Nigdy jakoś szczególnie nie przepadałam za zimą. Ta pora roku wprowadzała mnie w bardziej pesymistyczny nastrój, śnieg padający za oknem sprawiał, że myślałam tylko o tym, iż wychodząc z domu, znów będę musiała marznąć. Mnóstwo śnieżnych zasp wokół mnie dodatkowo przygnębiało, a kiedy już faktycznie idąc ulicą czułam jak te białe śnieżynki sypią mi się w twarz i na włosy... Och nie, zima nie należy do moich...
Matematyczny umysł z artystyczną duszą. Matematyk z wykształcenia, aktualnie pracownik jednej z krakowskich korporacji, a z zamiłowania niespełniona pisarka i zakręcona książkoholiczka.
środa, 31 grudnia 2014
niedziela, 28 grudnia 2014
"Still love - czyli niedzielna piątka" - święta, święta i po świętach... A jednak czemu by do nich nie powrócić?

Muszę przyznać, że nie spodziewałam się, iż moje opowiadanie spotka się z tak wieloma pozytywnymi komentarzami i nie chodzi mi nawet o te na blogu (za które tak czy siak bardzo dziękuję!), ale także otrzymywane od paru znajomych. Dało mi to naprawdę dużą motywację do tego by w końcu stworzyć jakąś...
środa, 24 grudnia 2014
"Przypadkowe spotkanie" - czyli świąteczny skrawek własnej twórczości.
Dzisiaj 24 grudnia, czyli dzień związany oczywiście z Wigilią. Uwielbiam to, gdy wstaję wcześnie rano i razem z mamą rozpoczynam przygotowywanie dań na wigilijną kolację. W kuchni unosi się wtedy zapach tych wszystkich pysznych potraw, w salonie stoi już pięknie ubrana choinka, przyozdobiona mnóstwem bombek, własnoręcznie zrobionych i udekorowanych pierniczków i oczywiście światełek, natomiast stół czeka na...
poniedziałek, 22 grudnia 2014
Czasami jedna butelka potrafi zmienić całe życie - czyli pora na recenzję pewnej książki.

Autor: Nicholas Sparks
Tytuł: List w butelce
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 328
Ocena: 5/6
Czasami bywam naprawdę uparta. Kiedy już sobie coś postanowię, to nawet gdybym miała nie wiadomo jak wiele innych rzeczy na głowie i jak bardzo byłabym zmęczona, to zrobię tą zaplanowaną czynność. Tak właśnie...
piątek, 19 grudnia 2014
Czasami trzeba wyrzucić gdzieś swoje frustracje, czyli o tym, co mnie irytuje...
Nastał w końcu piątkowy wieczór, który spędzam w domu, z myślą w głowie, że aż do 7 stycznia nie muszę zamartwiać się tym, czy zaśpię na wykład, jak trudne będzie kolokwium oraz czy oby na pewno dobrze wszystko zrozumiałam... Oczywiście i w tym czasie nauka gdzieś tam się pojawi, nie mogę sobie tak po prostu rzucić jej w kąt i cały ten czas spędzić na tzw. "nicnierobieniu". Mimo wszystko, najpierw - chwila...
sobota, 6 grudnia 2014
"Wszystko zaczęło się od dziewczyny..." - czyli recenzja pewnej książki.

Autor: Danny Wallace
Tytuł: Charlotte Street
Wydawnictwo: Sonia Draga
Liczba stron: 440
Ocena: 4.5/6
Nadszedł weekend i zgodnie z zapowiedzią w ostatnim wpisie, powracam z czymś nowym.... Tym razem będzie to recenzja książki, jaką ostatnio czytałam, a właściwie skończyłam ją wczoraj wieczorem. Muszę przyznać,...
czwartek, 4 grudnia 2014
"Wszystko co mam, to uczucie, które jest w środku..." - czyli pora na interpretację tekstu pewnego utworu.
Kiedy mija już środa, mój tydzień automatycznie staje się luźniejszy... No, chyba, że to akurat czas ważnego kolokwium z analizy matematycznej, jakie to zwykle są w piątki, ale poza tym - naprawdę czwartek i piątek to już dni w których mogę złapać oddech, zrobić coś dla siebie, wyjść gdzieś z przyjaciółmi... Lubię to, zdecydowanie. Stąd dzisiaj nie mogłoby obejść się bez nowego wpisu na blogu. Oczywiście jak...
sobota, 29 listopada 2014
Muzyka poważna - czyli coś, co wprowadza mnie w stan wyciszenia...
Uwielbiam ten moment, gdy mogę w końcu, po ciężkim tygodniu pełnym przeróżnych obowiązków, na chwilę się zatrzymać. Po prostu usiąść w swoim własnym (tak, dokładnie, nie tym krakowskim) pokoju, za oknem mając już pierwszy śnieg (zastał mnie po powrocie do domu), przed sobą kubek gorącej, pysznej herbaty, a w ręku książkę. Cudownie jest tak prze moment nie myśleć o obowiązkach jakie czekają w kolejnym tygodniu, a po prostu...
środa, 26 listopada 2014
Kilka informacji + recenzja/przemyślenia odnośnie pewnej książki...

