, ,

Fenomenalna i trzymająca w napięciu historia - czyli recenzja książki "Czerwona królowa"

20:00

Autor: Victoria Aveyard
Tytuł: Czerwona królowa
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 488
Ocena: 6/6
"Stworzenie nadziei, gdy w rzeczywistości jej nie ma, to okrucieństwo. Fałszywa wiara wywołuje rozczarowanie, ból i wściekłość, przez co niełatwe sprawy stają się jeszcze trudniejsze."

     Powyższy cytat to jeden z wielu trafnych fragmentów książki "Czerwona królowa" autorstwa Victorii Aveyard, która to historia porwała mnie bez reszty. Czytałam o niej swego czasu bardzo wiele opinii i stopniowo utwierdzałam się w przekonaniu, że powinnam w końcu po nią sięgnąć. Kiedy więc zdarzyła się ku temu okazja, nie wahałam się ani przez chwilę. Tym oto sposobem zostałam zabrana na kilka dni do świata, w którym wszystko może się wydarzyć i gdzie "każdy może zdradzić każdego". Fenomenalna, trzymająca w napięciu, młodzieżówka w stylu fantasy, która sprawiła, że pochłonęłam ją w mgnieniu oka i śmiało mogę dołączyć do swoich ulubionych książek. 
     Główną bohaterką, jak i również narratorką całej historii jest Mare Barrow - nastoletnia dziewczyna, której życie w wiosce Pale wkrótce zamienia się w przebywanie na dworze króla. Żyje ona bowiem w świecie, gdzie istnieje ewidentny podział na dwa rodzaje ludzi: Czerwonych - tych niżej urodzonych, z których wywodzi się Mare. Ich życie to pasmo udręki, jaką zrzucają na nich Srebrni - czyli tak zwana klasa wyższa, mająca nadprzyrodzone zdolności poprzez które ciągle udowadnia Czerwonym, gdzie jest ich miejsce. Jednak Mare okazuje się być wyjątkowa. Kiedy zyskuje posadę na dworze króla, tym samym uwalniając się z obowiązkowej służby wojskowej, której to termin zbliżał się nieubłaganie, okazuje się, że nie jest taką zwyczajną dziewczyną... Mimo że w jej żyłach płynie czerwona krew, posiada ona niezwykłą umiejętność - potrafi w mgnieniu oka wzniecić błyskawice, jakie są w stanie pokonać praktycznie każdego. Odkrywszy prawdę, król wraz ze swoją żoną, zmusza Mare do oszustwa - ma od tej pory udawać jedną ze Srebrnych. Jednak ona nie zamierza tak łatwo się poddać i pragnie pomóc tajnej organizacji Czerwonych - Szkarłatnej Gwardii - w walce z wrogiem... Czy jej się uda? Jak wiele Mare będzie musiała poświęcić, by jej podwójne działania nie wyszły na jaw? Komu dziewczyna może zaufać - swojemu przyszłemu narzeczonemu Mavenowi czy może jego bratu Calowi, z którym odnajduje pewnego rodzaju więź? I czy walka o lepszy świat przyniesie jakikolwiek efekt? Odpowiedzi na te, jak i wiele innych pytań znajdziecie oczywiście sięgając po książkę "Czerwona królowa".
     Zacznę od tego, że początkowo obawiałam się tej historii. Mimo że miałam na nią ochotę od dłuższego czasu, nadal nie byłam w stu procentach przekonana czy przypadnie mi do gustu, bo jednak nie za często sięgam po fantastykę. Postanowiłam zaryzykować i teraz, będąc już po przeczytaniu, nie żałuję ani jednej sekundy poświęconej na zagłębianie się w tę niezwykłą opowieść. Ta książka jest genialna, pełna emocji i chociaż opowiada o czymś całkowicie fantastycznym, to jest tak bardzo bliska prawdziwemu życiu. To nie tylko historia o dziewczynie potrafiącej wzniecać prawdziwą wręcz burzę dzięki swoim umiejętnościom. To przede wszystkim książka pokazująca, że w życiu czasami nie wiadomo komu możemy zaufać, bo osoby, jakie wydają nam się być tymi właściwymi, w najmniej odpowiednim momencie ukażą swoje prawdziwe oblicze. To również historia, jaka uświadamia wagę prawdziwej przyjaźni i poświęcenia dla bliskich. Ta książka pokazuje również, że tak naprawdę nigdy nie można się poddać - nawet jeśli sytuacja wydaje się bez wyjścia - zawsze powinno podjąć się jakiekolwiek ryzyko by naprawić to, co wydaje się być już nie do naprawienia. Wspaniała książka, dzięki której na chwilę oderwałam się od rzeczywistości, zapominając o wszelkich swoich ziemskich troskach. Z każdą kolejną stroną coraz bardziej wsiąkałam w tę opowieść, wraz z bohaterami przeżywając mnóstwo sytuacji. Lecz co najważniejsze - ta książka to wulkan emocji, które czytelnik czuje całym sobą. Wraz z historią opowiadaną przez Mare, przeżywałam zarówno gniew na niektóre sytuacje, momenty radości, jak również ogromnego wzruszenia, które sprawiało, że nawet kilka łez popłynęło z moich oczu. Polecam "Czerwoną królową" każdemu, kto ma ochotę na książkę w stylu fantasy, która oprócz świetnej fabuły, zawiera w sobie mnóstwo życiowych prawd, a co więcej - przez te wszystkie ponad czterysta stron, trzyma w ogromny napięciu.
     Jeśli chodzi o bohaterów, bardzo polubiłam kilku z nich. Oczywiście sama Mare jest postacią, do jakiej trzeba się przekonać - jedni będą w stanie obdarzyć ją sympatią, inni może niekoniecznie ze względu na niektóre jej działania. Jednak osobiście zdecydowanie należę do tej pierwszej grupy. Bardzo polubiłam również jej przyjaciela - Kilorna, a wszelkie sceny właśnie z nim w roli głównej najbardziej potrafiły mnie rozczulić i wzruszyć. Nie mogłam natomiast od samego początku przekonać się do Mavena, podobnie jak do Cala - chociaż w jego przypadku było nieco inaczej i z kolejnymi rozdziałami coraz bardziej mnie do siebie przekonywał. Są również postaci, które niezmiernie mnie irytowały, jak sama królowa Elara czy też dziewczyna imieniem Evangeline. Tak czy siak, uważam, że Autorka świetnie wykreowała swoich bohaterów.
    Tak naprawdę nie mam się do czego przyczepić, a co więcej - dodam jeszcze kilka plusów o tej książce. Jak dobrze wiecie, zwracam uwagę na oprawę graficzną i od razu przyznam się Wam do tego, że  mam słabość do okładki "Czerwonej królowej". Jest ona po prostu przepiękna, wręcz idealnie pasuje do całej tej historii.  Co więcej, również styl Autorki jest niezwykle przyjemny w odbiorze, a jednocześnie nie jest całkowicie banalny i niektóre fragmenty na dłużej zapadną mi w pamięci (jak chociażby przytoczony na samym początku). 
    Stąd też, polecam przeczytanie tej książki, a sama natomiast mam to szczęście, że już teraz mogę zapoznać się z jej kontynuacją, czyli "Szklanym mieczem" i mam nadzieję, iż okaże się on równie wciągający jak pierwszy tom. Dlatego jeśli tylko lubicie fantastykę, a wahacie się czy sięgnięcie po "Czerwoną królową" będzie dobrym wyborem - ze swojej strony mogę powiedzieć Wam tylko tyle, że wybór należy do Was, ale moim zdaniem, nie pożałujecie. 
    Niebawem znów postaram się tutaj napisać, na pewno w przyszłym tygodniu pojawi się recenzja drugiego tomu fenomenalnej historii o Czerwonych i Srebrnych, bo po takiej dawce emocji, od razu biorę się za czytanie kontynuacji. Póki co - trzymajcie się! 

