym swoją pasję - kryminalistykę, jednak problem stwarzają mu głównie relacje z innymi. Często zamyka się w sobie, a rzeczy, które dla innych nie mają większego znaczenia, jego są w stanie wyprowadzić z równowagi wywołując różnego rodzaju ataki. Jednak życie rodziny Hunt przebiega względnie normalnie do momentu, kiedy policja odnajduje ciało prywatnej instruktorki umiejętności społecznych Jacoba - kobiety imieniem Jess. Wówczas wszystkie charakterystyczne objawy zespołu Aspergera w oczach policjantów mogą być równoznaczne z przyznaniem się do winy. Jacob zostaje oskarżony o morderstwo, lecz jego matka, wraz z adwokatem - Oliverem zrobią wszystko, by udowodnić, że chłopiec jest niewinny... Jak zatem potoczą się losy bohaterów? Co naprawdę przydarzyło się Jess? Czy Jacob mógł zabić kobietę czy został jedynie niesłusznie zamieszany w te wydarzenia? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie sięgając oczywiście po książkę Jodi Picoult.
      Już dawno nie zdarzyło się tak, że pisząc recenzję, nie wiedziałam od czego zacząć swoje wrażenia. Ta historia wyryła we mnie jakieś piętno, które ciężko przenieść mi w słowach na ten wirtualny papier. Zacznę od tego, że już od pierwszych stron, styl autorki niezwykle przypadł mi do gustu. Jest jednocześnie lekki, jak i w niektórych fragmentach przybiera poważny ton. Szczególnie dobrym zabiegiem było to, że rozdziały są pisane z różnych perspektyw - wypowiada się zatem zarówno Emma, jak i Jacob, Theo, a także policjant Rich oraz adwokat Oliver. Dzięki temu, czytelnik może popatrzeć na wydarzenia z różnych perspektyw, a także poznać bardziej profil psychologiczny każdego bohatera.
      Wydawać by się mogło, że jest to książka, która kręci się wokół wątku rzekomego morderstwa i szukania sprawcy - a w zasadzie udowodnienia, że jest nim Jacob. Stąd dużą część tej lektury stanowią rozprawy sądowe. Jednak tak naprawdę jest to powieść, w której autorka pokazuje studium rodziny, gdzie jeden z członków cierpi na zespół Aspergera. W niezwykle przystępny sposób uświadamia czytelnikowi na czym polega ta przypadłość i z jak wieloma rzeczami się wiąże. Ukazuje więc jak wygląda życie w rodzinie, w której matka robi wszystko, by jej dziecko chociaż w małym stopniu przypominało swoich rówieśników. Jednocześnie przedstawia, w jaki sposób czuje się to drugie, zdrowe dziecko - w tym przypadku Theo. Wszystko wydaje się być niezwykle autentyczne, głównie dzięki tym rozdziałom pisanym z różnych perspektyw. Dzięki temu, czytelnik może wejść do świata Jacoba, ale też zobaczyć, jak o całym swoim życiu mówi Theo czy też Emma. Jestem pod ogromnym wrażenie, że autorka podjęła się tak istotnej tematyki i zrobiła to niezwykle dobrze. Myślę, że wczucie się w sytuację Jacoba nie było proste, a jednak Jodi Picoult wyszła z tego obronną ręką. Stąd też, całość jest niezwykle emocjonalna i momentami wręcz chwyta za serce.
     Natomiast sama sprawa morderstwa jest jedynie dodatkiem, dzięki któremu fabuła przybiera na sile i staje się jeszcze bardziej intrygująca. Wraz z kolejnymi stronami, czytelnik zostaje wepchnięty w wir wydarzeń, które chociaż pozornie wskazują na jedno, to wciąż w jakiś sposób brakuje im tych nieodłącznych elementów, by całość stała się całkowicie logiczna i klarowna. Coraz to nowsze fakty czy też wypowiedzi jedynie wywołują dodatkowy zamęt, dzięki któremu czytelnik wciąż z zaciekawieniem śledzi poczynania bohaterów, rządny wiedzy jak to wszystko się zakończy. Tym samym, przechodząc do zakończenia całej historii - czułam chwilowy niedosyt, jednak analizując je po raz drugi, doszłam do wniosku, że jest dokładnie takie, jakie powinno być. Sama sprawa dotycząca Jess nie była dla mnie wielką niespodzianką, bo w pewnym sensie domyślałam się, że będzie dokładnie tak, jak było, ale jednak zakończenie pokazuje coś istotnego. Uświadamia, że więzi rodzinne są niezwykle silne. Genialna książka, która wywarła na mnie ogromne wrażenie. Być może spowodowane jest to przez fakt, że dla mnie była to nieco powieść psychologiczna, a nie ukrywam, iż ta dziedzina nauki od zawsze w jakiś sposób mnie interesowała. Dlatego też polecam Wam sięgnięcie po tę lekturę.
     Bohaterowie zostali wykreowani naprawdę dobrze. Zresztą podkreśliłam już nieco wcześniej, że autorka świetnie wczuła się w te wszystkie role - zarówno Emmy, czyli samotnej matki, która wychowuje synów tak, by wiedzieć, że jej starania nie poszły na marne, jak też Theo - tego drugiego, który mimo bycia młodszym, zawsze musiał zachowywać się jak starszy brat, aż po Jacoba - chłopca z zespołem Aspergera, żyjącego w swoim własnym świecie. Stąd też ta główna trójka bohaterów miała niezwykle ciekawe kreacje. Jeśli z kolei chodzi o pozostałe postaci, w tym policjanta Richa czy adwokata Olivera, to ten drugi momentami nieco mnie rozbawiał. Zdawał on sobie bowiem sprawę z faktu, że jest bardzo młodym, bez większego stażu, adwokatem, a mimo to jako obrońca Jacoba radził sobie świetnie. Stąd też myślę, że autorka stworzyła naprawdę ciekawe postacie.
      Podsumowując, książka "W naszym domu" to poruszająca historia rodziny, która pozornie wydająca się taką, jak wszystkie inne, codziennie musi zmagać się z tym, że jeden z członków ma zespół Aspergera. Mimo to widać, że chociaż czasami każdy z nich popełnia błędy, to zawsze mogą na siebie liczyć i ostatecznie trzymać się razem. Jest to również historia z wątkiem kryminalnym, który uświadamia jednak, że nie zawsze wszystko jest właśnie takie, jakie początkowo się wydaje. Polecam gorąco każdemu tę książkę - nie pożałujecie.
         Niebawem postaram się napisać coś nowego, chociaż nie wiem, czy będę miała aż tyle czasu, by artykuły pojawiały się tutaj tak często jak dotychczas. Póki co - trzymajcie się! 