Na nowo zaczyna się ten nieustanny brak czasu spowodowany różnymi rzeczami, w tym jedną główną są studia, mnóstwo nauki, coraz więcej materiału, kolokwia... Innymi z kolei są dodatkowe zajęcia, które wzięłam na siebie w tym semestrze akademickim, jednak nie żałuję, że się ich podjęłam - wręcz przeciwnie....
środa, 19 listopada 2014
"Zacznij od nowa. Nie jesteś kalendarzem..." - czyli interpretacja tekstu pewnego utworu.
Na samym początku chciałabym Wam podziękować, czytelnicy, za to, że jesteście, bo gdyby Was tutaj nie było, to jednak te 10000 wyświetleń ot tak samo by się nie pojawiło. Co prawda, blog mam już spory czas, jednak dopiero od tego roku wzięłam się za porządne hm, rozpowszechnianie go i próbę odnajdywania coraz to nowszych osób, które chciałaby czytać ten mój "chaos myśli". Tak czy siak, cieszę się, że jednak...
sobota, 15 listopada 2014
Pora na kolejną recenzję... Tym razem wzruszającej, "Ostatniej piosenki".

Autor: Nicholas Sparks
Tytuł: Ostatnia piosenka
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 448
Ocena: 6/6
Znowu troszkę mnie tutaj nie było, jednak już staram nadrabiać się ten czas. Oczywiście niemożliwym jest sprawienie, by doba miała te wymarzone 48 godzin (pisałam coś o tym w ostatnim wpisie, w jednym z pytań odnośnie...
poniedziałek, 10 listopada 2014
Kilka informacji + LBA po raz drugi.
Pomyślałam sobie, że dłużej tak być nie może bym zaniedbywała kolejny raz niedzielną piątkę, ale niestety wyszło na to, że i wczoraj się ona nie pojawiła. Stąd stwierdziłam, po dłuższych rozważaniach, że niestety na czas bliżej nieokreślony zawieszam dział "still love - czyli niedzielna piątka". Co prawda, podejmując się tego, naprawdę starałam się by w każdym tygodniu pojawiała się nowa lista moich ulubieńców,...
środa, 5 listopada 2014
Nowy dział - zaczynamy od "Nostalgii Anioła".
Nadchodzi wieczór, kiedy A. zawalona ilością nauki, zamiast oczywiście zabrać się w końcu porządnie do pracy, w międzyczasie ogląda zwiastuny różnych filmów na dobrze wszystkim znanej stronie youtube. W końcu natrafia na jeden, drugi, trzeci świetny trailer, który sprawia, że ma ochotę obejrzeć te filmy jak najszybciej... Jej noc zamiast snu, staje się maratonem przeróżnych historii, a sama nie jest w stanie uwierzyć, że ona...
niedziela, 2 listopada 2014
"Still love - czyli niedzielna piątka" - a może tym razem nieco banalniej, ale... kolorowo?
Po tygodniu przerwy od serii "still love - czyli niedzielna piątka" wracam już jednak do Was z kolejną listą ulubieńców. Co prawda, szukałam jakiegoś ciekawego pomysłu, innego niż dotychczas (czyli głównie muzyka), ale ciężko było mi wybrać coś, co zarówno napisałabym w miarę sprawnie (ponieważ czas nadal goni mnie z wieloma innymi sprawami), a jednocześnie byłoby to ciekawe... W końcu postawiłam na pewną tematykę...
czwartek, 30 października 2014
"A gdy będzie źle, nie puść mnie" - czyli pora na interpretację utworu - tym razem polskiego.
Troszkę zaniedbałam te moje wpisy tutaj, przyznaję, jednak częściowo powody towarzyszące temu zjawisku wyjaśniłam już w momencie, gdy nie pojawiła się w niedzielę na blogu kolejna piątka... Jednak cóż - nie będę tego bardziej roztrząsać, natomiast przejdę do tematu, jaki będzie niósł dzisiejszy post. Wracam do czegoś, co bardzo polubiłam pisać, czyli do interpretacji tekstu kolejnego utworu, lecz tym razem - niespodzianka:...
poniedziałek, 27 października 2014
Still-nieogarnięta-A. przeprasza i wyjaśnia.
Ach, nastał poniedziałek, a wraz z nim dotarła świadomość, że naprawdę nie opublikowałam wczoraj kolejnej, niedzielnej piątki ulubieńców... I to nie tak, że zapomniałam, a po prostu inne czynniki na to wpłynęły. Już wczoraj w okolicach wieczornych zastanawiałam się czy nie napisać po prostu, że z pewnych powodów artykuł z serii "still love" się nie pojawi, jednak nawet na to nie miałam ani chwili... Stąd dzisiaj,...