Za możliwość przeczytania dziękuję serdecznie:

Zdjęcie okładki znalezione: tutaj.

Spodobało się? Zerknij na to:

28 komentarze

  1. Czytałam i może nie była jakaś wyśmienita, ale nawet mi się podobała i miło mi się ją czytało. Mimo, że jak pisałam nie była jakaś świetna, to wciągała i ciekawiło mnie to, co będzie działo się dalej, więc zakupiłam (a właściwie zamówiłam, dojdzie do mnie w dniu premiery) drugi tom :) Buziaki, Idalia :*

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę, muszę, muszę przeczytać! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z tobą pod każdym względem, książka była fenomenalna. Dobrze, że niedługo będę miała u siebie drugą część.
    Buziaki!
    www.filigranoowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka zbierała dobre recenzje na blogach. Jeśli będę miała okazję to ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama nie wiem dlaczego jeszcze nie przeczytałam tej części, a tu już kontynuacja. Muszę w końcu się wziąć za królową, zbiera takie piękne recenzje, że nie sposób przejść obojętnie.
    Pozdrawiam Justyna z książko miłości moja

    OdpowiedzUsuń
  6. Mimo że z początku ta książka wydawała mi się dość schematyczna to już po kilkudziesięciu stronach nie mogłam się oderwać. A to zakończenie! Totalna bomba! Dobrze, że Szklany miecz będę mogła przeczytać już bardzo niedługo, bo jestem naprawdę ciekawa!
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.con

    OdpowiedzUsuń
  7. Najlepsza książka jaką miałam okazje do tej pory czytać. Coraz bliżej do wyczekiwanej przeze mnie premiery :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przymierzam się do niej od jakiegoś czasu, ale na razie nie udało mi się jej zdobyć. Muszę to w końcu zmienić :))
    ściskam