Spodobało się? Zerknij na to:

13 komentarze

  1. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, ale widzę, że porusza poważny temat. Oglądałam kiedyś film o człowieku z tą samą przypadłością i był naprawdę wzruszający.

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę się wreszcie zabrać za książki tej autorki, bo to nie pierwsza recenzja jej książki, po której dosłownie robi mi się smutno, że takie cudeńko gdzieś ode mnie ucieka :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Po książki Picoult zawsze sięgam z największą przyjemnością. W naszym domu zrobiła na mnie ogromne wrażenie i dała wiele powodów do przemyśleń.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałaś coś jeszcze tej autorki? Bo ja 2 inne książki i obydwie były świetne.
    Pozdrawiam, Ola z pomiedzy-ksiazkami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Skoro na Tobie ta książka zrobiła aż takie wrażenie, to co będzie ze mną? Muszę ją koniecznie przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  6. Książkę czytałam dość dawno temu, ale pamiętam doskonale, że wywarła na mnie ogromnie wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Już wiesz, co sądzę o autorce i po tej jednej powieści, akurat tej autorce nie potrafię dać drugiej szansy, niestety. ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś dam szansę tej autorce, ponieważ jeszcze nie miałam z nią do czynienia. Wysoka ocena, więc może na pierwszy ogień pójdzie ta pozycja? Kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tej książki niestety nie kojarzę, ale bardzo lubię tę autorkę. Złamała mi serce i to nie raz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z jednej strony nie jest to typ książek, jakie czytam, ale z drugiej... Troszkę interesuję się tematem Aspergera, więc może to idealna pozycja, by spróbować z autorką, po którą w żadnych innych okolicznościach bym nie sięgnęła? Zobaczymy. ;)
    medycy nie gęsi, też książki czytają!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta książka faktycznie wydaje się być bardzo poruszająca. Czytałam już jedną powieść tej autorki i zdecydowanie jestem ciekawa również tej.

    OdpowiedzUsuń
  12. Powieści spod pióra tejże autorki cieszą się niemałą sławą i uwielbieniem. Sam przeczytam kiedyś jedną i byłem zachwycony! :)

    OdpowiedzUsuń

*Każdy komentarz, czy to pochwała czy też krytyka, niezwykle motywuje mnie do dalszego działania, stąd dziękuję za wszystkie pozostawione przez Was słowa! :)
*Jeśli jednak zamierzasz napisać "fajny blog! może rev?" - lub coś w tym stylu, to naprawdę lepiej nie pisz niczego :)
*Nie bawię się w obserwację za obserwację, więc daruj sobie od razu takie pytania :)

Archiwum

Ostatnie wpisy