środa, 22 października 2014
Blogosfera - czyli to, co mnie irytuje i to, co w niej lubię.
Już jakiś czas nie
było tutaj żadnych moich przemyśleń. Skupiłam swoją uwagę głównie na recenzjach
książek czy też interpretacjach utworów muzycznych, jak i oczywiście na
pojawiającej się w każdym tygodniu - piątce ulubieńców. Stąd dzisiaj powracam
poniekąd do przemyśleń, być może takich, które mogą spotkać się z mało
przychylnymi opiniami od niektórych. Dlaczego? Otóż tym razem będzie o...
blogerach, a właściwie...
niedziela, 19 października 2014
"Still love - czyli niedzielna piątka" - powrót do muzyki: co polskie, to też dobre.
Nie wiem dlaczego, ale mam jakiś gorszy czas. Właściwie to rzekłabym, że za bardzo zaczynam zastanawiać się nad wszystkim i tym samym tworzę w swojej głowie chyba urojone problemy... Po czym przekonuję się, że jest przecież w porządku i znowu zaczyna się robić spokojniej... A potem kolejny raz to samo i tak koło się toczy. Nie wiem dlaczego mam pewne lęki, ale są one przecież bezpodstawne. Pora się ogarnąć...
wtorek, 14 października 2014
"Całe moje życie to tylko absurdy..." - czyli bardzo krótki skrawek własnej twórczości.
W którymś wpisie wspomniałam, że napisałam kiedyś, tak przypadkiem właściwie, można by rzec, że pewien wiersz... Choć nie wiem czy ten tekst jaki nagle stworzył się w mojej głowie można klasyfikować do poezji. Dlaczego? Myślę, że jest on nieco banalny, momentami śmieszny, ale wbrew pozorom chciałam, żeby taki był - pełen absurdu sam w sobie, mówiący o absurdach... Postanowiłam go tutaj jednak opublikować,...
niedziela, 12 października 2014
"Still love - czyli niedzielna piątka" - dodatki, dodatki wszędzie...

Niedziela dla mnie staje się powoli zwiastunem tradycji związanej z blogiem, czyli kolejnymi piątkami ulubieńców. Tak jak kiedyś wspomniałam, pisać można właściwie o wszystkim i w każdym temacie można znaleźć te rzeczy, które są dla mnie akurat najlepsze. Oczywiście nie zawsze jest tak, że przychodzi pora by napisać tą niedzielną...
środa, 8 października 2014
"Jesteś moim słońcem, kiedy pada deszcz..." - czyli pora na kolejną interpretację tekstu pięknego utworu.
W dzisiejszym wpisie zajmę się kolejną interpretacją tekstu pewnego utworu (coraz częściej się za to zabieram, bo tyle jest cudownych kawałków, które chciałabym spróbować "odczytać"). Tym razem będzie to nutka, która raczej nie jest zbyt znana i właściwie nie wiem czy wykonawca tego utworu w ogóle tworzy coś więcej. Znalazłam ją dawno temu, przeszukując sobie youtube w celu właśnie odnalezienia jakichś spokojnych,...
niedziela, 5 października 2014
"Still love - czyli niedzielna piątka" - stoczmy walkę z "jesienną chandrą"!
Deszczowe dni, wszechogarniająca mgła, chłodniejsze wieczory... To wszystko wskazuje tylko na fakt, że jesień coraz bardziej zaczyna ogarniać cały świat. Co prawda, pogoda ma się poprawić (a tak przynajmniej twierdzą czy to w telewizji czy w radio i częściowo im się to już spełniło - dzisiaj słońce zawitało, przynajmniej do mojej miejscowości, co nie zmienia faktu, że cały tydzień było bardzo pochmurnie),...
czwartek, 2 października 2014
"List" - czyli krótki skrawek własnej twórczości...
Któregoś wieczora natchnęło mnie do tego, by coś sobie napisać. Akurat moi domownicy już spali, więc mogłam w spokoju oddać się myślom i spróbować sklecić chociaż parę sensownych zdań, w nadziei, że wyjdzie z tego coś na tyle przyzwoitego, by móc wstawić to na blog w znanej już kategorii: "Twórczość". Tym samym, powstał "List" - krótkie, można by rzec, że opowiadanie, chociaż wolałabym to chyba nazwać jednak po prostu tekstem....
wtorek, 30 września 2014
"Jeśli zostanę..." - a co, jeśli nie? - czyli recenzja wzruszającej książki.