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam o niej zarówno negatywne jak i pozytywne opinie, niestety sama nie miałam jeszcze okazji jej przeczytać, ale na pewno to nadrobię :)
    Pozdrawiam ;)
    bookowe-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Koniecznie chciałabym przeczytać. Widzę, że to książka, którą warto dodać na listę "must have" ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam tę książkę w planach, ale nie wiem, kiedy uda mi się ją pochwycić. Zawsze znajdę coś ciekawszego do kupienia... Cała ja. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam tą książkę. Już nie mogę się doczekać aż zacznę czytać tom 2.
    Pozdrawiam :)
    http://life-ishappiness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. ''Czerwoną królową'' zna już chyba większość książkoholików. Tylko ja i kilka innych odłamków jeszcze po nią nie sięgnęło. Na pewno bym ją przeczytała, ale w bibliotece nie mam takich rarytasów, a z kupnem jest tak, że albo się zaciska pasa, albo akurat w promocji jest jakaś nowość. Może po urodzinach dostanę zastrzyk gotówki i wtedy rozważę kupno.

    http://wielopasja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. od dawna poluję na Czerwoną Królową. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Znam ze słyszenia, ale od połączeń nastolatek z fantastyką uciekam. Brrr, to jest często na prawdę bolesne xD
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo wysoka nota, ale nie jest to mój klimat. Muszę najpierw się przekonać do fantastyki, a później może wrócę myślami do tego tytułu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytałam pierwszy tom i już nie mogę się doczekać, aż drugi wpadnie w moje lepkie (do książek) rączki :D

    Pozdrawiam, Maniaczka książek!
    countrywithbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam, nie była wyśmienita, jednak miło spędziłam przy niej czas i na pewno z przyjemnością sięgnę po drugi tom.
    Chodź przyznam, iż Mare czasem działała mi na nerwy (z naciskiem na czasem :D).
    Świetna recenzja.
    Pozdrawiam, Kinn.
    http://zagubieni-w-ksiazkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Chyba się na nią skuszę :)
    sekretnatajemnica.blogspot.com
    Krainamola.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Słyszałam o tej książce już dużo dobrych słów i nie mam wyjścia, muszę po nią sięgnąć! :D
    Buziaki, obserwuję! :*
    http://cudowneksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Ach, tyle już o tej książce słyszałam, że chyba będę musiała kiedyś się za nią wziąć! :)
    Pozdrawiam!
    Hon no Mushi

    OdpowiedzUsuń
  22. Gdy tylko skoncze czytac wszystko co mam, na pewno rozejrze sie na ta ksiazka ☺ od dawna widzialam mega duzo dobrych recenzji, taze mysle ze tematyka jak najbardziej dla mnie.. i dlaczego nie dac jej szansy? Pozdrawiam i zapraszam do siebie ☺

    OdpowiedzUsuń
  23. Wszyscy chwalą książkę i myślę, że nie bez powodu. Sama fabuła wydaje się dość intrygująca. Muszę w końcu przeczytać "Czerwoną królową" ;)

    Pozdrawiam Iza
    Niech książki będą z Tobą!

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja niedawno ją przeczytałam i jest kilka rzeczy, które mi się nie podobały ale ogółem - świetna :D
    Pozdrawiam :* http://felicja-bookaholic.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Za "Czerwoną Królową" chciałam zabrać się już dawno.
    Słyszałam o niej tyle dobrego i wręcz zakochałam się w piosence Petera and Jacoba.
    Muszę po nią sięgnąć jak najszybciej - mam nadzieję, że się nie zawiodę. Po tylu dobrych recenzjach naprawdę muszę się za nią zabrać, bo chyba sobie tego nie daruję xD
    Pozdrawiam,
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam te książkę całą sobą normalnie i strasznie chcę przeczytać 2 tom :D

    Buziaki
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Lekturę ma już za sobą. Weszłam tu, by zobaczyć, czy podoba się tak bardzo jak mi. :)
    Nie wiem czemu, ale od początku nie lubiłam Mavena. Wydawał mi się taki "lukrowy". Bardziej przypadł mi do gustu jego brat. <3
    Z niecierpliwością czekam na kolejną część.

    OdpowiedzUsuń
  28. Czerwona królowa strasznie mnie kusi od pewnego czasu. Same genialne opinie na jej temat znajduję. Chyba najwyższa pora ją zdobyć. :)

    OdpowiedzUsuń

*Każdy komentarz, czy to pochwała czy też krytyka, niezwykle motywuje mnie do dalszego działania, stąd dziękuję za wszystkie pozostawione przez Was słowa! :)
*Jeśli jednak zamierzasz napisać "fajny blog! może rev?" - lub coś w tym stylu, to naprawdę lepiej nie pisz niczego :)
*Nie bawię się w obserwację za obserwację, więc daruj sobie od razu takie pytania :)

Archiwum

Ostatnie wpisy