Autor: Gayle Forman
Tytuł: Jeśli zostanę
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Liczba stron: 248
Ocena: 6/6
Jakoś początkiem września zapowiadałam, że ku końcowi tego miesiąca, pojawi się na blogu recenzja pewnej książki, na podstawie której zresztą powstał film. Jako, że chciałam zrobić takie...
niedziela, 28 września 2014
"Still love - czyli niedzielna piątka" - wracamy do muzyki, tym razem nieco subtelniejszej...
Na samym początku muszę napisać, że rozpoczynając serię "still love - czyli niedzielna piątka" nie spodziewałam się, że tak wiele osób będzie na nią czekać (czasami zdarza mi się, że ktoś ze znajomych pyta dzień wcześniej co planuję zawrzeć w kolejnej piątce ulubieńców), jak i że aż tyle odsłon będzie osiągać. Ostatni post z tej serii, czyli związany z moimi gustami smakowymi jeśli chodzi o napoje, zyskał...
piątek, 26 września 2014
"Ogień właśnie zgasł, zgasł na zawsze." - czyli pora na kolejną interpretację, tym razem utworu z mocnym, kobiecym wokalem.
Dzisiejszy wpis chciałabym znów poświęcić jakiejś interpretacji tekstu. Tym razem zabiorę się za kawałek, który szczególnie wpadł mi w ucho, gdy tak sobie przesłuchiwałam któregoś wieczoru utwory jednego z zespołów, jaki to pasuje do mojego gustu muzycznego. Znów będzie poniekąd o związkach, nie do końca szczęśliwych, o tym, jak łatwo coś może się rozpaść zwłaszcza wtedy, gdy uświadamiamy sobie, że to nasza...
wtorek, 23 września 2014
"Możesz przeżyć całe życie, nie dostrzegając, że to, czego szukasz, jest tuż przed tobą." - czyli recenzja najpiękniejsze historii miłosnej jaką do tej pory czytałam...

Autor: David Nicholls
Tytuł: Jeden dzień
Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron: 448
Ocena: 6/6
"-Ważne, żeby mieć jakiś wpływ na losy świata - powiedziała - no wiesz, coś zmienić.
-Co? Chcesz "zmienić świat"?
-No, nie od razu cały świat. Ale ten kawałek wokół siebie."
Tymi słowami chciałabym rozpocząć...
niedziela, 21 września 2014
"Still love - czyli niedzielna piątka" - przenosimy się do krainy smaków.
Kolejna niedziela zwiastuje tylko jedno na tym blogu - następną piątkę ulubieńców. Mimo iż tematów jest mnóstwo (jak tak ostatnio rozważałam, to naprawdę można pisać chyba o wszystkim), to zawsze potrzebuję chwili czasu by zastanowić się co tym razem mogę Wam tutaj albo polecić albo powiedzieć więcej o sobie... Stąd i tym razem nie było łatwiej - w końcu znowu mogłabym napisać o muzyce, bądź jakiś książkach, filmach,...
piątek, 19 września 2014
"Wielbiciel" - czyli pora na recenzję kryminału, gdzie ludzka psychika gra pierwsze skrzypce...

Autor: Charlotte Link
Tytuł: Wielbiciel
Wydawnictwo: Sonia Draga
Liczba stron: 424
Ocena: 5/6
Nie tak dawno, dokonałam recenzji pewnego thrillera autorstwa Harlana Cobena. Stwierdziłam, że i tym razem pokuszę się o pewien kryminał, lecz będący poniekąd (przynajmniej dla mnie) powieścią psychologiczną. Odpowiedź...
wtorek, 16 września 2014
Matematyka - czy zawsze taka nudna i trudna jak nam się wydaje? + własne rozterki i relacje z pobytu w świetnym miejscu...
A. nigdy nie przypuszczała, że ten dzień będzie taki cudowny. Właściwie już od poprzedniego wieczora, z jej twarzy nie schodził uśmiech, kiedy to wszelkie minuty, jakie mijały jej w gronie tych osób, uciekały w oka mgnieniu, uświadamiając im, że już jest po drugiej w nocy i pasowałoby może chociaż na chwilę się przespać po to, by kolejnego dnia w miarę normalnie funkcjonować. Tak więc teraz, siedząc już sama na mieszkaniu w mieście,...
niedziela, 14 września 2014
"Still love - czyli niedzielna piątka" - wróćmy na chwilę do czasów dzieciństwa!
Otwieram oczy. Budzę się z kolejnego, być może pięknego, a może zagmatwanego, snu, którego i tak już nie pamiętam i zaczynam myśleć jaki dzisiaj mamy dzień tygodnia. Okazuje się, że to niedziela, więc w mojej głowie od razu pojawia się przebłysk - pora na kolejną piątkę na blogu. Myśli zaczynają wirować, szukając jakiegoś ciekawego pomysłu, jednocześnie sama powoli zwlekam się z łóżka i kieruję ku kuchni....
wtorek, 9 września 2014
"Wszystkie te rzeczy, których nienawidzę, krążą wokół mnie..." - czyli interpretacja kawałka od BFMV.

Już jakiś czas nie było tutaj interpretacji tekstu utworu, stąd też postanowiłam dzisiaj zabrać się za ten temat ponownie. Zwykle jest tak, że nutki jakie wybieram do swoich prób "czytania" muzyki są dość melancholijne. Tym razem jednak postawiłam na coś innego... Co prawda, sama tematyka utworu poniekąd nawiązuje do...
niedziela, 7 września 2014
"Still love - czyli niedzielna piątka" - czy lektury szkolne zawsze są takie złe?
Przyszła pora na kolejną piątkę z serii "still love - czyli niedzielna piątka". Po paru ostatnich wpisach z tego cyklu zauważyłam, że liczba wyświetleń przy każdym z nich jest naprawdę spora i przyciąga chyba najwięcej czytelników. Niezmiernie mnie to cieszy, że w takim razie spodobał Wam się ten pomysł, bo na pewno będę go jeszcze przez długi czas kontynuować, a być może wpadnę też na jakieś inne pomysły,...
piątek, 5 września 2014
"Nie pokazujcie mi raju, żeby potem go spalić." - czyli pora na recenzję wciągającego thrillera.
Dzisiaj przyszła pora na recenzję, gdyż już w ostatnim wpisie podkreślałam, że dawno żadnej tutaj nie było. Zastanawiałam się jaką książkę powinnam tym razem opisać, zwłaszcza, że jestem w trakcie czytania dwóch naprawdę ciekawych, choć jedna póki co stoi w miejscu, gdy druga sprawia, że chłonę każde słowo jednym tchem. Własnie co do tej drugiej lektury, od razu chyba zapowiem, że do końca tego miesiąca pojawi...
wtorek, 2 września 2014
Gdzie ta sprawiedliwość?
Gdy trzymała w rękach aparat, cały wokół niej nagle przestawał istnieć. Liczyło się jedynie szukanie odpowiedniej chwili, którą można uwiecznić, sprawianie, że te krótkie momenty, gdy wiatr zdmuchiwał liście bądź piękny motyl usiadł na jednym z wielu kwiatów na łące, pozostawały na zawsze zapisane dzięki jej "miłości", bo tak nazywała swój aparat. Kiedy z kolei zajmowała się fotografowaniem ludzi, była perfekcjonistką, dając...
niedziela, 31 sierpnia 2014
"Still love - czyli niedzielna piątka" - o tym, jak przyjemnie spędzić czas wolny.
Nadszedł czas na kolejną, niedzielną piątkę. Co prawda, dzisiaj jest 31 sierpnia, a gdzieś ostatnio wyczytałam, iż to Międzynarodowy Dzień Blogera, co znaczy, że zgodnie z tradycją powinno się wybrać pięć blogów ze świata i opisać je na swoim. Myślę jednak, że złamię tą tradycję, wybaczcie, ale składa się na to parę powodów:
Na pewno nie miałabym pojęcia jakie wybrać blogi z innych krajów niż Polska, ponieważ...
czwartek, 28 sierpnia 2014
"Liebster Blog Award" - moje odpowiedzi, a także pytania i nominacje dla innych.
Na samym początku, chciałabym Wam napisać, że post odnośnie "Liebster Blog Award" miał pojawić się wcześniej, bo nominację dostałam w tamtym tygodniu, jednak nie miałam nawet chwili przez te parę dni żeby spokojnie przysiąść i odpowiedzieć na zadane mi pytania, jak i wymyślić kolejne 11 innym blogerom. Stąd przepraszam, że z lekkim opóźnieniem, ale czasami nawet jak się chce, to po prostu się nie da, bo zmęczenie...
niedziela, 24 sierpnia 2014
"Still love - czyli niedzielna piątka" - czas na filmy.
Nadeszła niedziela - dzień, który osobiście nazywam często "family time". Dlaczego? Wtedy właśnie najwięcej czasu poświęcam rodzinie. Wiadomo, że studiując, nie ma mnie w mojej miejscowości cały tydzień, dlatego wracając na weekend, staram się jednak przebywać w domu. W wakacje to trochę inaczej wygląda, bo jestem przecież ciągle, nie licząc jakiś pojedynczych wyjść, ale mimo wszystko niedziela i tak nadal...
środa, 20 sierpnia 2014
"I nie wiem jak oddzielimy kłamstwa od prawdy..." - czyli kolejne przeniesienie się w głąb tekstu utworu.
Wieczór, mimo że sierpniowy, był jednak chłodny, gdy A. wracała późno do domu ze spotkania z przyjaciółkami. Księżyc schował się gdzieś pośród chmur, więc tylko ciemne niebo widniało nad jej postacią, z kolei wiatr, coraz silniejszy, mierzwił jej długie włosy. Chcąc umilić sobie czas, postanowiła włączyć jakąś muzykę, w końcu prawie nigdy nie rozstawała się ze swoimi słuchawkami... Jednak nie mając pomysłu jaki utwór byłby w...
niedziela, 17 sierpnia 2014
Nowy cykl: "still love - czyli niedzielna piątka"... Zaczynamy od muzyki.
W ciągu tych paru dni cały czas zastanawiałam się czemu mogłabym poświecić kolejny wpis na tym blogu. Szczerze - przychodziły mi do głowy znów jakieś interpretacje tekstów utworów, jednak stwierdziłam, że co za dużo to nie zdrowo, trzeba mieszać tematykę bloga, skoro to, jak nazwa wskazuje, "chaos myśli". W końcu, z pewną pomocą mojej przyjaciółki (dziękuję, A.!), wpadłam na genialny pomysł (no, mam nadzieję,...
czwartek, 14 sierpnia 2014
"Wypłakałem wszystkie moje łzy" - czyli na interpretację tekstu utworu znów nadszedł czas.
Tak jak zapowiadałam w poprzednim wpisie, dzisiaj chciałabym znów przenieść się w świat muzyki i spróbować swoich sił w kolejnej interpretacji tekstu pewnego utworu. Myślę, że sporo osób go zna, chociażby z tego powodu, iż usłyszeć go można w stacjach radiowych. Muszę przyznać, że od razu mi się spodobał, pewnie dlatego, że pasuje do mojej wrażliwości. Całość: tekst, wykonanie (czytaj: głos wokalisty), sama melodia, to wszystko...
poniedziałek, 11 sierpnia 2014
Klubowa muzyka, wokół tłum ludzi, a w mojej głowie rodzą się przemyślenia...
Sobotni wieczór. Duszny klub. Muzyka, która nie do końca jest tą, jaką A. zwykle wybiera chcąc się zrelaksować. Mnóstwo ludzi tańczących wokół, a ona siedząc, przygląda się tym wszystkim osobom, momentami zastanawiając się co tutaj w ogóle robi. Z drugiej strony ma swoich znajomych i to jedyne pocieszenie dla jej duszy, ponieważ sama chyba nigdy nie wybrałaby się do takiego miejsca. Jednak już wie, że po tym wieczorze, zasiądzie...
środa, 6 sierpnia 2014
"Światła pochylenie" - czyli kolejna recenzja, tym razem nieco tajemniczej, książki...

Autor: Laura Whitcomb
Tytuł: Światła pochylenie
Wydawnictwo: Initium
Liczba stron: 232
Ocena: 4.5/6
"Ktoś na mnie patrzył - to dość niezwykłe uczucie, gdy jest się martwym."
Tymi słowami chciałabym zacząć dzisiejszy wpis poświęcony recenzji książki, którą to jakiś czas temu nabyłam w bardzo korzystnej...
niedziela, 3 sierpnia 2014
Wszystko się zmienia, ludzie się zmieniają... + lekka, własna frustracja.
Wiem, że gdy napiszę, iż z biegiem czasu wszystko się zmienia, to nie będzie żadnym odkryciem. Jednak taka jest prawda... A najbardziej zmieniają się ludzie. Nie chodzi tutaj nawet o to, że wraz z wiekiem może stają się bardziej odpowiedzialni, wiedzą, że sami muszą odpowiadać za swoje działania, zatem starają się uczyć na błędach, podejmują szereg decyzji, o których nie zawsze wiedzą czy przyniosą pozytywne czy też negatywne...
czwartek, 31 lipca 2014
Kolejna podróż przez tekst utworu świetnego artysty, czyli o "Cannonball" parę słów.
Tak sobie pomyślałam, pisząc ostatnią recenzję, że następny wpis poświęcę na własną próbę interpretacji tekstu utworu jaki towarzyszył mi właśnie wtedy, gdy chciałam zachęcić Was do przeczytania książki "Dla ciebie wszystko". Już kiedyś interpretowałam tekst innego utworu tego samego wykonawcy, a mam do jego głosu chyba słabość, dlatego dzisiaj zajmę się "Cannonball" - Damien'a Rice'a. Gdybym mogła określić o czym, według mnie,...
niedziela, 27 lipca 2014
"Dla ciebie wszystko" - czyli o pewnej historii miłosnej słów kilka...

Autor: Nicholas Sparks
Tytuł: Dla ciebie wszystko
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 400
Ocena: 5/6
Na samym początku tego postu chciałam zaznaczyć, że miałam w planie napisać coś wcześniej, jednak z przyczyn ode mnie niezależnych, nie miałam nawet głowy by cokolwiek tutaj naskrobać, o czasie już w ogóle nie wspominając. Generalnie...
środa, 16 lipca 2014
Zainteresowania - czym właściwie one są? + coś o sobie i własnych pasjach.

Na samym początku tego postu muszę przyznać, że tak się zbierałam w sobie, o czym by tutaj napisać. Myślałam o recenzji jakiejś książki (w końcu nadrabiam swoje zaległości w czytaniu!), interpretacji utworu muzycznego, a ostatecznie... zamierzam napisać co nieco swoich przemyśleń na temat naszych zainteresowań, pasji, hobby czy jakkolwiek...
piątek, 11 lipca 2014
"Przeciwieństwa" - czyli po raz kolejny skrawek własnej twórczości...
Już od jakiegoś czasu obiecywałam, przede wszystkim sobie, ale także komukolwiek kto czasami tutaj zagląda, że dokończę opowiadanie zaczęte jakiś czas temu, a w końcu go tutaj opublikuję. Wstępnie, miało to być w okolicach 10 lipca i co prawda, mam lekkie spóźnienie, ale chyba nie tak wielkie jak mogło być, zresztą wcześniej już starałam się tutaj coś pisać, chociażby artykuł związany z planowaniem, czy też interpretację tekstu...
niedziela, 6 lipca 2014
Wakacje, wakacje... A może by tak coś zaplanować?

Parę dni temu rozpoczął się lipiec, czyli miesiąc, który od dawien dawna zawsze kojarzy mi się z wakacjami, beztroską, słonecznymi dniami podczas których można robić tylko to, na co ma się ochotę... O tak, zdecydowanie lipiec ma coś w sobie. Wraz z nim, u mnie pojawiły się w końcu te upragnione wakacje, na które czekałam spory czas, nie...
poniedziałek, 30 czerwca 2014
"Tam jest światło i ono nigdy nie gaśnie..." - czyli własna interpretacja świetnego utworu.
Tak jak obiecałam w poprzednim artykule, dzisiaj chciałabym dokonać własnej interpretacji tekstu pewnego utworu, który naprawdę wiąże się dla mnie z pewnymi wspomnieniami... Znalazłam go akurat w dniu, kiedy wcześniej z kimś, swego czasu naprawdę dla mnie ważnym, byłam w pewnym miejscu, nieważne zresztą, gdzie, ważne, że z tym człowiekiem. Ale cóż... Czas przemija, czasami nie widzi się z kimś ponad pół roku i tęsknota w końcu...
sobota, 28 czerwca 2014
"Piękny deszczowy dzień" - czyli pora na recenzję pewnego opowiadania.

Autor: Eric Emmanuel - SchmittTytuł książki: Historie miłosneTytuł opowiadania: Jaki piękny deszczowy dzień!Wydawnictwo: ZnakIlość stron: 320 (całość)Ocena: 5/6
Parę dni temu rozpoczęło się kalendarzowe lato - pora roku uwielbiana przez naprawdę wielu ludzi, bo kojarzy się z samymi miłymi rzeczami - dla uczniów czy studentów najczęściej...
piątek, 20 czerwca 2014
Wyjaśnienia po raz kolejny...
Wiem, że po raz kolejny będę wyjaśniać dlaczego minęło sporo czasu, a na blogu nie pojawiło się nic nowego. Właściwie mam wrażenie, że to bez sensu, skoro ciągle tylko tłumaczę, że brakuje mi czasu i tak dalej, ale taka jest prawda. Zbyt wiele zajęć mnie pochłania i czasami nie mam już nawet siły ani chęci by stworzyć coś nowego, a przede wszystkim - brak odpowiedniej inspiracji sprawia, że nie znajduję w sobie tej motywacji,...
czwartek, 29 maja 2014
Czas przemija tak szybko - już rok od założenia bloga...
Czas. Zwykłe słowo, a kryje w sobie tak wiele. Wydaje się, że przemija zdecydowanie za szybko... tak, jakbyśmy jeszcze wczoraj byli dziećmi, które nie mają żadnych zmartwień, cieszą się z każdego dnia, uśmiechem obdarowując swoich bliskich - tym beztroskim, jaki, niestety, z biegiem lat, czasami znika z ludzkich twarzy. Jednak już nie jesteśmy brzdącami biegającymi po placu zabaw, a wielu z nas staje się bądź już jest dorosłymi...
poniedziałek, 12 maja 2014
Siedzę w pustym pokoju, w tych czterech ścianach - czyli mało optymistycznie, ale coś od siebie.
Jest maj, jeden z piękniejszych (przynajmniej dla mnie) miesięcy, kiedy wszystko wokół rozkwita coraz bardziej, cudownie pachnie bez, słońce daje o sobie częściej znać, ogrzewając nasze twarze, a mimo to, mój nastrój, który matematycznie mówiąc można by przyrównać do sinusoidy, w tym momencie właśnie znajduje się w tym "dołku". Zabrakło mi motywacji do naprawdę wielu rzeczy, choć wiem, że powinnam się za nie zabrać, to nie mogę,...
niedziela, 4 maja 2014
A może szczerość zamiast niedopowiedzeń?
Dlaczego tak bardzo boimy się mówić o czymś, co dusi nas w środku? Dlaczego zamiast jasno określić to, co czujemy, myślimy, chcemy, używamy słów, które ktoś potem musi interpretować na własny sposób? Utrudniamy sobie tak bardzo życie przez setki niedopowiedzeń. Nie zważamy na to, że coś może zostać odebrane nie tak, jak chcieliśmy to przekazać, ale wtedy jest to tylko i wyłącznie nasza wina. Brak odwagi, bądź szczerości do powiedzenia...
środa, 30 kwietnia 2014
"Pamiętnik narkomanki" - czyli pora na recenzję.

Autor: Barbara RosiekTytuł: Pamiętnik narkomankiWydawnictwo: Mawit DrukIlość stron: 304Ocena: 4.5/6
W dzisiejszym artykule padło na recenzję książki, którą czytałam już spory czas temu, jednak muszę przyznać, że czasami wracam do niej, czy chociażby poszczególnych cytatów, bo są niezwykle prawdziwe. O jakiej mowa? Jest...
niedziela, 20 kwietnia 2014
"9 crimes" - czyli ponad trzy minuty czegoś magicznego...
Muszę przyznać, że po ostatnim artykule, w którym próbowałam przekonać chyba samą siebie do tego, że powinnam na nowo odnaleźć optymizm, nastąpiła kolejna chwila złamania, gdzie po tygodniu, może dwóch, znów odwiedziła mnie moja droga przyjaciółka - Melancholia, a tylko dlatego, że przywołałam ją sama poprzez wcześniejszą szczerość w pewnej rozmowie, a która to towarzyszyła mi cały jeden wieczór, wraz z dźwiękiem "Roads" - Portishead...
czwartek, 17 kwietnia 2014
Na nowo odnaleźć optymizm...
Ostatnim razem interpretowałam na swój własny sposób pewien cudowny utwór. Zastanawiałam się na jaki temat mogłabym napisać kolejny artykuł, przechodząc przez różnego rodzaju pomysły. Nawet pewnego dnia, będąc pełną złości na samą siebie, chciałam ją gdzieś wyrzucić w postaci rozważań jak to jest, że im bardziej się staramy tym gorsze są efekty, co sprawia, iż po raz kolejny spotykamy się z rozczarowaniem. Jednak złe emocje minęły,...